Nocne spotkanie człowieka w kominiarce?!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Osiedle Kilińskiego, noc (jakieś kilkadziesiąt minut po północy) z ostatniego wtorku na środę (+/-24h). Na czarno ubrany, szczupły mężczyzna (z kształtu sylwetki zgaduje, iż był między swą 20, a 30 wiosną) w czarnej kominiarce, idzie z tego: [zdjęcie]
    ...punktu, natomiast ja podążam ze środka osiedla, mniej więcej w kierunku z którego ów wyszedł. Jako, iż zaintrygował mnie fakt kominiarki (nie mającej swego poparcia w temperaturze tamtejszej nocy) postanowiłem przeciąć drogę owej tajemniczej postaci. Zgadywałem, iż jego reakcja zdradzi intencje... Niestety osobnik ów widząc zmianę mojego kierunku oraz dostrzegając nieunikniony kurs kolizyjny, mógł przestraszyć się mojej złośliwej, złej i brzydkiej postaci. Korzystając z pozostawionych otwartymi - drzwi klatki (na wprost na zdjęciu z "google maps", klatka zasłonięta krzakami ...zgaduję - 10b), wchodzi do środka, nogą odblokowuje nóżkę (blokującą drzwi w określonym punkcie), zamyka je od środka oraz spoglądając w moim kierunku przykłada telefon do ucha (co jednoznacznie sugeruje blef podyktowany strachem, zapomniał bowiem udać, iż wybiera jakiś numer...)
    Zakładając, iż właśnie (zupełnie przypadkiem), dostarczyłem osobnikowi, poszukiwaną przezeń dawkę wrażeń, oddaliłem się nawiedzać inne miejsca...
    Jest jakaś nowa moda "kominiarkowa" w Bolesławcu o której nie wiem? Zginęło coś komuś (nie taszczył niczego-widocznego w momencie jak go widziałem)? Nabito komuś guza tamtej nocy?

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pewnie był rano u kosmetyczki i brzydko wyglądał z zaczerwienioną buzią. Wstydliwy chłopak, a numeru telefonu nie wybierał, bo ktoś do niego zadzwonił;)