Nie odpisywałem bo nie rozumie Pana wpisu. Tematem wiodącym jest polityka gospodarcza państwa. A tu prawie w każdej dyskusji pojawia się ktoś kto interpretuje każdy przecinek i przenosi ją na boczne tory. Proszę napisać czy według Pana Państwo może złagodzić skutki kryzysu dla pojedynczych ludzi czy nie? Jak na razie wszystko idzie w innym kierunku. - Tylko obietnice są optymistyczne.
Kryzys - jaki jest
-
-
Szanowny Panie Przemysławie jestem szczęśliwy, że sprawy idą w innym kierunku bo w tym kierunku który Pan proponuje i rząd na pewno skutecznego rozwiązania problemu nie znajdziemy. Bo od dawna mamy to samo podejście, które powoduje, że w te kryzysy wpadamy mimo obietnic rządów ze to ostatni raz. Proszę się nie zniechęcać zawsze poszukiwania nowych rozwiązań zaczynają się od chaosu myślowego, bo to jest miejsce gdzie powstają kreatywne rozwiązania i niema co się obawiać braku zrozumienia tylko trzeba chcieć zrozumieć. Czy to nowe to kreacja naprawdę nowego co może przynieść korzystne zmiany, czy tylko kolejne odtworzenie zużytej przeszłości. POzdrawiam ciepło i zachęcam do dyskusji mimo że wygląda na chaotyczną.
-
Panię Bronku -dyskusji o czym? Tym razem proszę przedstawić swoją wizje a ja się do niej ustosunkuje. Pisałem w innych wypowiedziach że winę ponosi ustawodawstwo i prawodawstwo. Aby to zmienić któraś władza musiała by mieć absolutną większość konstytucyjną. Jak na ten czas nikomu się to nie udaje. Plątanina między koalicją a opozycją trzyma wszystko w zastoju. Jedynie co jakiś czas wychyla się jakiś obiecywacz i dalej pogrąża nas w długach.
-
Panie Przemysławie to jest właśnie polityka. Trzymać biedaków w szachu. Zachęcam do YT "Nie rozmawiaj o pogodzie" Początek może Pan sobie darować, (chociaż i tak polecam) ale tak od odcinka 12(? ) zaczyna się wielka polityka. Chętnie podyskutuję z kimś na ten temat.
-
Zapraszam Pelka - proszę tylko wrzucić temat. Ja zajmuje się opisywaniem stosunku "państwa " do pojedynczego człowieka http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.
-
Szanowny Panie Przemysławie. Dokładnie tak, winę ponosi ustawodawstwo i prawodawstwo. Tylko że Pan go chce jak najwięcej, co za tym idzie cała banda urzędników i aparatu ucisku by to ustawodawstwo było respektowane i wykonywane. Natomiast ja reprezentuję tę grupę która mówi ustawodawstwa jak najmniej ale za to wspaniałego jakościowo i takiego które nie strachem i karami stosowanymi przez aparat ucisku uczy obywatela, ale poprzez podnoszenie jego świadomości. Chcę Polski bez strachu i straszenia ale też bez pustych obietnic. Taki kraj może tylko stworzyć świadome społeczeństwo które wybierze świadomą władze. Takie społeczeństwo jak teraz a przynajmniej 24% wybiera kłamców wodolejców i obiecywaczy bez granic. Ja chcę dawać ludziom, moim kochanym współobywatelom świadomość a nie wiedzę jakie to rządy są złe bo to niczego nie zmienia. POzdrawiam ciepło i mam nadzieje ze się teraz zrozumiemy. Bo mądrość to umiejętność stosowania nawet najskromniejszej wiedzy. Bardziej trzeba kształcić umiejętność jej stosowania niż rozległość jej posiadania.
-
Komentarz do wpisu Pana Bronka - Dochodzimy so wspólnych wniosków. Pierwszy główny Pan poparł a zdumiony jestem natomiast następnym stwierdzeniem. Jest dokładnie odwrotnie niż Pan pisze - a więc znowu się zgadzamy. Zapraszałem Pana i innych na mój blog http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/. Opisuje w nim w materiałach starszych /archiwum/ nieprawidłowości w zarządzaniu państwem oraz zły stosunek administracji do pojedynczego człowieka. A ponadto jestem zwolennikiem Państwa sprawiedliwego i tolerancyjnego. Wyborcy są tacy jacy są i nie można się na nich obrażać. Z czasem ludzie zorientują się na czym polegają machlojki urzędnicze i zaczną wybierać tak jak powinni. Era "obiecywaczy i chochsztaplerów" zbliża się do końca. Limit kłamstw się wyczerpuje. Ostatnie trzy linijki odwzajemniam.
