Jedai-mydlik, :) . pozdr. Przemyslaw1954.
Jak opiekujemy się zwierzętami
-
-
Szanowny Przemysławie, z pewnością leży Ci na sercu, by zwierzęta traktowano z szacunkiem, jednak z przynajmniej równym szacunkiem powinieneś traktować ludzi. Ten szacunek powinien wynikać z faktu, że należysz do tego samego gatunku. Chyba, że jest inaczej :) Przy tym masz fobię antyklerykalną - odnoszę wrażenie, że fobia to skutek Twoich poglądów politycznych. Szanuję Twoje poglądy, masz do nich prawo w ustroju demokratycznym. Konkluzja moja jest następująca: Ty w poprzednim ustroju przyzwyczaiłeś się do braku pluralizmu (sic! ) i przewodniej roli pewnego mniejszościowego ugrupowania i nie możesz się pogodzić z demokracją. Wyluzuj - to se ne vrati.
-
Powyższy komentarz ma się nijak do rzeczywistości. Przejawiam równy szacunek tak do ludzi i zwierząt. /Czy Człowiek sugeruje moje pochodzenie od małpy? /. Jako jednostka bezpartyjna i całe życie będąca na własnym utrzymaniu jestem wyzbyty ze wszelkiego rodzaju fobii. Klerykalizm krytykuje z powodu jego niepochamowanej inwazji w życie prywatne obywateli i ssanie kiesy "państwa" Gdyby szanowny człowiek wiedział czym zajmuje się przemysław wiedziałby jaką palnął gafę. Gdy Człowiek zada sobie troszeczkę trudu rozszyfruje kto jest jego rozmówcą.
-
Odnośnie pochodzenia człowieka-uważam, że teoria Darwina o doborze naturalnym jest racjonalna. Ba, uznał ją nawet kościół rzymsko-katolicki za czasów Jana Pawła II. To, czy jakiaś wyższa inteligencja istnieje i ingerowała w zaistnienie ludzi na tym świecie, jest kwestią wiary. Wiara tym różni się od nauki, że nie tu istnieją żadne materialne dowody na istnienie rzeczy czy zajwiska, w którą wierzymy. Aczkolwiek zdarzają się niesamowite przypadki i w świecie nauki. Ot, choćby fenomen neutrina "wstydliwego" z którym naukowcy nie potrafią sobie poradzić, choć przyczyną może tu być niedoskonałość metrologiczna przyrządów pomiarowych. Dlatego też doradzam (życzliwie) trochę większą powściągliwość - nie zawsze mamy rację i można się mylić. Cała Europa wywodzi się z kręgu kultury chrześcijańskiej, z kolei chrześciajństwo czerpie ze źródła jakim była kultura helleńska. Dlatego nie powinniśmy (niezależnie od poglądów politycznych czy światopoglądu) odcinać się od naszych korzeni-to samobójstwo. Co do tego, czym się zajmuje Przemysław - nie mam zamiaru zgadywać - po ortografii poznaję, że na pewno nie zajmuję się pracą umysłową :).
-
Proszę wskazać mi błędy w pisowni -- Ale zdecydowanie odcinam się od wiary -- jakiejkolwiek. Kościół katolicki potrzebował aż 2000 lat aby uznać ewolucje. Wcześniej do swych "słusznych " przekonań zmuszał stosami.
-
Tematem postu jest stosunek człowieka do zwierząt -- /Człowieka katolika też/.
-
Według życzenia wskazuję błąd: "niepoCHamowany". Odnośnie uznania teorii ewolucji przez kościół rzymsko-katolicki, to on potrafił przyznać się do błędu. Po wtóre, kościół katolicki przez około 2000 lat swojego istnienia nie ma pewnie tylu ofiar na sumieniu, co w przeciągu około 70 lat komunizm a jego wyznawcy do dziś pielgrzymują na grób wodza na Placu Czerwonym. Do dziś jakoś nikt nie przeprosił rodzin ofiar (nie wspomnę o zadośćuczynieniu) za mordy, głód, więzienia, itd. Ale to pewnie nic nie znaczący szczegół dla niektórych osób. Odnośnie tematu postu - jest nim stosunek człowieka do zwierząt ale ja tylko przedstawiłem szerszy punkt widzenia na tę kwestię. Chodziło mi o odpowiedzialność za zwierzęta - by nie było ich zbyt dużo, by nie przeszkadzały ludziom którzy mogą ich nie lubić lub też ich obecność im szkodzi. Ba, chodzi mi przede wszystkim o sprzątanie po nich, zakładanie psom kagańców, itd. Te kwestie reguluje m. in. Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Bolesławca. A nie doszukiwałbym się na Pańskim miejscu jakichś ukrytych intencji w moich komentarzach, bo katolik ze mnie marny :) Staram się jednak zachować umiar i zdrowy rozsądek ważąc w sumieniu, co dobre a co złe. Nie mam zamiaru palić na stosach komunistów, bo nie tego mnie uczono. Mimo, że marny katolik (jak już wcześniej pisałem) to pamiętam zdanie "Nie sądźcie, bo sami będziecie sądzeni". Być może źle oceniłem Pańskie intencje-jeśli Pana czymkolwiek obraziłem, niniejszym Pana przepraszam i proszę o wybaczenie.
-
Człowieku ale fajnie pojechałeś po przemysławie. Ale te przeprosiny to nie potrzebne.
-
Jako potomek małpy nie noszę urazy. W zasadzie wszystko jest niby ok. Nie ma potrzeby w dyspucie o stworzeniach rzucać na szale kościół i komunistów. Jedni warci drugich. /Obie formacje stworzone przez ludzi żądnych władzy i bogactwa. Kościół ma przewagę bo i tradycja dłuższa i średnia wykształcenia znacznie wyższa. Ja niestety ani katolik ani czerwony /ani nawet partyjny/. Rzuciłem pytanie - ' jak opiekujemy się zwierzętami" -? Jak Człowiek /nie od małpy/ zauważył jedni zwierzęta lubią inni nie - i właśnie na tym polu oczekiwałem dyskusji. Zamiast przebaczenia zapraszam do "klubu " tych którzy nie urażają innych. -- osobiście nie aspiruje do tytułu polonisty nomber one.2009-06-02, 19:11Człowiek mnie wczoraj zainspirował i się porobiło -- zapraszam http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.
-
Niemin - dziekuje za komentarz -- Nie wiem czy podołałbym takiemu wyzwaniu. Aby z forumowych"pyskówek " stworzyć coś dla Ciebie. /Technicznego/. Ale skoro prosisz spróbuje. -. Tekst tej piosenki przeznaczony jest dla naszego lokalnego barda "PREZESA'. Tomka Hodyńskiego.2009-06-03, 03:58Są momenty kiedy lepiej zostać niemym. "Zamiast pisać co popadnie. Lepiej wczytać się dokładnie". Takie motto postanowił trzymać Niemin.
-
Przemysławie kiedy gotowy będzie limeryk o mnie.
-
Jest zwrotka powyżej.2009-06-03, 20:44Ponieważ od przedwczoraj piszę jawnie -pozostało nieminowi albo -krytykować albo się zaprzyjaznić.
- 1
- 2