Bzdury na sto dwa. Wszyscy oni na marsz nie idą, bo się boją, że będą później szykanowani. Niektórzy nawet sami przed sobą ukrywają ten prawdziwy powód i gadają, że marsze robią więcej złego, niż dobrego. A jest odwrotnie. Dzięki marszom i protestom odważnych osób zmienia się rzeczywistość i jest lepiej. Ludzie walczą o swoje prawa.
Piszesz, że „spokojnie żyją wśród ludzi, którzy ich akceptują”. Kolejna bzdura. Gdyby ich akceptowali, to już dawno nie byłoby o czym rozmawiać i nie byłoby marszów. Nie ma równości małżeńskiej, a Twoi znajomi w obliczu prawa nie mogą zawrzeć choćby związku partnerskiego.
Każda dorosła Polka, każdy dorosły Polak, ma mieć prawo do zawarcia związku małżeńskiego z inną dorosłą osobą, dowolnej płci czy orientacji psychoseksualnej.