O sado-masi? Z pewnością, "chłopcy"! Ale "bawcie się" (jak zwykle) długo i dobrze, nie zapominajcie tylko o kremach. I tylko bla, bla, bla...
Kto jest winien
-
-
Dilnację ciągnie do tych klimatów jak muchę do....Stąd to jej uporczywe wracanie....Niczym sroczka....
-
Trzeba gdzieś wylać swoje sekrety i zamiłowania nie? ;-)
Teraz już się w ogóle nie dziwię Deklinacji ;-)
Ma ten potencjał... ;-). -
ona lubi ten sport:Pzapewne zaraz odpisze, tak ją ciągnie...
-
"Chłopcy" a może fotki zamieścicie i namiary podacie swoje "namiary" dla innych "chłopców"? Nie bądźcie egositami, swtórzcie możliwość "zabawy" innym "chłpocom". Chociaż zapewne, znając waszą "chłopięcą" przedsiębiorczość już to zrobiliście. Milusiej "zabawy" i pa pa :*.
-
Jaka "słodycz" ;-)
Pa pa ;-). -
Masi, a nie bolało za bardzo? Był delikatny? Pa pa :*.
-
Wyobraź sobie, że akurat "tam" mam jeszcze cnotę ;-).
-
Ależ ja ci "wierzę", chłopcze.
-
Deklinacjo, bleblasz:D
-
Wnioskuję z odpowiedzi Masi, że to on był "stroną" dominującą. A więc to tak się układają "stosunki"... Życzę szczęścia i wielu org...
-
Deklinacjo - tyle czasu zmarnowałaś, a tu nici z trójkątów:Djak pisał Boy:A po latach jej wychudłobo też była stare pudło:P
-
No tak, boy :) Przecież cały czas piszę o was, chłopcy. Konotacje są tu jednoznaczne.
-
Tak deklinacjo, wreszcie możesz przestać wieszać nasze plakaty, łkać w samotności i pisać na jedno kopyto:DTylko na tyle cię stać?
-
PS. I nie zapominajcie o "balonikach" najlepiej zielonych.