Ile trzeba czekać na SOR-ze? Będą lepsze warunki na oddziale?

Dyskusja dla wiadomości: Ile trzeba czekać na SOR-ze? Będą lepsze warunki na oddziale?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    DZIADOSTWO DZIADOSTWO DZIADOSTWO DZIADOSTWO NIC INNEGO ZAMKNĄŁ BYM TEN SOR W INNYM SZPITALU TO NIEBO A ZIEMIA A CO DO PRZYJĘCIA TO DOSŁOWNIE SEKUNDY I JESTEŚ PRZYJĘTY WIEM BO PRZEŻYŁEM TO

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten SOR w Bolesławcu te jest jakaś kpina raz byłem świadkiem jak przyszła pewna starsza osoba tak z 75 lat która ledwo stała na nogach bo miała zawroty głowy i duszności, a oni mu kazali iść na górę do przychodni i czekać grzecznie w kolejce, gość mało nie wykitował został przyjęty szybciej tylko dlatego że jego wnuk narobił szumu ze się tam opierdalają i w końcu łaskawie gościa przyjęli, a temu chłopakowi co zwrócił im uwagę straszyli policją no kpina jakaś nie szpital.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem po cholerę jest ten sor jak i tak wszystkich wysyłają na górę ! To jest horror !! Porażka ..

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tez jestem nagatywnego zdania od dawna nt. Pan z SOR-u. I co? A no dalej: - pacjent dla nich to intruz, miny takie, że bez kija nie podchodz, plotkuja i nastawiaja lekarzy negatywnie do pacjenta. Taki to sposób anonsowania pacjenta, który pojawia się na SORze drugi raz. Panie nie są dyskretne, głośno mówią, śmieją się, żartuja, miedzy soba w godzinach pracy pytluja o sprawach prywatnych zamiast monitorowac chorych.
    To człowieka chorego jeszcze bardziej denerwuje. Pytam w jakim celu na SORze jest radio?. Tam potrzeba ciszy i skupienia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A7bEV7) napisał(a):

    DZIADOSTWO DZIADOSTWO DZIADOSTWO DZIADOSTWO NIC INNEGO ZAMKNĄŁ BYM TEN SOR W INNYM SZPITALU TO NIEBO A ZIEMIA A CO DO PRZYJĘCIA TO DOSŁOWNIE SEKUNDY I JESTEŚ PRZYJĘTY WIEM BO PRZEŻYŁEM TO

    Pokaż cytat

    wystarczy raz ctrl+c ctrl+v :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A81GyA) napisał(a):

    Nie wiem po cholerę jest ten sor jak i tak wszystkich wysyłają na górę ! To jest horror !! Porażka ..

    Pokaż cytat

    Ja to się nie znam ale może dlatego odsyłają !!! https://pl.wikipedia.org/wiki/Szpitalny_oddzia%C5%82_ratunkowy ale co ja mogę wiedzieć w końcu to tylko wiki :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szpitalny Oddział ratunkowy,czyli inaczej mówiąc - do sytuacji kiedy jest zagrożone zycie ,a nie jakis ból głowy,barku,krwawienie z nosa ,czy inna wysypka- to wszystko jest odsyłane na I pietro.
    Jesli na POZ okaże się,że pacjent jest w gorszym stanie ,lub wymaga jakiejś diagnostyki ,to wtedy przejmuje go SOR.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    (A81Gr1) napisał(a):

    Tez jestem nagatywnego zdania od dawna nt. Pan z SOR-u. I co? A no dalej: - pacjent dla nich to intruz, miny takie, że bez kija nie podchodz, plotkuja i nastawiaja lekarzy negatywnie do pacjenta. Taki to sposób anonsowania pacjenta, który pojawia się na SORze drugi raz. Panie nie są dyskretne, głośno mówią, śmieją się, żartuja, miedzy soba w godzinach pracy pytluja o sprawach prywatnych zamiast monitorowac chorych.
    To człowieka chorego jeszcze bardziej denerwuje. Pytam w jakim celu na SORze jest radio?. Tam potrzeba ciszy i skupienia.

    Pokaż cytat

    "Pytam w jakim celu na SORze jest radio?." - żeby słuchać komunikatów Radia Maryja.

    "Tam potrzeba ciszy i skupienia." - cisza to nie ten adres. Skupień już nie skacze, Małysz też nie.

    "w godzinach pracy pytluja o sprawach prywatnych zamiast monitorowac chorych" - to jest Odział Ratunkowy a nie Medytacji. Oni mają ratować życie a nie leczyć chorych.

    Ci co siedzą na krzesłach czekają na pomoc doraźną.

  • 1
  • 2