Trwa strajk nauczycieli. Co z egzaminami gimnazjalnymi w Bolesławcu?

Dyskusja dla wiadomości: Trwa strajk nauczycieli. Co z egzaminami gimnazjalnymi w Bolesławcu?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokładnie. Można strajkować, ale normalnie przerabiać materiał!!! Nauczyciele - pobudka!! Skończcie tę farsę!!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I wszystko jasne, dlaczego na Dolnym Śląsku wygrał PiS:):):)
    Bolesławieccy rodzice, którzy się tu wypowiadają to hipokryci i pozbawieni empatii osobniki gatunku ludzkiego. A tak swoją drogą trzeba było się uczyć, aby pracować tak mało, a zarabiać tak dużo jak nauczyciel. Droga wolna!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ANUZDL) napisał(a):

    Dokładnie. Można strajkować, ale normalnie przerabiać materiał!!! Nauczyciele - pobudka!! Skończcie tę farsę!!!!

    Pokaż cytat

    Farsą jest to, że rządowi udało się poróżnić naród polski,a Wy tego nie widzicie albo świadomie temu ulegacie! Nie dziwi mnie brak szacunku do drugiego człowieka u obecnych dzieci i nastolatków, bo niestety te nie wynoszą tego z domu. Jaki Pan, taki kram.
    Edukacja domowa - to rozwiązanie dla wszystkich niezadowolonych rodziców.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W gwarze śląskiej jest takie słowo "borok" (w innych regionach Śląska mówią "ciućmok"). To ktoś nieporadny życiowo, wiecznie narzekający na pracę, zarobki, etc, ale sympatyczny z natury. I jakoś kojarzy mi się borok ze strajkującymi nauczycielami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ci co pracują za tę samą kasę niech strajkują albo pójdą do szkoły.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ArCgjw) napisał(a):

    I wszystko jasne, dlaczego na Dolnym Śląsku wygrał PiS:):):)
    Bolesławieccy rodzice, którzy się tu wypowiadają to hipokryci i pozbawieni empatii osobniki gatunku ludzkiego. A tak swoją drogą trzeba było się uczyć, aby pracować tak mało, a zarabiać tak dużo jak nauczyciel. Droga wolna!!!

    Pokaż cytat

    A co ma partia do tego co się dzieje? Ludzie nie da głupi a ci co mają dzieci w szkole wiedzą co to za parodia się dzieje.. Nauczyciele potrafią tylko wymagać od ucznia, Jak czegoś uczeń nie wie to dostaje ochrzan i jedynkę, Ale żeby wytłumaczyć dziecku dobrze temat to już nie ma komu rodzice muszą nadrabiać materiały z dzieckiem w domu i nikt nie pyta rodziców czy mają czas czy nie czy pracują czy siedzą w domu jakby rodzice byli tacy nieporadni to by nie potrafili ogarnąć tego wszystkiego a większość dzieci by przepadywalo z klasy do klasy bo by leciało na samych jedynkach..

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Xxxxx (hjcNt) napisał(a):

    A co ma partia do tego co się dzieje? Ludzie nie da głupi a ci co mają dzieci w szkole wiedzą co to za parodia się dzieje.. Nauczyciele potrafią tylko wymagać od ucznia, Jak czegoś uczeń nie wie to dostaje ochrzan i jedynkę, Ale żeby wytłumaczyć dziecku dobrze temat to już nie ma komu rodzice muszą nadrabiać materiały z dzieckiem w domu i nikt nie pyta rodziców czy mają czas czy nie czy pracują czy siedzą w domu jakby rodzice byli tacy nieporadni to by nie potrafili ogarnąć tego wszystkiego a większość dzieci by przepadywalo z klasy do klasy bo by leciało na samych jedynkach..

    Pokaż cytat

    Będąc inteligentnym człowiekiem z pewnością zrozumiesz, że to nie do końca wina nauczyciela, a systemu oświaty, rozkładów materiałów ( jeśli wiesz o czym mówię). Jak w pracy dostajesz plan na miesiąc to zasuwasz żeby się wyrobić czy patrzysz na komfort swoich pracowników lub swój działając opieszale? Nie sądzę. Szkoła to potężna firma i tutaj też są plany do wyrobienia, z których szef cię rozlicza i każe się tłumaczyć. Nie jest łatwym zadaniem wyrabiać plan i kontrolować przy tym 32 uczniów , którzy są na różnym poziomie intelektualnym i mają różne zdolności. Dlatego nauczyciele walczą o zmiany!!!!! Tym samym ma być lżej dzieciom!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ArCgjw) napisał(a):

