Romansujacy ksiądz

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Otóż nie kler jest celem - tylko tuszowane przestępstwa i nadużycia. Nigdy nie pozwolę sobie na zgeneralizowanie tego, tym samym do jednego wora wrzucając także niewinnych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    OCZYWIŚCIE adamie.m ciągle to piszę ,ale Ci ,co wiedzą ,co się w ich szeregach dzieje młyn zaraz urządzają by zagłuszyc

  • czyste kołtuństwo!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Adam, masz racje. Wikary tez. Olo, chyba ma racje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pieprzycie jak potłuczeni! 15 na cały kraj to chyba bardzo niewiele... Chętnie zobaczę ilu było takich nauczycieli, lekarzy, adwokatów i sędziów. A ilu bredzących na forach internetowych? Dlaczego o tym nie piszecie? No gdzie te raporty?

  • hueh, oczywista - natomiast ksiądz przecież o moralności ma pouczać, dobre sobie:P

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A nauczyciel czy sędzia to nie?

  • Wy chyba ludziom romansów zazdrościcie ha ha! :-).

  • Raporty, raportami, ale weźmy na przykład pod lupę "rodziców" ;-).

  • schemat prosty:najpierw tekst o tym,że się jest w trakcie rozwodu, później konsumpcja, a na koniec po rozwodzie ani śladu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moi drodzy odchodzicie od tematu... znacie takiego czy nie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja wolę, żeby ksiądz miał romans z gosposią czy inna kobietą, niż był homoseksualistą czy pedofilem. Zdarza się, że to nie tyle romans, co normalny związek, z miłością, rodzą się dzieci. Założę się, że kazania i nauki dla narzeczonych byłyby wtedy inne. Może tez byłoby nieco inaczej gdyby księża mogli zakładać rodziny np. jak pastor. Nauki przedmałżeńskie byłyby bardziej wiarygodne a i mógłby ksiądz powiedzieć cokolwiek na temat wychowania dzieci, miłości rodzicielskiej czy małżeńskiej. A tak, to tylko teoria i jak moze być wiarygodny ksiądz który mówi, ze nie wolno sie kłócic z zona, zona ma byc posłuszna meżowi i dzieci należy wychować tak czy tak? Jestem katoliczką, do kościoła chodzę, ale moim zdaniem ksiadz powinien móc założyć rodzinę. No ale fakt, tu chodzi o kościelne dobra... jak podzielić między te dzieci? Można by traktować funkcję księdza jako zawód za wynagrdzenie ale wtedy ksiądz nie będzie już szedł między owieczki z posługą, błędne koło.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W ogóle się z tym nie zgadzam... Ja znam osobiście pastora, który ma żone i dwie córki, jest moim zdaniem najlepszym ojcem jakiego do tej pory spotkałam, no i świetnym mężem, ale nadal jest sługą Boga. Dostaje wynagrodzenie za swoje godziny pracy, ale mimo to ma zawsze czas dla swoich parafian. Za to nigdy nie wymaga by płacić za ślub czy chrzciny i zawsze służy dobra radą, organizuje wycieczki dla rodzin i dla dzieci, bardzo się udziela. Bardzo dużo czasu spędza na przygotowaniach do mszy, na któych pozwala dzieciom brać czynny udział, dlatego też chodzą one chętnie do kościoła, bo znajdują tam kogoś kto chętnie je czymś zainteresuje. I taka powinna być rola księdza, robić wszystko by jak najwięcej ludzi przyciągnąc do wspólnej modlitwy. Ten system poeinien się zmienić, księża nie powinni żyć z jałmużny, powinni zarabiać na swoje utrzymanie, tym że wypracowują swoje godziny i czynnie uczestniczą w życiu parafian. Ksiądz powinin być dla nas a nie my dla niego. To on powinin nam dawać i cieszyć, że są ludzie którzy go potrzebują. Taka powinna być rola księdza. Człowieka, który przekazuje słowo boże i pomaga je zrozumieć. Którego życie powinno koncentrować się na służeniu Bogu, czyli na przyciąganiu ludzi do Boga.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie to dokładnie miałam na mysli- że ksiądz przestanie być sługą Bożym. Po prostu uważam, że zwłaszcza starsze pokolenie bedzie miało z tym problem, bo jak to? Ksiadz bierze pieniądze za swoje powołanie? A lekarz bierze, sędzia bierze, a to też powołanie. Ja również jestem zdania, że ksiądz powinien dostawać wypłatę jak kazdy pracujący. Mieć rodzinę, kobietę, dzieci. Łatwiej byłoby mu zrozumieć problemy ludzi a nie tylko odwoływać się to teorii. Jak mamy brac przykład z księdza jak być dobrym rodzicem, dzieckiem, żoną czy mężem? Mając rodzinę ksiądz nie jest żłym człowiekiem, a może wręcz przeciwnie? Może jest najlepszym ojcem i mężem? Moze wielu ludzi mogłoby się od niego uczyć?