Radykalni katolicy maszerowali ulicami Bolesławca

Dyskusja dla wiadomości: Radykalni katolicy maszerowali ulicami Bolesławca.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda że chciwości kleru ci zatwardziali nie widzą i ich poczynań bo przed nikim nie odpowiadają i przed nikim nie musza sie rozliczać a ich też chyba obowiązują jakies przykazania .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    DOMISIA (qvQ4S) napisał(a):

    Szkoda że chciwości kleru ci zatwardziali nie widzą i ich poczynań bo przed nikim nie odpowiadają i przed nikim nie musza sie rozliczać a ich też chyba obowiązują jakies przykazania .

    Pokaż cytat

    A kto ci powiedział, że ludzie wierzący nie widzą chciwości niektórych księży? W każdej profesji czy powołaniu znajdą się czarne owce. Wśród księży też. Jesteśmy wierzącymi nie dla, czy przed księżmi, a przed Bogiem, który rozliczy z nieprawości wszystkich, również, a może przede wszystkim właśnie księży.

  • anonim (evRifY) napisał(a):

    Szacun Rafale!
    Warto dodać, że szatan nie działa wprost i bezpośrednio, tylko czyni to rękami mniej lub bardziej świadomych ludzi. Szatan zawsze będzie walczył z człowiekiem jako dziełem Boga i jego pierwiastkiem na ziemi, zawsze będzie walczył z rodziną czyli miejscem, gdzie ów człowiek jest silny u boku swojej matki i ojca. Dziś zły, poprzez rozmaite ideologie (najczęściej lewacko-tęczowe) próbuje demolować rodzinę i psyche młodego człowieka m.in. poprzez promocje rodzin homoseksualnych. Tego typu związek nie jest naturalny dla dziecka z prostej przyczyny - bo z takiego modelu nie jest możliwe jego urodzenie. Niestety żyjemy w czasach kiedy zło nazywa się dobrem i wygodą, a zło dobrem. Wmawia się, że liczy się jednostka, człowiek, moje ja i wyłącznie moje potrzeby, a to jest właśnie satanizm czystej wody.

    Pokaż cytat

    Mówią, ze jak Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum. Rafał i ty anonimie, to klasyczne przykłady działania Boga pod tym względem, a nie szatana.

    Homoseksualni ludzie mogą mieć dzieci i mogą zakładać rodziny, w których wychowują swoje dzieci. Tak samo jak jest wiele rodzin heteroseksualnych, w których żona ma swoje dziecko (z innego związku), a mąż swoje (z innego).

    Mówimy o rodzinie, która składa się z dwojga kochających się, dorosłych ludzi, którzy wychowują dzieci. Nikt nie zabrania wejść w związek niepłodnej osobie heteroseksualnej (bo z takiego związku dzieci nie będzie), lub takiej, która decyduje się nie mieć dzieci z drugim partnerem, ale wychowywać z nim swoje i jego dzieci. Znam wiele takich par.

    A osobom homoseksualnym państwo polskie zabrania dostępu do tego prawa. Dla mnie to skandal i o to się upominam jako obywatelka tego kraju. Nie interesują mnie prawa religijne. Wierzące osoby homoseksualne niech ich sobie przestrzegają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Mówią, ze jak Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum. Rafał i ty anonimie, to klasyczne przykłady działania Boga pod tym względem, a nie szatana.

    Homoseksualni ludzie mogą mieć dzieci i mogą zakładać rodziny, w których wychowują swoje dzieci. Tak samo jak jest wiele rodzin heteroseksualnych, w których żona ma swoje dziecko (z innego związku), a mąż swoje (z innego).

    Mówimy o rodzinie, która składa się z dwojga kochających się, dorosłych ludzi, którzy wychowują dzieci. Nikt nie zabrania wejść w związek niepłodnej osobie heteroseksualnej (bo z takiego związku dzieci nie będzie), lub takiej, która decyduje się nie mieć dzieci z drugim partnerem, ale wychowywać z nim swoje i jego dzieci. Znam wiele takich par.

    A osobom homoseksualnym państwo polskie zabrania dostępu do tego prawa. Dla mnie to skandal i o to się upominam jako obywatelka tego kraju. Nie interesują mnie prawa religijne. Wierzące osoby homoseksualne niech ich sobie przestrzegają.

