Marudy... Jakby sam poszedł na impreze to nie zwracałby uwagi czy ludzie wokół mają problem. Pogodzić sie z tym, albo przeprowadzić. Jak nie, to zatyczki do uszu i do spania. A odpowiedź pana dyrektora GOKiS też za***sta. Przez jakiegoś zrzędę ma przyjechać policja i zepsuć wesele, urodziny i inne takie. Brawooo
Jest problem z domami ludowymi w gminie Bolesławiec?
Dyskusja dla wiadomości: Jest problem z domami ludowymi w gminie Bolesławiec?.
-
-
Ten , kto napisał o problemie niech życzliwie doniesie w jakiej wiosce takie cuda wianki. Ja chętnie tam zawitam. Po stylu pisania wnioskuję, że to inteligentna , samotna i zniesmaczona życiem kobieta. Pozdrawiam.
-
Ludziom to wszystko teraz przeszkadza dyskoteki imprezy grille śpiewanie nawet głośne mówienie a to tylko tym starszym co nie mają co robić bo jak by się napracować cały dzień czy tydzień to by spał a nie nasluchiwal w dzień się wyśpi a w nocy niemoze spać i takie skutki,.,!!!!
-
A ja myślę że to może obecną władza wyrzuciła takiego gniota po to ażeby zrobić z siebie ofiarę
-
To tak jak my mieszkańcy bloków przy II LO. Jak na weselu na stołówce gra DJ to nie da rady w lecie w nocy okna uchylić bo tak głośno muzyka wali. Ale wiadomo wesele to nikt nie będzie dzwonił na policję żeby młodej parze i gościom nie robić nieprzyjemności. I tak samo jak nie wesele to urodziny itp.
-
Chciałbym aby w nowo powstałych domach ludowych było tyle ciekawych zajęć co wesel. Jest jedno podstawowe pytanie:
Czy zwracają się przynajmniej koszty utrzymania, bo organizowanie takich imprez ma ogromny wpływ na stopień zużycia tych obiektów. Czy te domy rzeczywiście służą tylko mieszkańcom gminy czy wszystkim? -
Z wypowiedzi dyrektora wynika, że i tak nic Z tym nie zrobi.
-
Stajemy się społeczeństwem malkontenckim - wszystko zaczyna nam przeszkadzać: jednemu, że gdzieś zbyt głośno, drugiemu, że drzewa przed jego oknami przeszkadzają, innemu, że sąsiad robi grilla w ogródku lub, że śpiewa w mieszkaniu. Przykłady można mnożyć.
-
Malkon (ALxa9u) napisał(a):
Pokaż cytatStajemy się społeczeństwem malkontenckim - wszystko zaczyna nam przeszkadzać: jednemu, że gdzieś zbyt głośno, drugiemu, że drzewa przed jego oknami przeszkadzają, innemu, że sąsiad robi grilla w ogródku lub, że śpiewa w mieszkaniu. Przykłady można mnożyć.
Bo za dobrze mamy i się ludziom w głowach przewraca. Wystarczy popatrzeć jak na ulicy czy w pracy "Polak Polakowi polakiem"
-
Zlikwidować "Orliki". Mieszkam na Sierpnia i przeszkadza mi hałas z boiska w Chojnowie.
-
każda wieś ma swojego sygnalistę , który dzwoni i płacze kiedy nie pasuje mu kto robi imprezę ,to taka sama funkcja jak wioskowy głup i plotkara , po prostu musi być ....nic nie pasuje i nikt nie jest godzien stać obok takiej osóbki
- 1
- 2