Czy ktoś się wybiera na spotkanie z Zyzakiem, co pluł na Wałęsę? Spotkanie jest 21. 04 o 19: 30 w piwnicy Pubu Orange, organizuje to Klub Gazety Polskiej. Pytam, bo mam wątpliwośc czy zabrać z sobą jajka czy pomidory.
Zyzak- ktoś idzie na spotkanie
-
-
Mogę iśc ale z wytłoczką jajek lub pomidorów.
-
I tak się realizuje wolność słowa w Bolesławcu!
-
Sadze, ze lata wolnosci utworzyly w nas idee niebezpieczne i plaskie.
-
Ja np się wybieram. Posłuchać. Myślę, że z samej gazety wyborczej pełnej prawdy się nie dowiemy...
-
Do ~F i ~Tancerza! Polska do tej pory była znana w Europie jako wyjątek - "państwo bez stosów". Ale teraz to my som Europejczki całą gębą - więc pora już skończyć z tą niechlubną tradycją. Zatem książkę wciągnąć na Indeks Ksiąg Zakazanych a autora spalić na stosie. Po co stosować jakieś półsrodki typu pomidory i zatrzymywać się wpół drogi?
-
WAŁĘDA to odrażajacy typ, na spoleczenstwo, które upatruje w takim czyms sego AUtorytetu Moralnego jest niegodne byc zbiorowym niewolnikiem u nawet najmarniejszego narodu europejskiego...
-
Ja bym aż tak nie przesadzał. Ale trzeba pamiętać, że jest tylko człowiekiem - mógł też bywać człowieczkiem. Ja ciągle mam przed oczyma scenę z "Nocnej zmiany" kiedy po wniosku Korwina o listę agentów w Sejmie zarumieniony i podekscytowany ale ze spuszczonymi oczami tłumaczy Macierewiczowi, że "można komuś zrobić nieopatrznie krzywdę".
-
Następny pryszczaty, który pozjadał wszystkie rozumy. Toż to szkoda czasu.
-
Przymusu nie ma, jeśli kogo nie interesuje! A skąd wiesz, że pozjadał rozumy? Raczej naharował się wół! Żeby napisać 650 stron materiałów faktograficznych zebranych w spójną całość, trzeba mieć zdolności, dużo czasu i benedyktyńskiej cierpliwości.
-
Do F: przynieś jedno i drugie. Kupię sałatę i będzie amciu.