Wandale jednak nie odpuścili. Zdemolowali przystanek

Dyskusja dla wiadomości: Wandale jednak nie odpuścili. Zdemolowali przystanek.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    przystanek w czwartek już był zdemolowany

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    poziom inteligencji na wysokosci tej kostki betonowej,
    nie zniesli tego, ze przystanek ich przytlacza wyzszym IQ....
    i tacy maja prawa wyborcze - wiec nie dziwcie sie jakich mamy rzadzacych...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Apel do Wandali , ha ha ha apelujcie dalej bo w cywilizowanym świecie jest nagroda za wskazanie sprawcy , kara i zadośćuczynienie a u nas Wandali się chroni bo On jest " człowiekiem " a My nie wiem kim ,i to nie są przyjezdni tylko nasi Wandale . Nikt z Lubania nie przyjeżdża żeby pobazgrać po przystanku pisakiem z kim Kinga śpi albo co gorsza się bzykała .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie karać więzieniem tylko doyebać 200 godzin sprzątania w kamizelce z napisem "zniszczyłem to za co wy zapłaciliście"

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjc7z) napisał(a):

    Nie karać więzieniem tylko doyebać 200 godzin sprzątania w kamizelce z napisem "zniszczyłem to za co wy zapłaciliście"

    Pokaż cytat

    popieram

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zaapelować do wandali ? Jak ? Mózgów nie mają przecież. To tylko wina prawa i nieudaczników sądowych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego mieli odpuścić.
    Debil to debil.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bezstresowe wychowywanie... Róbta co chceta... ADHD...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjc7z) napisał(a):

    Nie karać więzieniem tylko doyebać 200 godzin sprzątania w kamizelce z napisem "zniszczyłem to za co wy zapłaciliście"

    Pokaż cytat

    Dokładnie tak. Dla takich cymbałów to najgorsza kara. I bardzo skuteczna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten nadmiar energii próbował w przeszłości wykorzystać w szczególny sposób, wydawałoby się bez mózgowy, młody człowiek. Kiedyś jemu i jego kolegom zabrakło alkoholu. Postanowili "obrobić" jeden z wiejskich sklepików. Na miejscu zdarzenia jedni zaczęli wyrywać z poszycia ścian drewnopodobne płyty. Nasz bohater postanowić wybić otwór ścianie "z główki". Jego uderzenie w ścianę kiosku było niefortunne. Trafił głową w znajdujący się konstrukcji ściany słupek żelbetowy - stracił przytomność. Koledzy po "obrobieniu" sklepu zanieśli go do miejsca obozowania gdzie odzyskał przytomność.