Kiedyś p. Kubica dzielnie wypowiadał się na forach i obiecywał co to My nie zrobimy, a teraz? Siedzi jak mysz pod miotłą. Jan Woch nie jest lepszy. Żenada!
BKS Bobrzanie: kolejne porażki I i II drużyny
Dyskusja dla wiadomości: BKS Bobrzanie: kolejne porażki I i II drużyny.
-
-
Zwolnic wszystkich! Od nowa budowac!
-
Laska wróć.
-
Myślę, że pan Krzysztof powinien zaprosić pana Wocha, Kubicę lub samego pana trenera do swojego programu i zadać kilka pytań działaczom. Bo to co się dzieję jest nie do uwierzenia. Ten klub za moment wyląduje w lidze okręgowej.
-
E tam to przecież normalka. Napiszcie na tym portalu jak wygrają z jakimś dobrym rywalem. Wiem, że to szybko nie nastąpi ale wtedy to będzie prawdziwy news. A tak poważnie to szkoda BKS-u, bo już nie ma komu kibicować w tym mieście.
-
"taki jeden" bo taki kibic z Ciebie jest. Z klubem sie identyfikujesz wtedy kiedy sa sukcesy. A jak ich nie ma to co? Juz nie kibicujesz im? To tak jak by Ci ktos z rodziny zachorowal. I jak juz jest chory i niezdolny do czegos badz niesprawny to co masz tez go gdzies? Z KLUBEM SIE JEST NA DOBRE I ZLE! Nie wazne czy A klasa czy 4 liga. Prawdziwy kibic nigdy nie opusci swego klubu. Ty po prostu nie jestes kibicem i nie masz prawa wypowiadania sie na temat. Pozdrowienia dla tych co wspierali naszych grajkow w Jeleniej Gorze. HEJ BKS! Kiedys wroca piekne czasy mowie wam...
-
Odezwali się kibice trzy razy na krzyż pokrzyczeli i tyle nadajacie sie na korek w wiadome miejsce! Co ty pseudo głupku bedziesz zabraniał tu wypowiadać się możesz sobie pokiwać w majtach małym! A po drugie panie prezesie W czas pana się kończy ha ha.
-
Kaput na prezesa! Trzeba docenić jego dlugoletnią pracę. Kaput wróć jaknajszybciej> Kibice bks.
-
Bolec, Stolec czy jak ci tam... weź się ucisz! Głupka poszukaj sobie w rodzinie!
-
Nawet nie napisałem, że jestem kibicem BKS-u. Ba, nie jestem kibicem piłki nożnej. Moja zajadliwość jest tylko po to, żeby pokazać, co myślę o obecnie zarządzanym klubie. I nie jestem kibicem sukcesu - kibicuję drużynie z innego miasta w innej dyscyplinie, która kilkakrotnie spadała z ligi, a byłem z nią. Więc daruj sobie pouczanie ;).
-
Fachowcy się odzywają... kibice i niekibice- znawcy tematu od środka- proszę was. Co wy możecie wiedzieć o realiach klubu, oceniacie działaczy po wynikach piłkarzy- brawo! To takie... pospolite? Jestem pod wrażeniem. Przypomnijcie sobie poprzednich działaczy choćby pod kontem młodzieży (ale i też drużyn seniorskich): 1. Czy grupy młodzieżowe miały (a przypomne, że zawsze były spychane na margines): A) piłki (dla każdego)... bo teraz ma ją każdy, nową, dobrej firmy. B) dresy... bo teraz mają rewelacyjne, świetnej firmy. C) boisko... trawiaste, duże, szatnie itp. Sprzęt pomocny. D) nowe stroje piłkarskie rónież bdb firmy. Możecie powiedzieć, że to jest standard w dzisiejszych czasach... że nie ma się czym chwalić. Otóż jest się czym chwalić, bo do niedawna to była w tym klubie fikcja! Wiecie, jakich zawodników (umiejętności) ma w swoim szeregu klub, co mają w swoich głowach (woda sodowa), i że to własnie może być przyczyną ich postawy na boisku? Nie wiecie, ale i wcale nie musicie- jesteście tylko kibicami żądnymi dobrej gry. Powinniście jednak wziąć pod uwagę jakieś inne niż pobieżne aspekty i zastanowić się dlaczego tak jest? Może więc prezesa rozliczcie za działalność, a trenera i piłkarzy za grę :).
-
Ale to pan prezes W pozbywa się w bardzo miły sposób swoich podstawowych zawodników a nie trener, który dowiaduje się dzień przed meczem że już ich nie ma, to prezes burzy skład, ustawienie i realizacje planów trenera na poczatku ligi! Także za co ty chcesz rozliczać mistrzu trenera jak miał pewne koncepcje a tu przed meczem dowiaduje się, że mu ubyło kilku ludzi i juniorami ma uzupełnić, którzy nawet w szerokich pesrspektywach nie byli brani pod uwagę czego efekty niestety widać! Znudzony idź spać jak nie wiesz jak Pan prezes W burzy to co było już o wiele wcześniej budowane i prezdewszystkim zakładane na ten sezon! Niech żądzi dalej. Efekty będą jeszcze gorsze.
-
Pozbywa się... podstawowych... dorośli ludzie... - zabrali dziecku łopatkę i się rozpłakało... No comments.
-
No to powiedz na jakich mi mistrzu zawodnikach opierał się jeden trener z drugim, który był i im ufał myśle, że napweno nie na tobie znudzony.
-
Nie wystarczy uważać się za podstawowego, trzeba jeszcze na to zapracować postawą na boisku, a nie bazować na nazwisku czy stażu gry... Owszem, dzieje się źle, ale nie od wczoraj... Czasami o grze w pierwszym składzie decyduje brak wyboru, ale czy to wystarcza do tego, żeby wybiec na boisko i... nic poza tym?