Nie milkną echa wypadku policyjnego radiowozu w Dawidach Bankowych pod Warszawą. W poniedziałek wieczorem kierujący nim funkcjonariusz nie wyrobił się na zakręcie i pojazd wbił się w drzewo u zbiegu ul. Złote Łany i Kinetycznej w tej miejscowości. Jak się okazało, jechały nim dwie młode dziewczyny, w wieku 17 i 19 lat, które zostały ranne. Jak się tam znalazły? Dlaczego policjanci je wieźli? Co się właściwie tam wydarzyło? To wszystko wyjaśnia teraz prokuratura i dział wewnętrzny policji.
Pijany 47-latek wjechał do rowu i zasnął przy aucie. Pilnował go pies
Dyskusja dla wiadomości: Pijany 47-latek wjechał do rowu i zasnął przy aucie. Pilnował go pies.
-
-
Dzielny piesio
-
Pies czekał aż wytrzeźwieje, a tu musiał jakiś konfident podkablować.
-
Ha,ha.
-
Sami widzicie ,że kurs na prawo jazdy nic nie daje
-
co teraz zatrzymają ,jak prawka brak
-
Nie widziany że jechał może wcześniej wpadł do rowu a dla rozgrzewki popijał czekając na pomoc ? Więc jak sie nie przyzna sprawa problematyczna jazdy po spożyciu
-
100 procentowy strzał dla policji bez poscigu
-
Burek na medal :D
-
A gdzie miał wjechać jak był pijany i z burkiem.
-
Wracał z libacji od adwokatki Complak wina popili i się rozbili