To nie Gombrowicz i nie Boy. Stawiam na mojego sąsiada - posiadacza niebieskiej karty :-) W przypływie poakoholowej czułości używa równie wykwintnego języka. :-).
Łąka kwiatów
Dyskusja dla zdjęcia: Łąka kwiatów.
-
-
Satyr, zabiję Cię! :).
-
''rusza zatem. Idzie skacze. Obcasami jak wodolot klaszcze. Prócz sabotów. Goła jest. Bez żabotu. W samej jeno prowokacji. Swoje wie. Zgrabna też jest także też. I zwinna. Jak lina. Albo chiński lin. Swoje dobrze wie'' to... d... a :-).
-
No, no. Jak to ten od niebieskiej karty, to ja mu: „Katuj, tratuj i tak podam rękę ci jak bratu, męcz mnie ręcznie i gnęb mnie... " :) Dalej nie pamiętam :).
-
Katuj! Tratuj! Ja przebaczę wszystko ci jak bratu. Męcz mnie! Dręcz mnie. Ręcznie! Smagaj, poniewieraj, steraj, truj! Obawiam sie że ani aparycją ani ogładą nie przypomina Jeremiego y :-).
-
Chciałam Ci podpowiedzieć, ale komputer poprawił. To E. S. Ostatnie litery też już masz. :-).
-
No nie! Nigdy bym na to nie wpadła. Iga, ja myślałam, że przeczytałam wszystko, co napisał, strasznie się ucieszyłam: ) Satyr, Tobie też dziękuję, uwielbiam wszystkie teksty Kabaretu Starszych Panów! No i ożyła nam łąka :).
-
Chec bycia inteligentnym rujnuje inteligencje.
-
No proszę! Kasia się odnalazł i nawet zatroskany o naszą inteligencję :) A kolacja dla Igi to coo. Brak inteligencji i do tego konsekwencji!
-
Mężczyzna z kobiecym nickiem to jedna wielka niekonsekwencja :).
-
Ale jesteś okrutny :).
-
Dobre rady zawsze przekazuje. Nic innego nie mozna zrobic. Adresatowi one nigdy nie sluza.
-
To by było już dobrych wujków dwóch :) A tak w ogóle to dobrze się czujesz, bo coś wcale nie szyfrujesz. :) No i nikogo nie cytujesz!
-
Piosenka na dzisiejszy wieczór: wrzuta -Elzbieta Adamiak - Bez Słów Uwielbiam ten romantyzm poczatku stulecia - martinii na stojąco w plastikowych kubkach przy ognisku z desek i palet po budowie. :-).
-
Hm. Nie! Talon albo kartka na szczęście? Wez mnie, Satyr, nie denerwuj!