    Będąc inteligentnym człowiekiem z pewnością zrozumiesz, że to nie do końca wina nauczyciela, a systemu oświaty, rozkładów materiałów ( jeśli wiesz o czym mówię). Jak w pracy dostajesz plan na miesiąc to zasuwasz żeby się wyrobić czy patrzysz na komfort swoich pracowników lub swój działając opieszale? Nie sądzę. Szkoła to potężna firma i tutaj też są plany do wyrobienia, z których szef cię rozlicza i każe się tłumaczyć. Nie jest łatwym zadaniem wyrabiać plan i kontrolować przy tym 32 uczniów , którzy są na różnym poziomie intelektualnym i mają różne zdolności. Dlatego nauczyciele walczą o zmiany!!!!! Tym samym ma być lżej dzieciom!

    Pokaż cytat

    32 uczniów?? U mojego dziecka jest 12 osób w klasie.. W innych klasach nie dochodzi do 20 osób w klasie nawet a krzyczą na prawo i lewo, że klasy są przepełnione

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowna Pani Karolino, u mojego syna jet 32 osoby, co Pani no to? Proszę nie podpierać się danymi z jednej placówki. Proszę zajrzeć też do szkół średnich tam dochodzi do 36! Ale może jeszcze o tym pani nie wie, bo dziecko jest małoletnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ANUZDL) napisał(a):

    Dokładnie. Można strajkować, ale normalnie przerabiać materiał!!! Nauczyciele - pobudka!! Skończcie tę farsę!!!!

    Pokaż cytat

    A jak strajkowac? Może zobaczycie, że nauczyciele są jednak potrzebni, a jak nie są dobrzy to proszę jedna z drugą mamusia niech się przekwalifikuje i problem z glowy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    12 uczniów? To albo oxpress, ale oni nie strajkuja, bo nie mogą, albo szkoła gminna, a tam też nie strajkuja. Jak ma się 9-12 uczniów w klasie i płacone tak jak Ci co z 25-30 pracuja,to chyba wstyd strajkowac. Tylko, że dziecko trafi wcześniej czy później do 30osobowej klasy, a wtedy płacz będzie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest milion sposobów, żeby nauczyciel pokazał swoje niezadowolenie z zarobków i ogólnie z systemu oświaty, jednocześnie nie zamykając szkoły uczniowi przed nosem. Wystarczy pomyśleć. Strajk bez zajęć szkolnych jest złym rozwiązaniem. Czy nauczyciele zastanawiali się, co będzie za tydzień, za 2 tygodnie? Może strajkować zamierzają miesiąc? Tylko, czy są na to gotowi? Co z dziećmi? Co z wynagrodzeniami? Czy na pewno byli przygotowani na to, co się teraz dzieje?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rynek sam reguluje pensje. Jak gdzieś mało płacą to człowiek idzie do innej pracy. Pracodawca nie ma chętnych i podnosi pensję. Jeżeli w oświacie jest tak źle to dlaczego wszystkie etaty zapełnione ?? Odpowiedź jest jedna. Nieudacznicy życiowi trzymają się rękoma i nogami jednej pracy bo gdzie indziej by zginęli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy kolejny dzień strajku, kiedy rząd nie pójdzie dalej, nie ma już sensu, a wręcz szkodzi dobremu (jeszcze) odbiorowi zawodu nauczyciela . Do strajku jak g.. do okrętu przyłączyły się sekty typu KOD i inne indywidua, które raczej chluby nauczycielom nie przynoszą. Dzisiaj kodziarstwo pod jedną ze szkół w Polsce podczas egzaminów puszczało z głośników odgłosy krów i świń rozpraszając uczniów i krzycząc że popierają nauczycieli. Takich orędowników chcecie drodzy nauczyciele? Niestety waszą trudną sytuacje wykorzystano politycznie, a towarzysz Broniarz szybko się zwinie jak go wybiorą w wyborach z nr 1 na liście, o który to nr walczy. Opamiętajcie się, każdy dzień działa już tylko na waszą szkodę, nie rządu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy kolejny dzień strajku pokazuje jaki mamy rząd. Wystarczyłoby gdyby Morawiecki spotkał się kiedy go o to proszono, ale nie... Wystarczyłoby żeby Kaczyński nie ośmieszal nauczycieli mówiąc o trzodzie i krowach. Jak widać jest duże poparcie dla nauczycieli, to że tu paru frustratow się wypowiada, o niczym nie świadczy.