    Pokaż cytat

    Proszę się nie denerwować :) Tzn, że dwóch panów będąc sami gdzieś tam na bezludnej wyspie mogą spłodzić dziecko... Gratuluję :) To, że człowiek rodzi się z kobiety i mężczyzny jest skutkiem milionów lat ewolucji. Nawet odrzucając fakt istnienia Boga, jest to środowisko optymalne do rozwoju człowieka i najdoskonalsze (ewolucja do tego dąży). My próbujemy zmienić w przeciągu kilku dekad to, co natura (Bóg) wymyśliła miliony lat temu. Oczywiście zdarzają się przypadki że dziecko wychowywane jest przez samą matkę, albo mamę i babcię pytanie tylko skąd taki synek będzie czerpał wzorce mężczyzny. Nie zapewni mu tego pan od Wuefu czy sąsiad. Dlatego tak ważne jest aby zarówno matki jak i ojcowie zajmowali się swoimi dziećmi. To model idealny do którego powinniśmy dążyć, bo to sprzyja człowiekowi i pozytywnie wpływa na jego rozwój.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie


  • anonim (evRifY) napisał(a):

    Proszę się nie denerwować :) Tzn, że dwóch panów będąc sami gdzieś tam na bezludnej wyspie mogą spłodzić dziecko... Gratuluję :) To, że człowiek rodzi się z kobiety i mężczyzny jest skutkiem milionów lat ewolucji. Nawet odrzucając fakt istnienia Boga, jest to środowisko optymalne do rozwoju człowieka i najdoskonalsze (ewolucja do tego dąży). My próbujemy zmienić w przeciągu kilku dekad to, co natura (Bóg) wymyśliła miliony lat temu. Oczywiście zdarzają się przypadki że dziecko wychowywane jest przez samą matkę, albo mamę i babcię pytanie tylko skąd taki synek będzie czerpał wzorce mężczyzny. Nie zapewni mu tego pan od Wuefu czy sąsiad. Dlatego tak ważne jest aby zarówno matki jak i ojcowie zajmowali się swoimi dziećmi. To model idealny do którego powinniśmy dążyć, bo to sprzyja człowiekowi i pozytywnie wpływa na jego rozwój.

    Pokaż cytat

    Naprawdę trudno rozmawiać z osobą pokaraną przez Boga brakiem logicznego myślenia. Polska to nie bezludna wyspa, żyją w niej kobiety i mężczyźni homoseksualni mający dzieci i nie mogą założyć pełnoprawnej rodziny jednopłciowej i żyć jak w rodzinie z dwóch powodów: niesprawiedliwości i nierównego traktowania obywateli w Polsce wobec prawa oraz z powodu ludzi takich jak Pan: ograniczonych do religijnych nakazów sprzed tysięcy lat, których nawet Pan nie jest w stanie przestrzegać.

    To nadal jest świeckie Państwo. Jesteś katolikiem, żyj zgodnie ze swoją religią i daj żyć innym zgodnie z ich przekonaniami. Ja Ci do domu i łózka nie wchodzę i nie sprawdzam jak śpisz, z kim śpisz i czy tylko w celu prokreacji uprawiasz seks z żoną i czy ona ma, czy nie ma spiralki i czy kupiła środki antykoncepcyjne i czy spowiadałeś się z użycia prezerwatyw. Po prostu wsadź swój nos we własny rozporek i się odczep Człowieku Wielkiej Wiary.

    A co do wzorców męskich. Jakby bycie heteroseksualnym ojcem gwarantowało, że syn nauczy się być mężczyzną, to by była bajka. Niestety heteroseksualni faceci i homoseksualni pod względem wzorców męskich mają tak samo trudno. Brak ich i nie wiadomo jakie są. Bo co to znaczy być mężczyzną? Dla ciebie to uprawiać seks z kobietą, spłodzić dziecko (może syna?), chodzić do kościoła, wierzyć w Boga i chyba do wojska też trza iść... Homoseksualny facet też to zrobi. Uwierz mi. I co wtedy z Twoim wzorem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A7w5cf) napisał(a):

