Satyr, znam Cię jak zły szeląg ... :) Ale potrafisz mnie zawsze rozbawić. Na łące koncert na dwa świerszcze . Wiatr w kominie to jeszcze nie teraz.
Łąka kwiatów
Dyskusja dla zdjęcia: Łąka kwiatów.
-
-
Nie teraz?Już jesień wisi w powietrzu, ogórki czas pakowac w słoje !Nim sie spodziejesz,zobaczysz dyrektora witającego nowe roczniki i poczujesz zapach łętów spalanych na kartofliskuU mnie to wszystko masz już dziś i nie musisz nigdzie szukać :-)R41SGlQD15g[/youtube]http://pl.[youtube]R41SGlQD15g[/youtube]
-
No cóż. Pani Strzelec jest troszkę świętoszkowata, ma zasady i prowokującą dumę. Psychoanaliza jest ważna w życiu kżdego człowieka. Jedni nie wstydzą się o tym rozmawiać, innni udają, że ich to nie interesuje. Z marzeniami sennymi ja zaczęłam, więc przepraszam. Dzięki temu wiem z kim mam do czynienia.:-) Wróciłam z łąki. Was nie spotkałam.Stary Satyr obiecał coś zaśpiewać. Słyszę głos Toma Wellsa. Czy to Ty masz tak podobny głos?Miłych snów.
-
No cóż, i nasz satyr jest niekoherentny :) Miał wierszem wysławiać przymioty naszego ducha, a okazuje się, że piesniczką się wykpił i to w dodatku nie w swoim wykonaniu.... (dobrze, że Go winem nie uraczyłyśmy, podejrzewam, że starczy ochrypły głos brzmiałby dużo gorzej, niż siringa :)
-
Pomny doświadczeń ojców, staram sie nie być natrętny w obcowaniu z damami. Spłoszone mogą zamienić się w trzcinę - a ja nie chcę łez wylewać siedząc nad brzegiem Bobru i strugać piszczałek...;-)
-
Satyr, no dobrze już dobrze, nie lej tylko łez nad tym Bobrem, bo smutno na łące by było jak się od kiszenia ogórków na nią czasem zajrzy :) A mi ten adres w ogóle nie działa albo jakaś niekumata jestem.
-
Link jest w jaknajlepszym porządku :-)Ale trzeba go skopiować i wkleić gdzie trzeba:-)Jest tez inny sposób- taki dla gospodyń domowych : wpisac w wyszukiwarke na TouTube:" Elżbieta Adamiak jesienna zaduma" :-)
-
No to co mi utrudniasz i tak niełatwe życie gospodyni domowej ? !!! Słuchałam tego na Wrzuta pl ... Umiem znależć to, czego lubię słuchać !!!2008-07-17, 22:07Nie, sorry, słuchałam Magdy Umer "Koncertu jesiennego ", dzięki.
-
Co Wy! Już o jesieni...''Do lata, do lata, do lata. Piechotą będę szła.Znów przyjdzie maj . A z majem bzy...No tak, przez te bzy, siringi,sny - zirytowałam Kasię i panią Strzelec. Kasia nie takich odpowiedzi się spodziewał. