W Iwinach takie rzeczy??
To nie możliwe.!
W Iwinach spłonęło „słynne” auto. Jeździli nim przestępcy
Dyskusja dla wiadomości: W Iwinach spłonęło „słynne” auto. Jeździli nim przestępcy.
-
-
Roguś? Śmieć!
-
jakiś miejscowy szeryf wziął sprawy w swoje RENCE(celowo
-
Zatrzymywali ich i wypuszczali?
-
A co mieli dożywocie dać?
-
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatW Iwinach takie rzeczy??
To nie możliwe.!Normalka
-
Nie mogli ich zatrzymać bo to nie było za prędkość takim trzeba dać żyć auta giną masowo w Bolesławcu i okolicach potem są spalane ale najpierw łeżą po tydzień reszta zograbi co trzeba i na koniec się palą a nasza policja tylko prędkość sprawdza
-
anonim () napisał(a):
Pokaż cytatW Iwinach takie rzeczy??
To nie możliwe.!Bożejowice nielepsze.
-
Samo się nie podpalił przecież...kto zna tamtejsze okolice to doskonale wiadomo kto takie rzeczy robi.hehe. no i tutaj są koła w aucie a jak widziałam na żywo po zbadaniu to koła zniknęły. I tak sensacja jest grubo jak w filmach
-
Jest susza ,są pożary.