Mec. Kasprzyk pomaga ojcu, chroniącemu syna przed niedoszłą zabójczynią dziecka

Dyskusja dla wiadomości: Mec. Kasprzyk pomaga ojcu, chroniącemu syna przed niedoszłą zabójczynią dziecka.


  • anonim (hjJe5), 2018-10-04 22:00 Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co ma piernik do wiatraka, bo tak czytam i czytam i nie rozumie, skupiacie się na życiu prywatnym ojca dzieci, zapominając co tak naprawdę się wydarzyło-matka dźga dziecko!! Reasumując to możnaby skupić się na jej życiu prywatnym, czemu nikt się nie odważy powiedzieć co sobą reprezentuje ta kobieta, już ze szkoły słynęła za nienormalną, potem zaraz po próbie zabójstwa dziecka związała się w psychiatryku z gościem swojego pokroju(a gdzie stan skruchy???), a chwilę po wyjściu ze szpitala związała się na dobry rok z mężem tzw jehowej konkubiny, a teraz lansuje się z gahem o niejasnej przeszłości, w dodatku jest bywalczynią klubów z drinkiem w ręku ( można pić przy zażywaniu psychotropów????) I fałszywa informacja taka- że od ponad roku nie mieszka z rodzicami, tylko sama. Skończmy z tymi oskarżeniami bo tak można by w nieskończoność, chodzi o dzieci, o ich bezpieczeństwo. Kto ma dziecko ręką w górę i niech się wypowie, czy że spokojem patrzyłby na taką sytuację?!

  • anonim (ekh7qp), 2018-10-04 22:50 Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjJe5) napisał(a):

    A co ma piernik do wiatraka, bo tak czytam i czytam i nie rozumie, skupiacie się na życiu prywatnym ojca dzieci, zapominając co tak naprawdę się wydarzyło-matka dźga dziecko!! Reasumując to możnaby skupić się na jej życiu prywatnym, czemu nikt się nie odważy powiedzieć co sobą reprezentuje ta kobieta, już ze szkoły słynęła za nienormalną, potem zaraz po próbie zabójstwa dziecka związała się w psychiatryku z gościem swojego pokroju(a gdzie stan skruchy???), a chwilę po wyjściu ze szpitala związała się na dobry rok z mężem tzw jehowej konkubiny, a teraz lansuje się z gahem o niejasnej przeszłości, w dodatku jest bywalczynią klubów z drinkiem w ręku ( można pić przy zażywaniu psychotropów????) I fałszywa informacja taka- że od ponad roku nie mieszka z rodzicami, tylko sama. Skończmy z tymi oskarżeniami bo tak można by w nieskończoność, chodzi o dzieci, o ich bezpieczeństwo. Kto ma dziecko ręką w górę i niech się wypowie, czy że spokojem patrzyłby na taką sytuację?!

    Co za przewrotność, istotą tej sytuacji bez wnikania w "życie prywatne" przed i po zdarzeniu obu rodziców wspólnych dzieci jest powód dlaczego do tego doszło gdy tworzyli związek? Skutek ma przyczynę i nie jest to ona po jednej stronie jak twierdzisz. Jako rodzic nie mogę patrzeć co wyprawia "kochający ojciec" wyciągając traumę dzieci na fora, TV i inne środowiska. Powtórnie piętnuje niewinne istoty w imię partykularnego interesu, a jakiego? Ot pytanie, a może retoryczne?

  • anonim (hjJe5), 2018-10-04 23:32 Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ekh7qp) napisał(a):

    Co za przewrotność, istotą tej sytuacji bez wnikania w "życie prywatne" przed i po zdarzeniu obu rodziców wspólnych dzieci jest powód dlaczego do tego doszło gdy tworzyli związek? Skutek ma przyczynę i nie jest to ona po jednej stronie jak twierdzisz. Jako rodzic nie mogę patrzeć co wyprawia "kochający ojciec" wyciągając traumę dzieci na fora, TV i inne środowiska. Powtórnie piętnuje niewinne istoty w imię partykularnego interesu, a jakiego? Ot pytanie, a może retoryczne?

    A co to za interes?

  • Driver (Am6YHW), 2018-10-05 13:26 Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjJe5) napisał(a):

    A co ma piernik do wiatraka, bo tak czytam i czytam i nie rozumie, skupiacie się na życiu prywatnym ojca dzieci, zapominając co tak naprawdę się wydarzyło-matka dźga dziecko!! Reasumując to możnaby skupić się na jej życiu prywatnym, czemu nikt się nie odważy powiedzieć co sobą reprezentuje ta kobieta, już ze szkoły słynęła za nienormalną, potem zaraz po próbie zabójstwa dziecka związała się w psychiatryku z gościem swojego pokroju(a gdzie stan skruchy???), a chwilę po wyjściu ze szpitala związała się na dobry rok z mężem tzw jehowej konkubiny, a teraz lansuje się z gahem o niejasnej przeszłości, w dodatku jest bywalczynią klubów z drinkiem w ręku ( można pić przy zażywaniu psychotropów????) I fałszywa informacja taka- że od ponad roku nie mieszka z rodzicami, tylko sama. Skończmy z tymi oskarżeniami bo tak można by w nieskończoność, chodzi o dzieci, o ich bezpieczeństwo. Kto ma dziecko ręką w górę i niech się wypowie, czy że spokojem patrzyłby na taką sytuację?!

    Prosze nie używać słów których znaczeń Pani nie rozumie .Na podstawie choroby chce pani oceniać kto co sobą reprezentuje? Boże widzisz i nie grzmisz! Świadczy to niestety nie najlepiej o o inteligencji kogoś kto wysuwa takie argumenty

  • anonim (hjc9Z), 2018-10-06 22:15 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy pani czy pan (widać względy są,) asekuracja jest, super brawo.