Zielone odpady za cmentarzem Kutuzowa? Mieszkańcy obawiają się, że zaczną gnić i śmierdzieć

Dyskusja dla wiadomości: Zielone odpady za cmentarzem Kutuzowa? Mieszkańcy boją się, że zaczną gnić i śmierdzieć.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wybory czas start! ;)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie radny, wypij pan piwko lepiej :)

  • "Mieszkańcy boją się, że zaczną gnić i śmierdzieć" - niech więc lepiej ci mieszkańcy unikają lasu. Tyle gałęzi na ziemi!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "A co tam Panie w polityce,chińczyki sie ...." a co z trawą,które nie koszona jest nad Bobrem innych miejscach nie boją się jej że gnijąc użyżni łąkę . a te wywożone na pole nawozy naturalne z powoduja lepsze plony ? Masakra !

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zauważmy, że nieopodal cmentarza znajdują się dwa szroty, większy z nich jest miejscem zorganizowanym (może średnio estetycznym, ale widać staranność przy zachowaniu ładu). Natomiast mniejszy z nich już niekoniecznie jest miejscem zadbanym, właściciel posadził drzewka w okół posesji i dzięki temu nie rzuca się to mocno w oczy (chwała właścicielowi za to, taki mało sterylny interes). Ważniejszym jest to, że na działce bezpośrednio sąsiadującej z mniejszym ze szrotów (w odległości 15 m od "zgorzeleckiej") znajdują się również gałęzie, a o te gałęzie już się "zmartwieni" mieszkańcy nie obawiają się, że będą gnić i śmierdzieć? Przejeżdżam tamtędy codziennie w drodze do pracy i te gałęzie przy drodze, na zakrzaczonej działce są JEDYNYM co może tam być problematyczne, bo zwyczajnie straszą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czekamy na to ogrodzenie....

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Ja (ANy9ly) napisał(a):

    Czekamy na to ogrodzenie....

    Pokaż cytat

    Wybacz, ale każdy swoją działkę grodzi jak i KIEDY chce. A czekasz kiedy np. Twój sąsiad wybuduje szałas na swoim ogrodzie czy raczej masz to gdzieś?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właściciel może zwozić biomasę aby nawozić grunt, wolno mu. Ja drewniane ścinki używam jako podkład pod krzewy, nie wyrastają wtedy chwasty.
    Radny nie prawdziwych problemów do rozwiązania?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widzisz panie Jagielski jak prezydent cię poustawiał przy jednej wizycie.
    Znajomości w urzędach na nic się nie zdały.
    Śmieci sprzątnięte w jedno popołudnie po wizycie prezydenta!
    Panie Jagielski miałeś robić sobie ogrodzenie z tych śmieci i co? Nie zdążyłeś.
    Prezydent kazał pozbyć się śmierdzącej sprawy przed wyborami co?