Położniczy 14 mies temu... Jedyne co było dobre to kopytka i ziemniaki z mielonym i buraczkami. Śniadania i kolacje (nie raz i o 15) to jakaś porażka- kilka kromek razowego i do tego parówka czy jakiś okropny seropodobny twór. I wielka obraza jak się nie chciało zupy mlecznej. Dżem był ok
Lepsze jedzenie w szpitalu powiatowym
Dyskusja dla wiadomości: Lepsze jedzenie w szpitalu powiatowym.
-
-
Ta rewelacja
-
jedynie minusem jest to że kuchnia czy katering co podaje nie zważa na diety i co powinni jeść pacjenci tylko wszystkim na jedno kopyto dają. Leżałam w Kielcach i czegoś takiego tam nie było pacjenci na cukrzyce czy inne schorzenia dostawali co innego.
-
no słabo z tym jedzeniem - monotematyczne. W innych szpitalach jak jest dobry katering to na cały tydzień wisi kartka co będą jedli pacjenci i jak katering nie spełnia wymogów tego co zamieścił są skargi.
- 1
- 2