-
Szanowny Panie Przemysławie jestem pewien, że w wielu sprawach się zgadzamy. Natomiast ja tylko proszę o odrobinę zrozumienia mojego sposobu podejścia do tych spraw, te ostatnie trzy zdania z ostatniego mojego wpisu pokazują jeden z punktów z których patrzę na sprawy o których Pan pisze na swym blogu. Jestem pełen szacunku do zgromadzonej tam wiedzy o źle funkcjonującej władzy. To historyczne dokonanie nie zmienia ludzkiej świadomości daje tylko wiedzę. Natomiast nie daje sposobu jej stosowania a więc nie zmienia świadomości społecznej a ją można zmienić tylko poprzez mądrość anie poprzez usilne promowanie swego blogu. Pewnie tu są różnice w naszym postrzeganiu. Proszę o odniesienie się do tych różnic. Ciepło POzdrawiam.
-
Usilne promowanie - jest to zgodne z prawdą - Ale równie zgodne z prawdą jest to że ja nie promuje siebie ale problemy innych ludzi i obnażam tych którzy te problemy tworzą. Fakt nie zbyt mocno przyłożyłem się do opisania sposobów likwidacji patologii urzędniczej. W największym skrócie ma to być tak. Jakaś opcja polityczna zdecyduje się na zmianę Polski z państwowej w obywatelską. Jeśli społeczeństwo będzie już wtedy gotowe na normalność dokona wyboru, Zostanie zmieniona konstytucja na taką w której najważniejszym elementem państwa będzie pojedynczy człowiek. Administracja będzie pełniła rolę służebną i logistyczną wobec obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ja z pewnością tego nie dożyje ale w miarę swoich skromnych możliwości wykonuję misję w interesie naszych dzieci i wnuków.
-
Szanowny panie Przemysławie jeśli pozwolisz przedstawię swój punk widzenia na sprawy które poruszasz: -"Ja z pewnością tego nie dożyje ale w miarę swoich skromnych możliwości wykonuję misję w interesie naszych dzieci i wnuków. " - Nigdy nie robię nic dla swoich dzieci czy wnuków robię wszystko dla siebie, bo sądzę że to co będzie dobre dla ogółu dziś, to będzie to również dobre dla moich i twoich potomnych. Jeśli jest inaczej to znaczy że robię głupoty. Bo nie można przenosić realizacji swych zamierzeń w nieokreśloną przyszłość uważam to za nieroztropne. -"Jakaś opcja polityczna zdecyduje się na zmianę Polski z państwowej w obywatelską. "-. Zamienia Pan kolejność, taką opcję może tylko powołać świadome społeczeństwo potrzeby istnienia takiej opcji. Zobacz jak wiele ugrupowań już się przewinęło przez nasz rynek polityczny, zostało kilka bo takie było społeczne zapotrzebowanie ale te, które zostały są tylko przedsiębiorstwami politycznymi produkującymi władzę we własnym interesie. Władza tam jest wartością dodaną do panowania nad społeczeństwem i zmuszaniem go do wyborów z góry ustalonych. Dla mnie najważniejszym jest poszukiwanie narzędzi do skutecznego budowania świadomości społecznej obywatelskiej. Jednym z elementów może być obnażanie i ośmieszanie patologii ale to tylko drobna cząstka w mechanizmie który należy stworzyć. POzdrawiam.
-
Przecież właśnie o tym ja Panu pisze. -- najpierw świadomość a potem reszta.2009-07-03, 11:36Powyżej opisałem ten moment z pominięciem tego cczego Pan oczekuje od społeczeństwa.2009-07-03, 11:39W naszym wieku po pierwsze trudno czegoś oczekiwać a po drugie zmiany trwają. Ktoś to zapoczątkuje a potem samo się potoczy. Ludzie dobrobytu nie dadzą sobie już wyrwać z rąk.
-
O jakim dobrobycie Pan mówi? Odnoszę nieodparte wrażenie, że jest Pan całkowicie oderwany od rzeczywistości, albo tak naprawdę żyje Pan w innym świecie.
-
Proszę uważnie czytać to nie będzie Pan miał nieodpartych wrażeń / zdanie o dobrobycie dotyczyło przyszłości -teoretycznej/ -- Ja żyje w tym samym Bolcu co Pan. Jeśli chce Pan mieć lepiej to trzeba coś robić a nie rzucać na oślep krytyką.
-
Do Zaskoczonego pojecie dobrobytu jest zupełnie względne znam pustelnika w środku wielkiego miasta, który poza habitem i maleńką celą niema nic materialnego. Ale ma bogate wnętrze, piękną dusze, wspaniały umysł i czuje się najbogatszym człowiekiem na tej kuli ziemskiej. Przebywałem z nim i mu wierze, że tak jest jak mówi, chciałbym mieć wokół siebie takich tysiące. POzdrawiam.2009-07-03, 14:42Ależ Panie Przemysławie właśnie o świadomości i sposobie jej tworzenia nic konkretnie nie pisze Pan. Mogę być ślepcem to proszę cytatami mi to wskazać. POzdrawiam.
-
Na dobranoc napisze recepte na bogactwo /Panu Zaskoczonemu/. Człowiek bogaty to; 1/- Ktoś kogo stać na opłaty. 2/- Ktoś kogo stać na skromne utrzymanie 3/- Ktoś kogo stać na wolny czas. prawda że mało trzeba?2009-07-03, 22:59Świadomość to umiejętność wyboru. Umiejętność rozróżniania dobra od blichtru. Świadomość to droga do lepszego życia.