    nie generalizuj, diskopolowcu

    Pokaż cytat

    Zdobyłeś kolejny słup wysokiego napięcia? Byłeś bliżej nieba?
    Został ci jeszcze - do zdobycia - Krzyż Milenijny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Naprawdę trudno rozmawiać z osobą pokaraną przez Boga brakiem logicznego myślenia. Polska to nie bezludna wyspa, żyją w niej kobiety i mężczyźni homoseksualni mający dzieci i nie mogą założyć pełnoprawnej rodziny jednopłciowej i żyć jak w rodzinie z dwóch powodów: niesprawiedliwości i nierównego traktowania obywateli w Polsce wobec prawa oraz z powodu ludzi takich jak Pan: ograniczonych do religijnych nakazów sprzed tysięcy lat, których nawet Pan nie jest w stanie przestrzegać.

    To nadal jest świeckie Państwo. Jesteś katolikiem, żyj zgodnie ze swoją religią i daj żyć innym zgodnie z ich przekonaniami. Ja Ci do domu i łózka nie wchodzę i nie sprawdzam jak śpisz, z kim śpisz i czy tylko w celu prokreacji uprawiasz seks z żoną i czy ona ma, czy nie ma spiralki i czy kupiła środki antykoncepcyjne i czy spowiadałeś się z użycia prezerwatyw. Po prostu wsadź swój nos we własny rozporek i się odczep Człowieku Wielkiej Wiary.

    A co do wzorców męskich. Jakby bycie heteroseksualnym ojcem gwarantowało, że syn nauczy się być mężczyzną, to by była bajka. Niestety heteroseksualni faceci i homoseksualni pod względem wzorców męskich mają tak samo trudno. Brak ich i nie wiadomo jakie są. Bo co to znaczy być mężczyzną? Dla ciebie to uprawiać seks z kobietą, spłodzić dziecko (może syna?), chodzić do kościoła, wierzyć w Boga i chyba do wojska też trza iść... Homoseksualny facet też to zrobi. Uwierz mi. I co wtedy z Twoim wzorem?

    Pokaż cytat

    Pięknie z Panem Krzysztofem rzucacie oskarżenia o brak logicznego myślenia. Specjalnie dla Pani zatem skrót:

    My, uczestnicy Marszu uważamy, że życie ludzkie jest od chwili poczęcia. Aborcja jest więc zabójstwem. Na zabójstwo się nie zgadzamy i nie jest to kwestia "nie wtrącania się w sprawy innych", bo myślę, że Pani też na zabójstwo się nie zgodzi. Może Pani się z Nami nie zgadzać, ale braku logiki tu nie ma.

    Co do homoseksualnych par, to widzę, że mimo ich obrony sam Pani czuje, że coś jest nie OK pisząc "żyć jak w rodzinie" zamiast "żyć jako rodzina". Robić coś "jak coś" to tylko naśladownictwo. Do tego podpowiem: nie, dwóch mężczyzn (ani nawet dwie kobiety) nie mogą mieć biologicznie wspólnego dziecka bez poważnej ingerencji inżynierii genetycznej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani od kar bożych niech lepiej przyjrzy się swojemu życiu zanim zacznie szukać kar w życiu innych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Naprawdę trudno rozmawiać z osobą pokaraną przez Boga brakiem logicznego myślenia. Polska to nie bezludna wyspa, żyją w niej kobiety i mężczyźni homoseksualni mający dzieci i nie mogą założyć pełnoprawnej rodziny jednopłciowej i żyć jak w rodzinie z dwóch powodów: niesprawiedliwości i nierównego traktowania obywateli w Polsce wobec prawa oraz z powodu ludzi takich jak Pan: ograniczonych do religijnych nakazów sprzed tysięcy lat, których nawet Pan nie jest w stanie przestrzegać.

    To nadal jest świeckie Państwo. Jesteś katolikiem, żyj zgodnie ze swoją religią i daj żyć innym zgodnie z ich przekonaniami. Ja Ci do domu i łózka nie wchodzę i nie sprawdzam jak śpisz, z kim śpisz i czy tylko w celu prokreacji uprawiasz seks z żoną i czy ona ma, czy nie ma spiralki i czy kupiła środki antykoncepcyjne i czy spowiadałeś się z użycia prezerwatyw. Po prostu wsadź swój nos we własny rozporek i się odczep Człowieku Wielkiej Wiary.

