Piwnica Paryska. Płacisz jak za zboże, wchodzisz, nie masz gdzie usiąść, jak w końcu dopchasz się do baru i znajdziesz skrawek do przycupnięcia, można napić się i iść na "parkiet", który w codziennych warunkach jest korytarzem na tylne wyjście. Wy naprawde nazywacie to klubem?
W Bolesławcu panuje przekonanie, że Paryska to lokal z klasą, z "niesamowitym klimatem".
Nic bardziej mylnego moim zdaniem.
To, że w kiblu nie ma obmacującej się gównażerii nie czyni z tej knajpy miejsca na poziomie.
Nocna zadyma pod Piwnicą Paryską
Dyskusja dla wiadomości: Nocna zadyma pod Piwnicą Paryską.