(...) zasłabł:)
72-latek zasłabł w leśnej ambonie. Ewakuowali go strażacy
Dyskusja dla wiadomości: 72-latek zasłabł w leśnej ambonie. Ewakuowali go strażacy.
-
-
Ile promili?
-
JariNC () napisał(a):
Pokaż cytatIle promili?
Dobre, trafne! Czy miał przy sobie, oprócz promili, flintę?
Szanse pomiędzy zwierzętami i ich mordercami na chwilę wyrównały się, niestety człowiek (OSP) znów zaburzył ta równowagę... -
Dobrze, że doczekaliśmy czasów gdy pomoc przychodzi w każde miejsce i w każdym czasie. Brawo Strażacy !!!
A przedmówca niech swoje domysły zostawi dla siebie, nie można każdego mierzyć swoją miarą.... -
Życzę poszkodowanemu powrotu do zdrowia, strażacy zawsze są pomocni i docierają do poszkodowanych w najtrudniejszych warunkach. Mam nadzieję że cytowany wpis skończy się w sądzie za naruszenie dóbr osobistych - anonimie, nie jesteś anonimowy!
-
wystraszył sie wilka...?jak tu zejsc.dobrze ze zdazył zadzwonic.Ponadto czy w tym wieku moze byc człowiek sa,m na ambonie lesnej? ja bym tam zawału ze strachu dostał
-
od (whBKb) napisał(a):
Pokaż cytatwystraszył sie wilka...?jak tu zejsc.dobrze ze zdazył zadzwonic.Ponadto czy w tym wieku moze byc człowiek sa,m na ambonie lesnej? ja bym tam zawału ze strachu dostał
Może nie był sam. Reszta stała pod amboną przebrana za wilki i wyła.
-
To zabił dzika ,czy nie zdążył?
-
Staruszką dano broń i amunicję o pomyłkę nietrudno. A kierowców po 60-tce chcą badać. Duża część wywodzi się ze środowisk podatnych na alkoholizm i korupcję. Może to biedna ofiara.
-
Niby dzik ,a tam niedźwiedź