Poprawcie błąd! W temacie jest że ma 28 lat a w tekście 26.
Zaginęła 28-letnia bolesławianka
Dyskusja dla wiadomości: Zaginęła 28-letnia bolesławianka.
-
-
Sama napisał(a):
Pokaż cytatPoprawcie błąd! W temacie jest że ma 28 lat a w tekście 26.
Czy to takie istotne ? Ważne aby się odnalazła cała i zdrowa.
-
No żesz ty ... Gdzie się znalazła, co robiła??
-
Zapewne nie pierwszy raz zniknęła z domu i po czasie wróciła.
-
Czyżbyśmy żyli w policyjnym państwie? Czyż dorosłej osobie nie wolno wyjść/wyjechać z domu na kilka dni? Zdaje się ,że nie ma obowiązku zawiadamiać bliskich, znajomych tudzież sąsiadów o zamiarze kilkudniowej nieobecności. Bolesławiecka policja ( nie pierwszy już raz) wzbudza publiczny niepokój z powodu takiego "zaginięcia" dorosłej osoby. Można zrozumieć takie działania wobec zaginionych nieletnich ale osoby dorosłe mają prawo wyjścia z domu na kilka dni bez zawiadamiania o tym otoczenia i władz, chyba że żyjemy w policyjnym państwie? Ewentualne obowiązki administracyjne i meldunkowe są nałożone na obywateli przy zmianie miejsca pobytu lub wyjazdu zagranicę powyżej 3 m-cy. A więc nadgorliwość policji po dwóch dniach nieobecności w miejscu zamieszkania dorosłej osoby jest kuriozalna i być może wynika z deficytu innych ważniejszych obowiązków w policyjnej pracy .
-
Powyzszy komentarz jest idiotyczny. Jak nie znasz okolicznosci zaginiecia przedstawionych przez bliskich osoby zaginionej to sie nie wypowiadaj. Twoj kometarz jest nadgorliwy i widac ze naprawde Ci sie nudzi skoro masz czas na pisanie takich bzdur. Nikt nie zamieszcza po dwoch dniach do publicznej wiadomosci komunikatow o zaginieciu jezeli osoba dorosla poprostu wyszla z domu.
-
(AtPxat) napisał(a):
Pokaż cytatCzyżbyśmy żyli w policyjnym państwie? Czyż dorosłej osobie nie wolno wyjść/wyjechać z domu na kilka dni? Zdaje się ,że nie ma obowiązku zawiadamiać bliskich, znajomych tudzież sąsiadów o zamiarze kilkudniowej nieobecności. Bolesławiecka policja ( nie pierwszy już raz) wzbudza publiczny niepokój z powodu takiego "zaginięcia" dorosłej osoby. Można zrozumieć takie działania wobec zaginionych nieletnich ale osoby dorosłe mają prawo wyjścia z domu na kilka dni bez zawiadamiania o tym otoczenia i władz, chyba że żyjemy w policyjnym państwie? Ewentualne obowiązki administracyjne i meldunkowe są nałożone na obywateli przy zmianie miejsca pobytu lub wyjazdu zagranicę powyżej 3 m-cy. A więc nadgorliwość policji po dwóch dniach nieobecności w miejscu zamieszkania dorosłej osoby jest kuriozalna i być może wynika z deficytu innych ważniejszych obowiązków w policyjnej pracy .
Ale te 2 lub 3 słowa co zamierza robic podczas swojej nieobecności mogła powiedziec, tak dla spokoju swoich bliskich.