Przytoczę akurat przeczytane słowa :
mamy do czynienia z przemocą medialną, z włączeniem jakiegoś turbo dopalacza, który wyklucza normalną dyskusję, wyłącza prawo demokratycznej decyzji, pozwala na manipulacje sondażami, próbuje zepchnąć oponentów na margines społeczeństwa. Zagłusza się też kluczowe pytania.
1. Dlaczego Unia jako jedyne rozwiązanie przyjmuje instalację wewnątrz skupisk islamistów, a w ogóle (poza Węgrami) nie próbuje realnie chronić granic zewnętrznych? Dlaczego napada się na Orbana, a nie pomaga mu?
2. Na jakiej podstawie prawnej narzuca się krajom członkowskim kwoty imigrantów do przyjęcia na stałe? W jakim dokumencie unijnym przyjętym przez narody wspólnoty taki obowiązek się znajduje?
3. Skąd bierze się teza (forsuje ją „Fakt”) o ponad 3 miliardach złotych kary jaką będziemy zapłacić jeśli odmówimy? Skąd doniesienia o sankcjach? Gdzie naprawdę zapadają decyzje w tej sprawie? Dlaczego przedstawiciele Niemiec wypowiadają się w imieniu całej Unii?
4. Co z lekcją Charlie Hebdo? Zapomniana? Dlaczego w ogóle pomija się wątek niezdolności islamskich wspólnot do integracji z kulturą europejską?
5. Czy prawdziwym celem operacji jest implementowanie do państw dotąd dość jednolitych narodowo gigantycznych skupisk ludzkich, które wymuszą przesunięcie na lewo?
Bez uczciwej odpowiedzi na te pytania przyjęcie masy islamskich imigrantów będzie działaniem bezprawnym, a rząd, który spróbuje to przeprowadzić, który boi się nawet debaty w parlamencie, zostanie zmieciony i zasłuży na postawienie przed Trybunałem Stanu.
PS. Pamiętajmy, że bez silnych propolskich mediów, nie obronimy naszej wspólnoty i naszego dziedzictwa przez złymi ludźmi.