    A co do wzorców męskich. Jakby bycie heteroseksualnym ojcem gwarantowało, że syn nauczy się być mężczyzną, to by była bajka. Niestety heteroseksualni faceci i homoseksualni pod względem wzorców męskich mają tak samo trudno. Brak ich i nie wiadomo jakie są. Bo co to znaczy być mężczyzną? Dla ciebie to uprawiać seks z kobietą, spłodzić dziecko (może syna?), chodzić do kościoła, wierzyć w Boga i chyba do wojska też trza iść... Homoseksualny facet też to zrobi. Uwierz mi. I co wtedy z Twoim wzorem?

    Pokaż cytat

    Państwo zbudowane jest jak dom na jakimś fundamencie. Nasze państwo zbudowane jest na chrześcijańskim.

    Używasz zwrotu pełnoprawna rodzina homoseksualna, ale to jest oksymoron. Rodzina pochodzi od słowa "rodzić", a ze związku dwóch kobiet jeszcze nigdy nie narodziło się żadne dziecko.

    Pomimo swoich jasnych deklaracji wiary nie zabraniam nikomu żyć tak jak chce. Mówię jedynie, że homoseksualizm był, jest i będzie zawsze grzechem. Jednocześnie twierdzę, że każdy ma prawo żyć jak chce - chcesz żyć w związku homoseksualnym to sobie żyj, chcesz sypiać z kobietą i mężczyzną - sypiaj. Nic mi do tego. To nie ja cię osądzę. Ale zostaw swoje sprawy seksualne dla siebie. Nie epatuj mnie tęczowym pochodem, nie narzucaj mi swoich upodobań i nie żądaj, bym uznał je za coś normalnego. Jako przedstawiciel większości uważam, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a rodzina to ojciec, matka i dzieci.

    Dlaczego geje tego nie chcą przyjąć do wiadomości? My nie chcemy słuchać o równych prawach dla gejów nie dlatego, że to gorsi ludzie, ale dlatego, że uznajemy, iż obecny stan prawny i tylko on gwarantuje nam przetrwanie jako społeczeństwu. To jest nasz fundament i na nim chcemy nadal budować. Rodzina to podstawowa komórka i dlatego zachowanie tej komórki w stanie zdrowym gwarantuje to, że za kolejne 1000 lat będziemy istnieć nadal.

    Powtarzam: róbcie co chcecie, ale nie narzucajcie swoich upodobań większości i zaakceptujcie porządek prawny większości. To nie jest zacofanie, ale mądrość i dojrzałość w trosce o nasze wnuki.

    I jeszcze jedno: zapewniam, że akceptacja dla homoseksualizmu młodego pokolenia zakończy się w dniu, w którym wasz pierworodny syn powiadomi was, że wasz wnuk nie będzie waszym krewnym, bo synek ma męża.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Najbogatszy kraj świata, czyli współczesne Cesarstwo Rzymskie, a więc USA, to kraj chrześcijański. Są to co prawda w zdecydowanej większości protestanci, ale katolików jest tam również sporo. Dzięki wierze chrześcijańskiej i trwaniu na tym fundamencie nie ma tam seksu ze zwierzętami jak w lewicowej i ateistycznej już Kanadzie, nie ma prawa do aborcji, jak w ateistycznej Francji i nie ma wielu innych zgniłych pomysłów.

    Kraje Europy Zachodniej, bogatsze od Polski, to kraje ekonomicznego etosu protestanckiego i dzięki temu etosowi się wzbogaciły. Niestety są zaatakowane bakteriami poprawności politycznej i myśli lewicowej (marksistowskiej). Dlatego zmierzają w kierunku Francji lub Kanady.

    Człowiek to takie stworzenie, które zawsze będzie poszukiwać odpowiedzi na pytania "skąd pochodzę, dokąd zmierzam, co jest po śmierci". Miejsce religii judeo-chrześcijańskich zajmują inne: New Age, buddyzm, a w ostateczności religia własnego ego (zgłębianie swojej świadomości, docieranie do prawdziwego ja, człowiek jako centrum wszystkiego). I te religie własnego ego panują na zachodzie Europy.

