Wykład pracownika naukowego IPN

  • W czwartek 4 czerwca o 18: 00 w Piwnicy Pubu Orange odbędzie się spotkanie z dr Stanisławem Antonim Bogaczewiczem z Biura Edukacji Publicznej IPN. Wykład nosi tytuł: "Polska droga do wolności".

  • Czy ten Bogaczewicz Antoni to taka sama biedniutka liga jak Zyzak? Gdyby Polacy w większości mieli poglądy idoli Stanika już dawno mielibyśmy tu rzeżnie. Całe szczęście większość okazała się normalna Stanik bidulka niespełniona zawraca Bóbr patyczkiem /cieniutkim/.

  • I zaprasza kolejnych naukowców z instytutu podpuszczania narodowego :-) Trza było powalczyć o wolność, to by i wykłady można było głosić jak Lech Wałęsa!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemek, skąd ty wiesz że Zyzak biedniutka liga? Bo tak ci kazali myśleć? Skąd znasz idoli Stanika. Potrafisz coś jeszcze oprócz obmawiania jak w maglu.

  • Ano wiem że Pan Zyzak nie pamięta nawet stanu wojennego. O ludzio światłych, wykształconych i mądrych firmy się biją a ten młodzieniec siedzi na garnuszku "MOPSU. " Szanowny Xx kto w wolnym kraju mógłby mi coś kazać - i po co? Stanik przedstawia się sam - chcąc zaistnieć na lokalnej scenie politycznej i towarzyskiej zaprasza najbardziej kontrowersyjne osoby dla wywołania poruszenia w "mrowisku". Raz jeszcze pozwolę sobie napisać - gdyby ludzie którzy są fanatycznymi wyznawcami IPN mieli w Polsce władzę absolutną wojna domowa była by pewna. Mimo to Polska jest dla nich łaskawa i pozwala na bezkarne kąsanie ojczyżnianego organizmu. /w Bolesławcu jest taki szpital który mógłby przyjąć część tych najbardziej potrzebujących - A Bolesławiec dlatego aby Pan StaniK miał blisko na odwiedziny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mylisz historyka z pamiętnikarzem. Historyk przytacza źródła a nie pisze wspomnień. Młodzieniec siedzi na garnuszku MOPS bo panuje bezwzględny terror poprawności politycznej niszczący każdego kto ośmieli się napisać to co nie spodoba się możnym. Dr Ratajczak został stróżem nocnym bo tylko ośmielił się zacytować zakazanego historyka. Gdyby to był naprawdę wolny kraj, na pewno ktoś by go zatrudnił. Masz jakiekolwiek dowody na swoje urojenia? Ja nie znam żadnego wyznawcy IPN a ilu ty znasz? Czy przypadkiem nie lęgną się oni tylko w twojej biednej główce?

  • W wolnym kraju można żyć na swoim garnuszku a nie przywiązywać się do cyca państwowego. Skoro Dr Ratajczak ma taki tytuł to z pewnością ma co sprzedać -cały swój intelekt. Skoro nikt tego nie chce kupić - jest stróżem.2009-06-04, 11:00Ja żyje z pracy swojej "biednej główki".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masz tylko wiarę i najmniejszych dowodów. W Polsce są miliony pracujących i akurat pracownik naukowy uczelni nie może znaleźć żadnej roboty po tym jak nieopatrznie zacytował wyklętego historyka. Pytanie też dlaczego akurat wtedy go wylali? Czysto faszystowski terror i tyle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka nie nakręcaj się z tym Lechem. Fakt faktem postać historyczna, ale słuchanie go kaleczy moje uszy. Totalny nieład we wszystkim co mówi. A ten numer z Libertas to już w ogóle... Szkoda, że zapomina się o tych którzy też walczyli i nie wiem, czy nie więcej jak Bolek.

