Myśle Jagno, że Boguś ciebie nie pamięta, wszak w tamtych czasach byłaś jeszcze w wózeczku. Bogusiu, Jagna od niemowlęctwa, czyli znacznie gorzej niż my, nasiąkała indoktyrnacją socjalistyczną ;)! My zaczynaliśmy jako młodzieńcy, ona jako niemowlę. A Panu Prezydentowi życzę wiele szczęcia w życiu, i kochających osób wkoło. To bardziej buduje niz doszukiwanie się spiskowych dziejów w historii Pegasusa.
Pegazowicze pożegnali bokowski klub Pegaz
Dyskusja dla wiadomości: Pegazowicze pożegnali bokowski klub Pegaz.
-
-
O mój iloraz inteligencji bądz spokojna, intencyjność twojej. wypowiedzi nalezycie odebrałem, szkoda że ty moją nie. najwazniejsze że jestesmy intencją w domku.2008-11-06, 14:15P. S Zielonny to kolor nadzieji, również tej że w Naszym Kraju wreszcie zacznie się Ludzi oceniać co reprezentują sobą a nie za to czy miał legitymację czy nie albo. Na jaka głębokość ją zakopał.
-
Ja też chętnie przybrałabym zielony kolor, ale to takie trudne, gdy człowiek dowiaduje się, że Was idnoktrynował. I na dodatek mówią to ci, którym zawsze brakowało odwagi do zrobienia czegoś ciekawego, do bycia wśród wolnomyślicieli (w szerokim znaczeniu tego słowa), do stanięcia twarzą w twarz... Nadzieję, to można mieć jedynie na to, że i to co oni robią, TO SE NE VRATI.
-
Drodzy Przyjaciele z Drugiej Kadrowej! Tak uroczo piankę bijecie - aż żal wam przerywać... Zapominacie o publiczności - poza tym to forum czemu innemu miało służyć! Zamiast przekomarzać się upojnie w tej emocji pełnej dyskusji - może dorzucicie jakieś zdjęcia z waszego okresu działalności w Klubie aby dla potomności zostały w Albumie Klubowym? Na razie wygląda, że tylko Krysia O. Z Janą T. I ja - jakieś posiadamy... Adres albumu http://picasaweb.google.vom/klubpegaz Hasła dostępu podam (albo Jaga) zainteresowanym...
-
Proszę o pomoc wszystkich klubowiczów, zwłaszcza Mirka, Krzysia, Pinia i innych-przypomnijcie laureatów przeglądów DJ-ów w Klubie Pegaz. Jakoś nie mogę sobie sobie przypomnieć Piotra Romana jako człowieka zw. Z działalnością kulturalną (jakąkolwiek) w czasach, które tak dobrze wspominacie.
-
Parejo, podaj adres pocztowy to wysle Ci Marszałka z szablą oczywiście w oleju namalowanym.
-
A może był z tą działalnością związany wyłacznie emocjonalnie? Zresztą z biegiem lat , pamięć i wyobrażnia potrafią płatać nie lada psikusy...:-)
-
Jak nie zwiazany, przeciez wisiał na zyłkach w czasie rocko - teki miał kask żółty na łbie, kufajkę prawdziwa budowlanca na grzbiecie i gazietku prawdę czytał. A i walonki jeszcze miał taki z niego działacz kultury bywał.
-
Widzisz Stary Starze, widać jednak nawet i emocjonalnie, ale chciał być. Bo jakoś nikt tego nie umie odtworzyc by kiedykolwiek był DJ, a sam sie w NJ chwali :D.
-
Widziałam zdjęcia na picasaweb. Dużo tego. Na imprezie byłam chwilę, a jestem na dwudziestu sześciu zdjęciach.
-
To_ja juz udzieliłem Ci odpowiedzi: jemu też "z biegiem lat , pamięć i wyobrażnia potrafią płatać nie lada psikusy...:-)"
-
Oj prawda pamięć figluje sobie w przypadku owego pana bardzo! Chyba tylko w jego wyobrażni happeningi w latach 70 były wiecami politycznymi, popularyzującymi ówczesny ustrój. Późniejszą „indoktrynację" też opisał tu sam autor, który wraz z pracownikami gęsto się tłumaczył w sb-ecji z imprezy o Piłsudskim. Ale skąd o tym może wiedzieć facet, który przyznaje się do „mieszania", bo czyż nie tak można określić zajęcie dj-a?
-
Trochę się Pan P. r. zagalopował, bo nie wiem, czy ma świadomość, że swoją dosyć. Prostacką wypowiedzią obraził, co najmniej kilku swoich znajomych. Którzy wzięli udział w imprezie, którzy kiedyś s p o ł e c z n i e /czyli bezinteresownie/ działali w „Pegazie" i nie poddali się żadnej indoktrynacji, poza taką, że wyrośli na wspaniałych ludzi, którzy mają w nosie politykę z jej zindoktrynowanymi działaczami, a ich wartości od były takie same :p awość, przyjaźń, dobra zabawa, walka z szarzyzną życia, szukanie. Swojego miejsca w życiu poprzez działanie na polu kultury i sztuki /a nie polityki/ i niektórzy z nas sporo w tym życiu osiągnęli i mogliby być nawet wizytówką miasta, gdyby Pan P. r. zadbał o takie sprawy, a nie tylko obrażał tych ludzi... A propos dj-a, to on przeważnie „miesza" po to, aby ludzie dobrze się bawli i być może o to chodzi, w tych wypowiedziach DJ-a P. r., aby ludzie mieli z tego, co mówi, niezły ubaw, choć czasami pojawia się też żenada...
-
W drugim dniu imprezy padły propozycje spotkań co rocznych, Pegazowiczów ''. U Bogusia w tydzien poprzrdzajacych Wszystkich Sw. - jak najbardziej dobry pomysł. Kochani ja mam propozycje a moze tak zorganizowac dwudniowy, Rajd Pegaza ''. Po Karkonoszach - co Wy na to - stawy nasze jeszcze maja smarowania.
-
Rajd Pegaza, to nie jest głupi pomysł. Może więc się do tego przysposobisz? Tylko zbliżająca się szaruga nie będzie sprzyjać dużej frekwencji... Ale może wiosną? Ciekawe ilu z nas się na to pisze.