Zazwyczaj ludzie się złoszczą, kiedy wyłączamy ich opinie, których nigdy w życiu nie powiedzieliby komuś patrząc prosto w oczy. Wpisując komentarze używają anonimowych serwerów, zmieniają IP, zmieniają pseudonimy, robią co mogą, by ich nie namierzyć. A potem podnoszą larum, że wyłączamy ich wpisy...Dlaczego wyłączamy? Bo chamstwu się sprzeciwiamy. Jeśli do restauracji przychodzi klient, który urządza burdę, rozwala stoliki, obraża gości, to żaden właściciel drugi raz go nie wpuści. My też staramy sie takich chamów i prostaków trzymać z daleka od portalu. Nie zawsze się udaje, bo zmieniają komputery, łącza i próbują dalej pisać. I dalej rozrywają szaty w obronie "wolności ICH słowa". I oczekują, wręcz żądają, publikowania ich plotek, pomówień i szykan.Proszę się zastanowić, skoro tacy ludzie wpisują opinie niby odkrywające prawdę, to dlaczego nie podpiszą się pod nimi? Przecież nikt im nic nie zrobi, jeśli nie kłamali. Boją się? Czego? Prawdy, którą rzekomo napisali? Nie... Boją się odpowiedzialności za pomówienia i obrażanie innych.Ktoś wspomniał o wolności słowa. Obowiązuje ona jak najbardziej. Każdy ma prawo założyć stronę i pisać na niej co chce. Dlaczego jednak chce pisać anonimowo na cudzej?!
Do manipulacji
-
-
Krzysiek przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby założyła na przykład „Bloga" podając przykłady związane z wpisami, które są usuwane. Nic skomplikowanego :-) Skoro górę bierze „chamstwo" i „prostactwo" może powstać całkiem niezły „blog" ;-).
-
Bzdura! Ja nie napisałam ani jednego chamskiego i wulgarnego posta, a kilka razy miałam je zbanowane, były po prostu niewygodne i odpowiedź K. G. To zwykłe mydlenie oczu. Over.
-
Nie ładnie kłamać panie W. Moze podaj jakiś przykład, bo już od kilku godzin narzekasz ale nic konkretnego nie napisałeś.
-
W - u sąsiadów zamieściłem wątek o tym (nie wytnie), Śmiało można pisać i czytać. Panie K - jeśli ktoś łamie prawo, bez względu na nick czy łącze, powinien pan zgłosić sprawę na policję. A nie robi pan tego. To jest odbicie na pana argument.
-
Bo ja nie musze podawać żadnych przykładów. Wiem, że kilka moich postów zostało zbanowanych i mnie to wystarczy, a Ty sobie panie M możesz wierzyć lub tez nie, co mnie to obchodzi. Nie będe tu teraz wypisywać całych historii topiców i moich postów.
-
Prościej jest wyłączyć obraźliwy komentarz, niż zgłaszać sprawę policji. Sąsiedzi mieli już z tym problemy, my - dzięki naszemu podejściu - jeszcze nie musieliśmy tłumaczyć się za anonimowych tchórzy.Proszę zauważyć, że tylko anonimy narzekają, że ich posty są wyłączane. Ludzie, którzy piszą pod nazwiskiem, mają stały adres IP lub zarejestrowane konto, jakoś nie mają problemów.Uważam, że szczytem hipokryzji jest zmienianie pseudonimów, komputerów, adresów IP i mówienie o wolności słowa lub cenzurze. Weźcie Panie i Panowie odpowiedzialność za swoje słowa.A jeśli uważacie, że nasze standardy wypowiedzi Was ograniczają, to załóżcie własną stronę czy bloga i wypisujcie się do woli.
-
Bla bla, ja mam wciąż ten sam nick, a zmiana IP to tylko taka sytuacja, a nie celowe działanie.
-
A nie przyszło panu do głowy, że nie byłoby potrzeby zmieniania "sukienek" gdyby pan nie wycinał wszystkiego co panu nie odpowiada? A gdyby nie my (piszę w imieniu kilku osób), atrakcyjność pana "informacji" a za nią poczytalność spadłaby bardzo mocno. Nie piszę tego z dobrego serca (tak samo jak pan z małej litery), po prostu tak jest. Hipokryzją jest chęć "wygnania" nas na swoje blogi :) PS. Każdy z nas gdy widzi przestępstwo jest zobowiązany zgłosić to właściwym podmiotom. Pana własność, pana problem :).
-
No właśnie.. Ty sobie anonimowo poobrażasz ludzi, a ja mam brać za to odpowiedzialność? Nie ma mowy.
-
Jeszcze mi się nie zdarzyło kogokolwiek obrażać. Chyba tylko w Twojej wyobraźni.
-
A jaką niby bierzesz za to odpowiedzialność? To może zobaczymy jakie posty są bamowane i wszystko będzie jasne?
-
Pięknie Lampa przyznała o co naprawdę chodzi. Wpada ze zgrają, robią rozpierduchę i spierzają a wam zostawiają bajzel. Potem jeszcze raz wpadają i mają za złe że ktoś posprzątał po nich a na pięnych ustach wolność słowa i inne dyrdymały. Jak ja nie lubię takich ludzi!
-
Michałku - słowo broni się samo. To co Ty proponujesz to ciąg gwizdałowy - czyli kłamstwo wypowiedziane "n" razy staje się prawdą. To nie moja bajka.
-
Michałku - Lolko nie masz racji, Teraz mój wcześniejszy post też wisi :).