Nie wydaje mi się, że doszło do naruszenia praw autorskich. Z tego co tu jest napisane wynika, że Pani Magda nigdy nie ukrywała, że choreografia jest autorstwa Pani Eli. W wypadku, gdy wykorzystuje się czyjąś choreografię zaznaczając, iż jest to choreografia autorstwa tej osoby, wówczas nie dochodzi do naruszenia praw autorskich. Takie rozwiązanie przyjęto w polskim prawie. To jest tak jak z cytowaniem obcej literatury. Do wykorzystywania cytatów autorów literackich nie potrzebujemy przecież ich zgody, pod warunkiem, że powołujemy się na autora i konkretną publikację. Podoba mi się, że Pani Magda miała odwagę wystąpić na tym forum nie kryjąc się pod różnymi pseudonimami. Szkoda, że Pani Ela wciąż ukrywa się pod Kamami, Korneliami itd. (jakies dziwne upodobanie do imion rozpoczynających się na literę 'K").
Drugi Festiwal Tańca Orientalnego i Flamenco
Dyskusja dla wiadomości: Drugi Festiwal Tańca Orientalnego i Flamenco.
-
-
Czarna inez-o co P ANI chodzi? Czy chcesz sie zapisac do p Magdy bo nie znasz ani jednego kroku i nie wiesz jakie jest potrzebne obuwie czy chcesz sie nauczyc i tanczyc Flamenko? A jesli jestes zainteresowana nauka tanca tozapisz sie do p. Eli poniewaz tylko ONA zrobi to prawdziwie profesjonalnie-zapewniam Cie. A co do p. Magdy tzn. Jej umiejetnosci tanecznych mam obawy poniewaz jeszcze duzo i dlugo musi sie uczyc jezeli chce zalozyc szkole tanca(a to nie jest takie proste- uwie rz). PS. Oglądałam program w TV o nauczycielach tańca i o pseudonauczycielach których to pojawiło się ostatnio na rynku w ogromnych ilościach. Sprawdzajcie wiarygodność ich umiejętności ich profesjonalizm, nie dajcie się nabrać, ponieważ dzisiaj jest bardzo łatwo wejść w cudze kompetencje.
-
Droga Pati. Zapewniam Cię, że Kama to Kama (skrót od Kamili) i nikt inny. Zawsze wysyłam posty podpisując się tak samo i chyba mam prawo wyrazić swoje wątpliwości, jeśli takowe mi się nasuwają. Wysuwając takie oskarżenia masz chyba jakieś dowody. A kim jest Pati? Kama.
-
Znam Elę dość długo i z tego co pamiętam ona zawsze stroniła od stron internetowych, także stwierdzenie, że się podszywa pod różne pseudonimy jest fałszem. Na pewno jak przeczyta te wszystki posty będzie jej bardzo przykro, że jej byłe uczennica tak ją oczerniają. Przecież nie tak dawno były najlepszymi koleżankami, z którymi bardzo często się spotykała (nie tylko na tańcach). Szkoda, że przez parę osób najstarsza grupa flamenco przestała istnieć - i jest na tym forum tak nieprzyjemnie.
-
Witam Wszystkich, Obserwuję wypowiedzi na tym formu i widzę, że do niczego dobrego nie prowadzą. Jest wiele nie miłych postów pod adresem zarówno p. Eli, jak również p. Magdy. Panie realizują swoje marzenia i angażują się w pełni i chyba o to tu chodzi, prawda? Pani Eli występy obserwowałam na Święcie Ceramiki i nie tylko, p. Magdę na wspomnianym wyżej festynie. Obie Pani prezentują się doskonale i dla mnie laika robią ogromne wrażenie. Życzę obu Paniom powodzenia i dużo wytrwałości. Myślę, że p. Magdę przyjdzie nam dobiero ocenić po pewnym czasie jej działalności, krzywdzące są negatwne opinie tuż na starcie. Panie Andrzeju, Byłam również na tym festynie i przed występem p. Magdy i jej koleżanek osoba, która je zapowiadała mówiła, że choreografie pochodzą ze szkoły p. Eli. Chyba nie słuchał Pan uważnie. Uważam, że zostały zachowane zasady zdrowej konkurencji. Pozdrawiam Wszystkich.