    Podasz przykład Norwegii lub Australii? To państwa żyjące na złożach surowców, podobnie jak Arabia Saudyjska, czy Kuwejt. I co powiemy - że kraje ateistyczne lub islamskie są bogate poprzez swoje religie?

    To nie religie są problemem, ale ludzie. To ludzka chciwość, pazerność i brak umiaru sprawia, że jest jak jest. Nie jest winą religii, że prezes banku ma 8 domów, choć może spać tylko w jednym. A może właśnie jest to winą religii swojego ja.

    I tylko Jezus mówił o tym, żeby zabić na krzyżu swoje ego. Kiedy żyje się dla innych, dla Boga, a nie dla swoich egoistycznych pobudek wtedy znika chciwość, pazerność itp. i znikają wszystkie przestępcze pobudki. A wtedy Bóg błogosławi i daje to, czego ci potrzeba. O tym m.in. jest Biblia, kiedy czyta się ją ze zrozumieniem.

    Pokaż cytat

    USA - kara śmierci i kult broni, o syfie robionym na bliskim wschodzie nawet nie ma co wspominać.

    Kraje Europy Zachodniej wzbogaciły się nie na jakimś etosie protestanckim, tylko na kolonizacji i wyzysku innych, słabszych krajów.

    Problemem są ludzie - w sumie racja. Ehh ci budowniczowie wielkich złotych świątyń.

    Wcześniej ktoś w jakimś poście napisał, że papież wygłasza tylko prywatne opinie - tu też w sumie racja. Po kij nam autorytety.

  • Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Państwo zbudowane jest jak dom na jakimś fundamencie. Nasze państwo zbudowane jest na chrześcijańskim.

    Używasz zwrotu pełnoprawna rodzina homoseksualna, ale to jest oksymoron. Rodzina pochodzi od słowa "rodzić", a ze związku dwóch kobiet jeszcze nigdy nie narodziło się żadne dziecko.

    Pomimo swoich jasnych deklaracji wiary nie zabraniam nikomu żyć tak jak chce. Mówię jedynie, że homoseksualizm był, jest i będzie zawsze grzechem. Jednocześnie twierdzę, że każdy ma prawo żyć jak chce - chcesz żyć w związku homoseksualnym to sobie żyj, chcesz sypiać z kobietą i mężczyzną - sypiaj. Nic mi do tego. To nie ja cię osądzę. Ale zostaw swoje sprawy seksualne dla siebie. Nie epatuj mnie tęczowym pochodem, nie narzucaj mi swoich upodobań i nie żądaj, bym uznał je za coś normalnego. Jako przedstawiciel większości uważam, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a rodzina to ojciec, matka i dzieci.

    Dlaczego geje tego nie chcą przyjąć do wiadomości? My nie chcemy słuchać o równych prawach dla gejów nie dlatego, że to gorsi ludzie, ale dlatego, że uznajemy, iż obecny stan prawny i tylko on gwarantuje nam przetrwanie jako społeczeństwu. To jest nasz fundament i na nim chcemy nadal budować. Rodzina to podstawowa komórka i dlatego zachowanie tej komórki w stanie zdrowym gwarantuje to, że za kolejne 1000 lat będziemy istnieć nadal.

    Powtarzam: róbcie co chcecie, ale nie narzucajcie swoich upodobań większości i zaakceptujcie porządek prawny większości. To nie jest zacofanie, ale mądrość i dojrzałość w trosce o nasze wnuki.

    I jeszcze jedno: zapewniam, że akceptacja dla homoseksualizmu młodego pokolenia zakończy się w dniu, w którym wasz pierworodny syn powiadomi was, że wasz wnuk nie będzie waszym krewnym, bo synek ma męża.

    Pokaż cytat

    Geje w starożytnym Rzymie i gracji zapewniali państwu żołnierzy i żon, płodzili dzieci jak się patrzy, i po "katolicku" z żoną tylko dla prokreacji z młodszym od siebie partnerem dla miłości (Platon). Lesbijki też dzieci Ci narodzą ile chcesz, przy dzisiejszej medycynie, nawet bez seksu z facetem.

