Najwyższa Izba Kontroli pewnie miałaby pełne ręce roboty w Gminie Miejskiej Bolesławiec.
MOSiR: jest oświadczenie dyrektora
Dyskusja dla wiadomości: MOSiR: jest oświadczenie dyrektora.
-
-
A jaki to sprawy miała żona Jośki(konfilkt z prawem? ) to wazne, to pozwoli nam, przyszłym wyborcom spojrzeć na to całościowo. Jaki Pan taki kram.
-
Panie Jośko niech pan powie mieszkańcom za co żona pana została zwolniona ze Straży Granicznej i co zrobiła, że siedziała. Tylko niech pan mówi prawdę, bo wkońcu Roman zrobił z pana osobę publiczną obdarzając stanowiskiem dyrektora MOSIR. Po sprawie dyskryminowania i mobowania związkowców w firmie nawet pies z kulawą nogą na pana nie zagłosuje! Jest pan cieniutki i zieloniutki jak szczypiorek na wiosnę.
-
Panie Ciekawy Wyborco -- skoro zdecydował się Pan pojechać po całości Pana DJ powinien Pan uchylić przyłbicę i podpisać się a nie opluwać "zza rogu". Jeśli chce Pan być wiarygodny? Proszę ma Pan pole do popisu. Teraz ma Pan dwa wyjścia albo dowody na stół albo zamilknąć. mimo wszystko z szacunkiem...
-
A co ma żona do całej sprawy? Po co wygrzebywać coś, o czym i tak pewnie nie wiecie w 100%. I pierwsze słyszę, by żona DJ kiedykolwiek siedziała... :P głupie ploty, mówcie na temat.
-
Sensacja wybuchła. Dariusz pada ofiarą anonimowych gróźb. Bezpieczeństwo jego i jego rodziny jest zagrożone. 27 kwietnia, poniedziałek rano. Dariusz Jośko odbiera telefon z pogróżkami. Rozmowa trwa kilka minut. Szantażysta grozi, że jak dyrektor nie będzie lepiej traktował swoich pracowników, coś złego może przytrafić się jemu lub jego rodzinie. Na zakończenie dodaje, że będzie dyrektora obserwował. 28 kwietnia, wtorek. Dyrektor idzie spokojnie na wywiad podczas którego ogłasza publicznie, że był zastraszany. Deklaruje, że jak tylko skończy udzielać wywiadu o sprawach zawodowych zaraz zawiadomi policję o anonimowym szantażyście, bo rodzina jest dla niego najważniejsza. A potem obiektywny redaktor zarzyna sensację. Bernarda Obiektywnego interesuje tylko, czy Jośko się przestraszył? Nie zapytał, dlaczego w poniedziałek pierwszym ruchem ofiary zastraszania nie był telefon na policję? Nie zapytał, kogo o groźby Jośko podejrzewa? I o czym rozmawiał z szantażystą aż przez kilka minut? Zadawala się oświadczeniem dyrektora, że jest nieustraszony, acz zaniepokojony. I przechodzi do meritum: konfliktu miedzy dyrektorem a związkami zawodowymi. Tylko w tym momencie odbiorcy przełączają kanał na „W - 11 Wydział śledczy” albo innych „Detektywów”.
-
Qrde Pruszków! A właściwie NY. Nie od dziś wiadomo, że ZwZaw to mafia.
-
Oglądam wywiad z naszym byłym dyrektorem i nie wierzę... biedny zastarszony żuczek. Nie wiem czy pamięta jak "zastraszał" jednego z uczniów, słynnego Leona, w Pegazie, że go zapakuje do bagażnika i wywiezie do lasu itp. A naszą szkołę wyprowzdził na spokojne wody... chyba Morza Martwego, bo przestała istnieć, teraz zarządza duzymi wodami-łatwiej mu będzie firmę zatopić...2009-05-03, 22:20Ps. Ciekawe co psycholog by powiedział o ruchu gałek ocznych podczas udzielania odpowiedzi.
-
A ja wam powiem w tajmniecy, ze kolega DJ jak nastal dyktatorem mosir to nagle sie wzial za studiownie - bo ponoc jego wczesniejsze kwalifikacje szlag nagly jasny trafil i jakas tam jego szkola wczesniejsza utracila prawa publiczne itd itd. no to kolege - roman wzial pod skrzydlo i wysportowanego zrobil choc jak sidzieli razem w starostwie za kadencji kiedy nie bylo komputerow, razem z kolega zajacem oczywiscie tym straznikiem miasta sie ukladali. I czym sie zajmowal pan Dj kiedy to tak ciezko bylo o PASZPORT? I nie chodzi tu o paszport POLSATU czym Pan man president a czym Strżnik teksasu. A teraz chca sie odkuc i prywate szerzyc? Ludzie ocknijcie sie -skoro czasy sie zmienily o 189 stopni to ci akurat ludzie powinni miec psadki ale nie panstwowe i nie w bolesławcu tylko W ROSJI.