-
Czy będzie Trzeci Festiwal Tańca Flamenco? Jeżeli będzie, to kto będzie organizatorem? Kto to wymyślił?
-
Witam wszystkich, którzy zdecydowali się odwiedzić tę stronę. Z tego, co sugerował temat należało umieszczać wpisy na temat festiwalu a nie posiłkować się tanimi sensacjami. Jestem uczennicą Pani Eli i uważam za obraźliwe komentarze na temat umiejętności i predyspozycji mojej trenerki. Takie żerowanie na emocjach charakterystyczne jest dla ludzi, którzy nie radzą sobie z własnymi kompleksami. Dywagacje na temat poziomu umiejętności tanecznych obu Pań są bezsensowne. Pani Ela ma talent, doświadczenie, charyzmę i najważniejsze- jest uczciwym człowiekiem w czynach i słowach. Taniec spotkała na swojej drodze kilkanaście lat temu. Nauka u znakomitej nauczycielki- Mari Posy, warsztaty u najlepszych mistrzów tańca, zapał i wiara w ludzi pozwoliły jej osiągnąć sukces- zarazić pasją to miasto. Pani Magda swoją naukę tańca rozpoczynała u Pani Eli. Była nasza koleżanką, spotykała się z nami na zajęciach. Obecnie zdecydowała się na własna działalność- jest to sprawa pomiędzy "mistrzem i jego uczniem" i nie powinna wzbudzać tanich sensacji. Będą tacy, którzy zdecydują uczyć się u źródła i tacy którzy pójdą gdzie indziej. To normalne- na całym świecie tak jest i nikt się temu nie dziwi. Ważne jest aby uczeń szanował swego mistrza i od niego dostawał szacunek. Widziałam jak bardzo Pani Ela szanuje swoją trenerkę tańca- do dziś obie Panie są zaprzyjaźnione. Konkurencja to naturalne prawo rynku byleby tylko nie posiłkowała się absurdem i oszczerstwami. Na temat poziomu tańca każdy ma prawo mieć własne zdanie- ja zostaje u "mistrza". Pozdrawiam wszystkie moje koleżanki(obecne i te które zdecydowały się iść własna drogą). Oprócz tańca Pani Ela uczyła nas, że uczciwość ponad wszystko(dlatego podpisuje się pod tym, co pisze nie ukrywając się za pseudonimami) i niech tak zostanie mimo konkurencji, rozbieżnych dróg i różnic w poglądach. Wszystkiego dobrego!
-
Ja tam bylem, widzialem (niestety nie od początku- de facto ominął mnie występ flamenco, czego bardzo żałuję) tym wszystkim dziewczynkom, dziewczynom i całkiem dorosłym kobietom należą się WIElkie brawa! Primo za odwagę, secundo- za pasję :) Pozdrawiam wsztstkich czytelników.
-
To przecież nie flamenco, tylko raczej taniec chodzony... tu nie widać aby któraś z tych kobiet czuła ten taniec, To tylko nauka choreografi na pamięć... taniec to także gesty i ruch CAŁEGO ciała...
