Czy ktoś może polecić dobrą restaurację w Bolesławcu? Ostatnio jakoś mam pecha do odwiedzanych przeze mnie lokali. Kelnerzy są niedouczeni, nie wiedzą jak są robione potrawy, jakość podawanych posiłków pozostawia wiele do życzenia. O jakimś darmowym starterze nie ma co marzyć.....Za rezerwację stolika chcą depozyt, stól pełny okruchów po poprzednich gościach. Nie wiem o co chodzi? Czy w tym mieście nikt nie potrafi prowadzić porządnej restauracji?
Dobra restauracja w Bolesławcu?
-
-
Jedź do Giovanny w Kruszynie :-) Kucharz szkolił się u Kurta Schellera i dania naprawdę polecam - od kuchni włoskiej po obiady dnia.
-
Dobre lokalne w Bolesławcu to były: Kiełbik, Pikolo, Grill, Barbórka, Bajka, Zajazd Śląski, Zacisze... Reszta to ponury kapitalistyczny badziew...
-
(ANUfvH) napisał(a):
Pokaż cytatDobre lokalne w Bolesławcu to były: Kiełbik, Pikolo, Grill, Barbórka, Bajka, Zajazd Śląski, Zacisze... Reszta to ponury kapitalistyczny badziew...
Kiełbik .......... hehehe, to był bar od picia piwa, a nie restauracja.
-
(ANuWFv) napisał(a):
Pokaż cytatKiełbik .......... hehehe, to był bar od picia piwa, a nie restauracja.
W Kiełbiu przesiadywał Jacek Soplica ps. Panas i Mirek ze Zgorzelca, ps. Psychiczny. Tam można było zjeść najlepszego śledzia i całkiem smaczne pierogi. Przy tym praktykantki były... palce lizać.
-
Moim zdaniem można dobrze zjeść w Piramidzie .Dużo, niedrogo ,smacznie ,czysto i jeszcze miła obsługa .Czego chcieć więcej .Pozdrawiam Andrzej54.
-
Spróbuj w restauracji Jazzva, jedzenie jest smaczne, obsługa miła i sprawna.Smaczny obiad zjadłam tez w rest.pod wiaduktem.
-
Najlepsze jedzenie w restauracji Eurest !!! Wybór jest zawsze i miła obsługa :)
-
Poszedłem za Waszą radą i pojechałem do Giovanny w Kruszynie. Rzeczywiście miły lokal i dobre jedzenie. Przeszkadzał mi tylko intensywny zapach oleju w całej restauracji.
-
Bo smarzą wszystko na głębokim oleju i smród sie roztacza po całej okolicy az się rzygać chce. Jak smród oleju przebija wszystko to to nie jest dobra restauracja. Taki smród się odczówa przechodząc w rynku koło kurnej chaty. Wali smarzonką a większośc potraw ten sam smak. Przygotowywane na głębokim tłuszczu. Jedliśmy tam kiedys pierogi, myśleliśmy ze takie z wody podadzą, patrze a tu obsmarzone na głębokim tłuszczu. Owszem lubię odsmarzane ale w domu. W knajpie jak podają w takiej postaci to nie jesteś w stanie stwierdzić do końca ile dni mają takie pierogi. Nie chcodzę po knajpach , wolę gotować wiem co jem. Fajnie jest czasem pójść z rodziną i do restauracji ale uważam że nie ma dobrych restauracji, i rypią wszedzie ten olej, śmierdzi naokoło. Zamówisz makaron zapiekany z jakimś sosem to na bank dostaniesz z sosem z torebki. To samo w opałkowej no niby jako takie to jedzenie ale tłuste wszystko , przed pajda ze smalcem której nie musisz jeść oczywiście nikt cie nie zmusza ale jak siedzisz czekasz i cie skręca z głodu to w końcu pożresz te pajdę :-)
-
Proponuję restaurację Inna Bajka. Byłam, sprawdziłam, jadłam,jest super!
-
(ANUfvH) napisał(a):
Pokaż cytatDobre lokalne w Bolesławcu to były: Kiełbik, Pikolo, Grill, Barbórka, Bajka, Zajazd Śląski, Zacisze... Reszta to ponury kapitalistyczny badziew...
Zapomniałeś jeszcze dodać lokal o nazwie Mikrus
-
Proponuję restauracje Piramida . Duże porcje , smacznie a przedewszystkim zawsze świeże jedzenie i nie śmierdzi spalonym olejem . Często tam bywam i polecam .
-
Elrik jest smacznie
-
pod wiaduktem jest ok