  • Sławku, ja nie muszę go słuchać, wystarczy mi to, co zrobił. Jednak mimo że jestem wykształciuchem, wolę posłuchać Wałęsy niż innych "złotoustych" :-).

  • Praca Panie Xx to nie przytułek dla komunistów - Pracy się nie rozdaje - w pracy się pracuje. Jedni mają zawodówki i zarządzają dużymi firmami a inni są 'DUPTORAMI" I stróżują u tych pierwszych. Jaką to nauką zajmował się szanowny doktór? Że faszyści wywalili go z roboty a nie rozstrzelali? Gdy pan Panie Xx pojedzie "nieopatrznie" po pijaku straci pan prawko i kase a doktor za nieopatrzność stracił robotę. Widocznie szanowny Pan doktór nic nie umie -- Zamiast się użalać niech Pan panie Xx go zatrudni lub weżmie na utrzymanie. Ja lubię zwierzęta i mam 5 psów i 6 kotów Pozdrawiam.

  • Trudno się dziwić, że Przemysławowi po zawodówce nie starcza wyobraźni do tego by zastanowić się jak to możliwe, by człowiek zrobił magisterium. Doktorat, został samodzielnym pracownikiem naukowym na uczelni a po jednorazowym zacytowaniu zakazanego historyka naraz utracił wszystkie zdolności do każdej pracy. Jak się do tego ma jazda po pijaku to już tylko sam Bóg raczy wiedzieć! Ps. Zaczynam rozumieć też Lolkę - ta agresja i logika wspak bierze się od częstego wysłuchiwania plusów ujemnych ;-) To że ani pierwsze ani drugie nie potrafi odpowiedzieć na żadne postawione pytanie ani podać żadnego uzasadnienia swoich widzimisię podać - w świetle powyższego przestaje dziwić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka, nigdy nikt mi nie wmówi, że obalenie systemu to zasługa LW. Wyłączając wielu innych działaczy Solidarności, weź pod uwagę fakt, że komunizm w Polsce musiał upaść. Ten system po prostu przestał działać. Mnie osobiście bulwersuje inny fakt, mianowicie, że elity przełomu pozwoliły na cały meksyk, który miał miejsce w momencie zmiany ustroju (pewnie też ktoś może się przyczepić, że ustrój mamy dalej ten sam ;-) na sprzedawanie za symboliczne złotówki państwowych przedsiębiorstw, wojna teczkowo-IPN-owa, która ma miejsce teraz, to właśnie wynik tamtego czasu. Już nie wspomnę o innych przekrętach. I kto najwięcej zyskał na zmianach? Na pewno nie my. A ludzie jak Lechu pozwolili na to.

  • Zgadzam się z tym, co napisałeś - to był jedyny moment w historii PRL, który Polacy wykorzystali... Rok 1980 to fala strajków i to nie tylko w stoczni kolebce, nawet pociągi nie kursowały. Zaczęli robotnicy, to przecież znamienne i szukali wsparcia inteligencji i intelektualistów. Wokół Wałęsy utworzyła się mocna grupa, Gwiazda, Walentynowicz i wielu innych, a także kościół, pomoc ośrodków emigracyjnych, podziemie, cała ogromna machina napędzająca to koło historii. Czy wykorzystaliśmy ten moment - TAK, MY NARÓD... O błędach i zaniechaniach można by długo. Pozdr.

  • Ot prawicowa mentalnośc, sprowadzająca sie do porzekadła :" murzyn zrobił swoje - murzyn morze odejść"i pozostawiania swych najwierniejszych synow na pastwę losu...:-)Stanik und Kamaraden zapominają ,że jest taki termin jak lojalność ,który nakazuje zleceniodawcy pamiętać o przyjaciołach ,gdy już wykonają powierzoną im misję.Nawet komunisci znaleźli pracę Grzegorzowi Piotrowskiemu podczas przerwy w karze i po wyjściu z pierdla :-)

  • 1
  • 2