    Homoseksualizm jest naturalny, ale nie mieści się w wielu normach, w Twojej się nie mieści, w mojej się mieści.

    Masz starotestamentowe poglądy, ale to nie znaczy, ze jesteś w większości.

    Zabraniasz żyć ludziom, bo chcesz w związku ze swoimi mojżeszowymi ideałami stanowić prawo dla wszystkich.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Geje w starożytnym Rzymie i gracji zapewniali państwu żołnierzy i żon, płodzili dzieci jak się patrzy, i po "katolicku" z żoną tylko dla prokreacji z młodszym od siebie partnerem dla miłości (Platon). Lesbijki też dzieci Ci narodzą ile chcesz, przy dzisiejszej medycynie, nawet bez seksu z facetem.

    Homoseksualizm jest naturalny, ale nie mieści się w wielu normach, w Twojej się nie mieści, w mojej się mieści.

    Masz starotestamentowe poglądy, ale to nie znaczy, ze jesteś w większości.

    Zabraniasz żyć ludziom, bo chcesz w związku ze swoimi mojżeszowymi ideałami stanowić prawo dla wszystkich.

    Pokaż cytat

    Nie bardzo rozumiem dlaczego na siłę wkładasz w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem.

    Nie zabraniam nikomu żyć - to nonsens. Żyj sobie, bądź sobie gejem, albo biseksualistką - jak chcesz. Ale nie narzucaj mi tego. Kochajcie się w zaciszach swoich domów tak mocno jak ja ze swoją żoną, ale zostawcie to dla siebie tak, jak ja swoje pożycie z żoną pozostawiam dla siebie. To nie ja zabraniam żyć gejom, ale to geje narzucają mi wciąż swój światopogląd, a ja sobie tego po prostu nie życzę. Narzucania sobie nie życzę - powtarzam, bo widzę, że nie rozumiesz tego co mówię.

    Demokracja to tyrania większości. A większość mówi w Polsce, że obecny model rodziny i prawa rodzinnego jest tym właściwym i normalnym. Dla ciebie stosunek analny dwóch mężczyzn to coś normalnego, a dla mnie nie. Czy odrzucanie widoku anala dwóch facetów to zacofanie, a zachwyt nad tym to postęp?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (evRifY) napisał(a):

    A kto ci powiedział, że ludzie wierzący nie widzą chciwości niektórych księży? W każdej profesji czy powołaniu znajdą się czarne owce. Wśród księży też. Jesteśmy wierzącymi nie dla, czy przed księżmi, a przed Bogiem, który rozliczy z nieprawości wszystkich, również, a może przede wszystkim właśnie księży.

    Pokaż cytat

    tak, w każdej profesji znajdą się czarne owce, ale w klerze prawie niemożliwe jest znalezienie białych owiec.

  • Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Nie bardzo rozumiem dlaczego na siłę wkładasz w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem.

    Nie zabraniam nikomu żyć - to nonsens. Żyj sobie, bądź sobie gejem, albo biseksualistką - jak chcesz. Ale nie narzucaj mi tego. Kochajcie się w zaciszach swoich domów tak mocno jak ja ze swoją żoną, ale zostawcie to dla siebie tak, jak ja swoje pożycie z żoną pozostawiam dla siebie. To nie ja zabraniam żyć gejom, ale to geje narzucają mi wciąż swój światopogląd, a ja sobie tego po prostu nie życzę. Narzucania sobie nie życzę - powtarzam, bo widzę, że nie rozumiesz tego co mówię.

    Demokracja to tyrania większości. A większość mówi w Polsce, że obecny model rodziny i prawa rodzinnego jest tym właściwym i normalnym. Dla ciebie stosunek analny dwóch mężczyzn to coś normalnego, a dla mnie nie. Czy odrzucanie widoku anala dwóch facetów to zacofanie, a zachwyt nad tym to postęp?

    Pokaż cytat

    Po co wciąż sobie wyobrażasz dwóch facetów podczas stosunku? To zastanawia, zważywszy na Twoje poglądy, ale jest naturalne. Wyobraźnia ludzka jest nieograniczona.