A ja mieszkam koło nich i wiem że czyta wszystko. Jak miał 2 latka chodził p oosiedlu i czytał tablice rejestracyjne.
Mały geniusz z Bolesławca
Dyskusja dla wiadomości: Mały geniusz z Bolesławca.
-
-
Takie dzieci trzeba wspierać a nie szukać dziury w całym. Mam nadzieję,że w przyszłości to zdolne dziecko nie będzie dorastało w takiej atmosferze. Choć ironią historii jest to,że ludzie wybitni zawsze mieli kłody rzucane pod nogi.
-
Adamie, u nas właśnie motorem jest szukanie dziury w całym, zadrość i nienawiść ;-)
Ale cóż, taki "naród" ;-). -
Wspaniały, mądry przesympatyczny, wyjatkowy chłopczyk. Dużo zdrowia i wszystkiego najlepszego.
-
Nikt nie umniejsza temu chłopczykowi mądrości, przesympatyczności, wyjątkowości. To na pewno wspaniały dzieciak. Problem leży tu w tym, że takie genialne dzieci wymagają odpowiedniego kształtowania przez środowisko - rodzinę, przedszkole, wreszcie szkołę. Zrozumcie - to dziecko w wieku 10 lat będzie mądrzejsze od swoich rodziców. I co wtedy? Przy takim a nie innym systemie szkolnictwa w RP jednostki wyjątkowe są skazane na porażkę i zgnojenie. Gdy pójdzie do przedszkola większość dzieci z jego grupy nie będzie znało podstawowych liter - a on będzie mógł im czytać "Pana Tadeusza". Jest skazany na izolację w swoim środowisku już od najmłodszych lat.
-
Nie jest skazany na izolację, tylko raczej na znieczulicę ludzką.
-
O jeju, mój siostrzeniec ma 3 latka i 2 miesiące a też już od dłuższego czasu zna literki i cyferki (liczy sam do 20), a co najlepsze już doskonale posługuje się komputerem, internetem. Piszę z nim sobie czasem na gg :) Jest po prostu niesamowity.
-
Kazus brata mojej koleżanki. Poznałam go, jako trzylatka. Siedziałam z nim przed telewizorem. Leciała akurat "Wielka gra", maluch łowił każe słowo programu. Czasem nawet odpowiadał na pytania. Mały geniusz, który jako czterolatek pytał się siostry, czy Bogota jest stolicą Kolumbii, bo nie jest pewny, i przejmował się, że chociaż umie mnożyć, dodawać i odejmować, to mu dzielenie to tej jego zakutej głowy nie chce wejść. W zerówce maluchy siadały wokół niego, a on im czytał bajki. Cóż się dzieje z nim teraz? Jest bez problemu najlepszy w klasie (środek podstawówki), wciąż uważany za małego geniusza, ale niestety mieszka na wsi, rodziców nie stać na to, by wozić go na zajęcia dodatkowe do pobliskiego miasteczka. Nic specjalnie nie pobudza jego ambicji po co ma się starać, skoro szkoła nie wymaga od niego niczego. To, czego może się w niej nauczyć, nie sprawia mu żadnego problemu, bo właściwie wszystko już dawno przeczytał i wiedział. Jedyne zajęcia dodatkowe piłka z kolegami (podobno jest niezły) i Internet. Życzę wszystkim nieprzeciętnym dzieciom, by trafiały na takie szkoły i takich rodziców, którzy będą w stanie im pomóc w rozwijaniu talentów. Mały geniusz w przeciętnej szkole może tylko się rozleniwić! Przeciętne dzieci radzą sobie w życiu często lepiej od tych genialnych, bo zwyczajnie musiały się w szkole trochę napracować, żeby coś osiągnąć. Od tych genialnych zaś nikt niczego nie wymaga, bo i tak są najlepsze, a więc (w domyśle otoczenia) pracowite, solidne, rzetelne. Tyle tylko że to nie zawsze prawda. Pracowitość, jako cecha wypracowana, nie musi iść w parze z talentem. Talent może kamuflować inne niedostatki i jednocześnie powodować obniżenie wymagań dla dzieci szczególnie uzdolnionych.
-
A ja bym się tak nie martwiła tym, ze nasz system szkolny nie przystosowany jest dla geniuszy. Chyba żaden system nie jest, bo geniusze to indywidualiści i osoby nieprzeciętne. Jest internet, granice można przekraczać swobodnie, są różne fundacje. Geniusz geniusza znajdzie jak mu na to ochota przyjdzie. A te mity o braku dzieciństwa, izolacji... Czy my wiemy, co temu maluchowi przynosi radość? Nie. Nikt go o to nie pyta, przecież mamy gotowe, własne zdanie :) W chłopczyku jest tyle radości z czytania tekstu na kolanach taty, że ja się o niego nie martwię.
-
Dobrze że kibicuje Manchesterowni United... pozdrawiam małego fana.
-
GRATULUJE :) Sama widziałam jak w wieku 1, 5 roku pokazywał mi literki i cyferki na Święcie Ceramiki :D Świetny i bystry chłopczyk, najważniejsze żeby dorastał w kochającej sie rodzinie, z dala od zazdrośników, a ci którzy zazdroszczą niech pocałują się w (_I_). Jeszcze raz gratuluję i życzę powodzenia :) Michaś, nie daj się :D.
-
System nigdy nie jest przygotowany. I nie musi być. Ma być przygotowana kadra, by to wyłapać i kierować młodego człowieka, on sam będzie w pewien sposób działał ale trzeba mu umożliwiać wybieranie swoich ścieżek i pomagać by niektóre "drzwi" się dla niego otwierały. To jest potrzebne by mógł się taki dzieciak rozwijać!2009-03-11, 19:46I jeszcze mały dodatek :) Powodzenia życzę Michałkowi jak i jego rodzicom! Wszystkiego dobrego!
-
Gratulujemy serdecznie :).
-
Michałku jesteś boski i wszędzie masz pełno fanów. Moja córeczka jest w TOBIE zakochana po uszy. Michałku staraj się tak dalej... nic nie stanie ci na drodze. Ty jesteś cudowny, mądry i masz wspaniałych rodziców.
-
Gratz ziąą Michale! Kuźwa, a ja się nauczyłem czytać dopiero w zerówce jak mnie rodzice zabrali do zoo we Wrocławiu i nie chcieli mi powiedzieć jakie zwierzątko jest w klatce ;( Znałem literki ale ze składaniem było gorzej ->trzeba było samemu kombinować... Powyższą metodę polecam rodzicom których dzieci nie za bardzo rwą się do składania wyrazów, połączenie przyjemnego z pożytecznym.