Kto uczestniczy w spędach "obrońców demokracji" tzw. KODu? Ano przyjrzyjmy się:
1. Góra zainteresowana karierą polityczną i związaną z tym kasą, czyli Petru (historyk, erudyta i były nosiciel teczki za Balcerowiczem), Kijowski (Bolek w wersji 2.0), Schetyna (układ wrocławski) i tacy podobni, wk....., że przegrali wybory, a kurdupel rozgrywa ich jak chce. Ich szacujemy na 20%.
2. Emerytowani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa (SB), Wojskowej Służby Wewnętrznej (WSW), Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO), Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO), Tajni Współpracownicy (TW), "dziennikarze" ubeckich mediów, reżyserzy antypolskich propagandówek itp. Łączy ich jedno - są podłączeni do kieszeni podatnika i tam jest źródło ich wygodnego, pasożytniczego życia (ubecka emerytura to 5-7 tys. na miesiąc). Ponadto "demokracja" gwarantuje im bezkarność za zło, które czynili w czasach PRLu. Ich szacujemy na 40%.
3. Dorobkiewicze, karierowicze i ćwierćinteligenci, którzy "sukces" zawdzięczają koneksjom rodzinnym, towarzyskim i partyjnym - w normalnym kraju zamiataliby ulice. Ich szacujemy na 20%.
4. Użyteczni idioci czyli nieszczęśnicy przyspawani do ubeckich telewizji, rozgłośni i prasy. Oni stanowią ostatnie 20%.
Tak właśnie wygląda ten KOD, który zorganizował "250-tysięczną" manifestację w Warszawie w "obronie demokracji".