"To droga krajowa a nie autostrada". Bzdura. Wypadek wydarzył się na autostradzie. Droga nr 18 jest autostradą od połączenia z A4 do "przecięcia" z drogą nr 297 koło Golnic.
Tragedia na autostradzie, cztery osoby spłonęły
Dyskusja dla wiadomości: Tragedia na autostradzie, cztery osoby spłonęły.
-
-
(SAM -nie ma tam ograniczenia, ani znaku zawracania)mimo że jest to droga krajowa to przypomina autostradę i ten czubek nie powinien był nawet pomyśleć o tym żeby zawracać, jeszcze sam. Ciężarowym... brak wyobrażni... brak słów...
-
Droga krajowa 18 (docelowo autostrada A18 - w trakcie budowy) pomiędzy Krzywą (połączenie z autostradą A4) i granicą państwa w Olszynie (z Niemcami). W papierach stoi, ze to droga krajowa nr18, ale do 297 jest rowniez A18 (i E36). tam jest pas awaryjny?
-
Nie bronie kierowcy tego tira ale, nie wierze ze kierowcy tych osobowych aut nie widziały ciezarowki, ktora jest duza i dobrze oswietlona po bokach... naprawde tragedia współczucia dla poszkodowanych i dla ich rodzin. [*].
-
Pewnie ciezarowka byla rownie swietnie oswietlona jak swietne sa barierki oddzielajace dwa pasy ruchu i pobocze na tej "autostradzie"...
-
A kto zawraca na autostradzie? Tylko kretyn.2009-03-09, 21:28I to przez pas zieleni! Wybaczcie ale winny jest tylko jeden!
-
W sumie racja. Winny kierowca tira. Trudno go będzie obronić przed takimi oskarżeniami, które są na tym forum. Ale zastanówmy się dobrze, jak to mogło wyglądać? Jedziemy sobie tirem i postanawiamy zawracać. Patrzymy najpierw w swoje boczne lusterka, czy nic z tyłu nie jedzie. Upewniamy się, że nic i zawracamy, ale wcześniej upewniamy się, czy nic z przodu nie leci. Widzimy też, że nic i skręcamy. A wiadomo... tir to osobówka i żeby rozpędzić się do marnych 50 km/h trzeba trochę czasu. A wiecie chociaż jakie samochody uderzyły w tego tira? Były 3- jeden z nich to Volvo XC90, drugi Merc E klasa, a trzeci to jakiś bus, ale dokładnie nie usłyszałem w telewizji. I co wy byście zrobili; >? Gdybyście mieli Volvo XC90 (stosunkowo nowy samochód, bo jego pierwsze modele wychodziły jakoś w 2003r. I są produkowane do dzisiaj), czy Merca E klasa (obojętnie, którą wersję) to byście na takiej drodze jechali 110 km/h? Wątpie... myślę, że każdy z nas pocinałby ze 150 km/h. Ja od lutego mam przynajmniej jeden kurs na dwa tygodnie z Drezna do Krakowa i przez ponad pół Polski świruję autostradą i widzę, jak osobówki jeżdżą. Nawet takim Fiatem Pandom, czy Fordem Fiestom tym starym modelem potrafią zapierniczać ze 150 km/h. A co dopiero BMW, Audi i te inne elity? Oni to ze dwie paki na autostradzie i ze 1, 5 paki na normalnej drodze. Trochę się rozpisałem- teraz wniosek- duża prędkość osobówek też była jedną z przyczyn wypadku. I nie ma się co spierać. Kondolencje dla rodziny! Współczuję... [*].
-
?
-
Dokładnie zgadzam sie z ~mobilek tym bardziej kto jeżdzi po kraju czy też świecie i pomyli drogi w 90% postapi tak jak ten kierowca.
-
A przecież tam był zjazd, mógl zawrócic przejezdzając pod mostem :-/ Nie widziałem jeszcze czegos takiego, zawracac n atakiej drodze - i nieważne, krajowa to czy autostrada - wykorzystał że nie było ta barierek. Jaka to wina osobówek nawet jeśli kierujądcy nimi nie przestrzegali ograniczeń? Spodziewalibyście się takiej przeszkody na swoim pasie? W środku nocy?
-
Wybacz, ale nigdy nie widziałem, żeby ktoś zawracał na drodze dwupasmowej bo "ups, właśnie ominąłem mój zjazd i muszę zawrócić w tym właśnie miejscu nie bacząc na to czy to się komuś podoba czy nie". Rozumiałbym gdyby był jakiś asfaltowy "przestrzał", który by do tego służył, ale z reguły (nie liczę pana z tego TIR'a) każdy jedzie do następnego zjazdu (w przypadku autostrady) i zawraca właśnie tam, poświęcając kilka kilometrów więcej, bo nikomu nie mieści się chyba w głowie, żeby wykonać taki manewr na środku autostrady, obojętnie czy jest to 1. 00 w nocy, gdy ruch jest mniejszy czy 13. 00. Ciekaw jestem ilu z Was forumowicze jeździ przepisowe 130 km/h po naszych "autoshitach" i ma na uwadze, że na każdym kilometrze może na nas czyhać laweta ustawiona w poprzek drogi w środku nocy! Kolejny raz potwierdza się reguła, że głupota ludzka nie zna granic a potem są ofiary w ludziach. Według mnie niewinnych w owym przypadku. A jak przeczytałem na innym forum, że mogli zwolnić i poczekać, aż wykręci a potem wrzuta na nich bo "widocznie nie znają etyki jazdy" to przepraszam, na pewno etycznym jest zawracanie na autostradzie. Może to była prowokacja ale bez przesady "gimnazjaliści". Apel do TIRowców - MY, zwykli kierowcy, też jesteśmy na drodze, a powiedzenie "duży może więcej" w tym przypadku nabiera niezwykle głębokiego kolorytu. PS. Mobilek, nie ważne kto, czym i ile jeździ, ani to ile ma poduszek i co ma pod maska, może mieć tam nawet chomiki, liczą się umiejętności i wyobraźnia, której z pewnością nie miał kierowca tego stalowego żelastwa. I nie mówcie, że kierowcy osobówek mogli też się nią wykazać. Na pewno za każdym razem jeżdżąc autostradą wyobrażali sobie lawetę ustawioną "specjalnie dla nich" Jeszcze raz składam serdeczne kondolencje rodzinom zabitych przez tego pana z krainy "Wszystko będzie dobrze". Bydlak.
-
Ale gwizdek komuś płaci! To bank!
-
Laweta nie miała po bokach żadnych świateł, tylko dwa malutkie, żółte odblaski nad kołami. Kierowcy dostrzegli ją pewnie tuż przed zderzeniem. Swoją drogą, to nie powinno się zostawiać takich dziur w barierkach, które umożliwiają przejazd. Kilkanaście metrów dalej też barierki nie było, ale były ustawione plastikowe płotki. Podejrzewam, że gdyby je ustawiono także w tym miejscu, to mogłoby to powstrzymać kierowcę ciężarówki przed niedozwolonym zawracaniem. Tak to jest, że drobne przeoczenia czy zaniedbania kumulują się i prowadzą do tragedii.
-
Z pewnością tak. To wydarzenie zrujnowało mi dzisiejszy dzień. Ehh, n/c :(.
-
Dajcie spokój to nie jest ważne ile jechały te osobówki! Ważne jest ze tego tira tam wogóle nie powinno byc!