-
Witam. Przeczytałam wszystkie opinie na tym forum i jestem co najmniej zdumiona poziomem agresji i liczebnością obraźliwych słów pod adresem mojej trenerki Eli. Mam nieodparte wrażenie, ze za tą agresją u niektórych osób kryje się bardzo dużo żalu. Za kimś, czy za czymś? Byc może nie ma to już obecnie żadnego znaczenia. Jestem od ponad 4 lat uczennicą Eli. Uważam, ze jest wspaniałą trenerką i nie tylko dlatego, że potrafi nauczyć mnie i coraz większe grono moich koleżanek poszczególnych choreografii. Ela uczy nas miłości do tego tańca, zaraża swoja pasją wielu ludzi. I nie ma tu znaczenia ani kondycja fizyczna, ani wiek, ani kolor włosów. Najwazniejsza jest pasja Wówczas nauka - mocno wspierana przez zaufanie, oraz szacunek do nauczającego i uczącego się - będzie dawała wszystkim satysfakcję. Osobiście uważam, że poziom umiejętności, jaki prezentuje uczeń jest wizytówką jego nauczyciela. Dziwi mnie tym bardziej krytyka na tym forum, skierowana w stronę Eli, nauczycielki, która wprowadziła Magdę w świat Flamenco. Mojej kochanej trenerce życzę wytrwałości i satysfakcji ze swojej pracy. Zostaję przy mistrzu :-).
-
Ktoś wyżej napisał, że ważny jest szacunek dla mistrza, a to chyba najważniejsze zdanie. Jestem od lat uczennicą Eli i uważam, że to wspaniała trenerka, profesjonalna, doświadczona i pełna pasji we wszystkim, co robi. Spotkałam się nawet ze zdaniem, że ma za dużo tej pasji, bo potrafi bezustannie opowiadać o świecie flamenco, a przecież tylko takie zauroczone tematem jak my możemy tego słuchać ciągle, inni nie zawsze chcą. Magda poszła swoją drogą - to jej prawo, ale uważam, że nie zrobiła tego elegancko. Mimo tego życzę jej powodzenia. Tak to już jest, że wolny rynek weryfikuje jakość i klasę każdej działalności. Jeśli Magdę zweryfikuje pozytywnie, to super, ale ja osobiscie po staroświecku uważam, że dochodząc do czegoś, trzeba trzymać się pewnych zasad i najlepiej osiągać sukces z klasą, a nie robiąc kwas w środowisku. I jeszcze dewiza - oprócz własnej wartości znaj też proporcjum, mocium panie.
-
Niewątpliwie część tu piszących osób wie, że Magda i jej koleżanki z tzw. "zaawansowanej" grupy przestały być uczennicami Eli w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. No i zapewne znane są różne relacje z tego zajścia... I tu tkwi problem, bo zrobiło się bardzo niefajnie przez to, że zażyłe i przyjacielskie wręcz związki wzajemne obu Pań Eli i Magdy przestały istnieć. I myślę sobie, że w świetle tego wszystkiego wokół, jawi się problem: Magda może czy nie może pokazywać choreografie Eli, czy to legalne czy niezgodne z prawem itp.. Tak jak ktoś wcześniej pisał, uczeń zakłada swoją szkołę, tak bywa. Ale skłócony z trenerem uczeń, robiący mu konkurencję, to jakoś już inaczej. Reklamująca swoją szkołę Magda. Wykonuje z koleżankami choreografie byłej trenerki, którą jakby przestała szanować... to całkiem co innego już. Fe, brzydko! To jakby żerowanie na cudzej pracy. Bo jak to jest? Pani Magda odchodzi ze szkoły i zakłada własną ( już tyle umie, potrafi, że chce szkolić innych, bo niczego już od Mistrza nie weźmie? ), ale nie przeszkadza jej to pokazywać wyuczone pod okiem Mistrza choreografie? Dla mnie to za cicho, za mało mówi o tym, że to, co potrafi zawdzięcza Eli. Nie istniałaby jako tancerka flamenco bez Eli ( ktoś porównuje 3 lata tańca u Eli z dwoma czy trzema "turnusami" kilkudniowymi w Hiszpanii! ) Jest jej uczennicą i to powinno mocno być powiedziane, także na plakatach reklamowych. Uczciwe byłoby także przedstawienie swojego planu działania: skoro tworzy konkurencyjną szkołę, to niech przekonuje, że Jej oferta jest inna, lepsza. A tak to po prostu wprowadza ludzi w błąd> Szkoła Eli nie jest związana z BOK-iem od kilku miesięcy, reklama szkoły flamenco Carmen przy BOK-u nie brzmi jak reklama nowej szkoły. Ludzie w ogóle nie wiedzą o jakiejś nowej szkole, widząc występujące te same kobiety, w tych samych choreografiach. I nie zastanawiam się czy to jest łamanie praw aktorskich, to jest po ludzku nieuczciwe, wredne. I całkiem przypadkowo, zapewne ( ha, ha) nowa szkoła powstała właśnie przy BOK-u.
-
Czyzby Pani Magda M miala dosyc pracy dydaktycznej w szkole... ? Broń nas Panie Boze przed takimi pustymi i zarozumialymi nauczycielami ktorzy niczego swoich uczniow nie potrafia nauczyc a cale zycie ciagna na nazwisku i pozycji jak wypracował jej rodziciel. Pani Magdo zamiast do hiszpanii radze odwiedzic Anglie :).
-
Drodzy Uważni Czytelnicy i Komentatorzy! Nie chcąc nikogo urazić ani też obrazić, pragnę zwrócić Waszą uwagę na temat: Opinie do: Drugi Festiwal Tańca Orientalnego i Flamenco. Elżbieta Eisenblaetter, instruktorka tańca zorganizowała już drugi Festiwal Tańca Orientalnego i Flamenco w Bolesławcu. Nie było łatwo, ale się udało. Zupełnie nie mogę pojąć dlaczego tak pozwalacie sobie na wylewanie żółci? Po co? Czy w ten sposób mamy (macie)coś zmienić? Moja Pani Trener ;) nie jest osobą zakłamaną i zawistną, nikogo nie naciąga nie przeciąga na tzw. swoją stronę, nie prosiła też nikogo o wyciąganie jakichś niuansów, rozsądzanie racji wydawania opinii na swój temat (talent, predyspozycje, kondycja, rozwój umiejętności, technika, nauka etc. ). Nie będę wnikać w kompetencje kluczowe niektórych wypowiadających się tu osób a przede wszystkim czytanie ze zrozumieniem, bo chyba nie jest ono mocną stroną piszących tu. Wrzućcie na luz, podzielcie się opiniami o fantastycznym przedsięwzięciu jakim był już II Festiwal Tańca zorganizowany przez Elżbietę i może pomyślmy czy chcemy żeby taka "fiesta flamenco" wpisała się na stałe w kalendarz imprez miasta. Jeśli tak to zapraszamy do pomocy przy organizacji III Festiwalu już za rok! Jeśli nie to przejdźmy obok bez komentarza. Tym bardziej, że od krytyki mamy wielu, niestety łatwiej się krytykuje niż docenia, chwali, a szkoda bo przecież "taniec łagodzi obyczaje". Zatem łagodząc obyczaje, życzę Wszystkim mimo wszystko cudownych chwil, wielu pasji, serdeczności i niezapomnianych wrażeń na III Festiwalu Tańca!
-
Nie mogę się nadziwić jakie bzdury ludzie piszą, jak rozwija się plotkarstwo i jak ucina się skrzydła tym którzy chcą coś fajnego zrobić... zarówno Ela E. Jak i Magda M. Pracowały ciężko na swoją pozycję, poświęcenie i pasja dla flamenco jest u nich porównywalna. A z uczniami bywa tak że idą swoją drogą - trzeba o tym pamiętać, gdy się decyduje na uczenie. Wiąże się to oczywiście z konkurencją, która jako taka jest potrzebna. Co do plakatów - niby dlaczego należy zaznaczać, że sie jest czyjąś uczennicą? W końcu zajęcia są płatne - więc co się robi z wiedzą i umiejetnościami tam nabytymi, to juz prywatna sprawa uczestnika. No i zacytuję tu Magdę M. - "... jeśli ktoś chce tańczyć choreografie Eli, niech do Niej idzie... " A obu paniom życzę, by jeszcze kiedyś razem zatańczyły :).