Niedługo studia, niestety na dzień dzisiejszy nie mam jak wyjechać z naszego cudownego miasta i do głowy wpadł mi pomysł by pójść sobie dziennie na studia informatyczne do Legnicy, a od drugiego roku zaocznie we Wrocławiu wybrać sobie jakiś drugi kierunek. Ciekawa jednak jestem opinii na temat tej szkoły, jaki jest poziom, czy nie będę żałować takiego wyboru. Głównie interesuje mnie zdanie osób, które z tą szkołą miały styczność, a nie tylko coś słyszały. Czy znajdzie się tutaj jakaś dobra duszyczka, która mogłaby odpowiedzieć na moje wątpliwości ?
Legnica PWSZ opinie
-
-
Proponuję Wyższą Szkołę Grzybobrania w Świętoszowie. Lepsza od tej w Legnicy.
-
Wyższa Szkoła Tańca Bośniackiego z/s w Bolesławcu. Potem gwarantowana praca w POM-ie (czytaj Powolny Obchód Miasta).
-
Prawda jest taka że pracodawcy (tych co znam) nie biorą tej szkoły na poważnie.
Chyba faktycznie lepiej iść na kurs szydełkowania. -
Ile ludzi tyle opinii. Ja studiowalam na witelonce i znalazlam prace. Moze nie jest to wymarzona uczelnia,ale nie jest źle.
-
(AtPxkh) napisał(a):
Pokaż cytatProponuję Wyższą Szkołę Grzybobrania w Świętoszowie. Lepsza od tej w Legnicy.
Przeprasza. Miało być w Węglińu Filia w Świętoszowie. Siedziba rektora w Zagajniku.
-
Bez przesady z tym, że pracodawcy tak patrzą....Uważam, ze lepiej patrza na 3 praktyki- po każdym roku w PWSZ (dodatkowo mozliwośc zaczepienia sie gdzies po praktykach)- niż np. na dyplom bibliotekoznawstwa albo politologii na uniwerku., gdzie przez 5 lat bez praktyk jest sie oderwanym od społeczeństwa i realiów studentem badziewnego kierunku humanistycznego, który jest tylko fabryka bezrobotnych
-
(AtPxwT) napisał(a):
Pokaż cytatBez przesady z tym, że pracodawcy tak patrzą....Uważam, ze lepiej patrza na 3 praktyki- po każdym roku w PWSZ (dodatkowo mozliwośc zaczepienia sie gdzies po praktykach)- niż np. na dyplom bibliotekoznawstwa albo politologii na uniwerku., gdzie przez 5 lat bez praktyk jest sie oderwanym od społeczeństwa i realiów studentem badziewnego kierunku humanistycznego, który jest tylko fabryka bezrobotnych
Piszesz jako absolwent PWSZ - to widać, słychać i czuć.
-
Na Twoim miejscu zdecydowałabym się jednak na jedną z wrocławskich uczelni - kawałek dalej, ale w przyszłości Ci się to opłaci, przyszły pracodawca na pewno przychylniej spojrzy na Twoje CV.
-
Ja skonczylem dobra wroclawska uczelnie I jestem w U.K. Pracodawcy nie patrza na rodzaj uczelni przynajmniej nie az tak. Nie ma wiekszego znaczenia. Lepiej zamiast studios miec dobry zawod. Takie moje zdanie
-
Orientuje się ktoś jak wyglądają studia na kierunku Zarządzanie i inżynieria produkcji specjalność inżynieria bezpieczeństwa pracy? Jaki poziom, czy jak ktoś jest średni z matmy to da radę i czy można zaocznie?
-
M (AN0f31)
11.04 kwietnia (czyli jutro) są dni otwarte w pwsz Pojedź sam i się popytaj -
A po co na studia, męczyć się, a efekt w postaci "wymarzonej" pracy niepewny. Teraz potrzeba fachowców rzemieślników np: piekarz, kucharz, kierowca, mechanik, sprzedawca odpowiednio przygotowany do zawodu, itp. To jest przyszłość.
-
Zgadzam się z powyższą wypowiedzią. W tej chwili trzeba być fachowcem w swojej dziedzinie. Studia nie pomogą. Miałam krótką przygodę z PWSZ. Na szczęście zakończoną moim sukcesem, czyli rezygnacją. Dzisiejsze studia na popularnych kierunkach to fabryki ludzi bez wyobraźni i perspektyw.
Sposób na siebie, pasja, hobby, bycie konsekwentnym i robienie tego, co się lubi i w czym czujesz się dobrze zaprowadzi Cię do sukcesu.
Większość moich znajomych (rocznik początek lat 80-tych),osiągnęło sukces zawodowy, społeczny i w końcu rodzinny, nie pseudo-edukacją, a ciężką pracą.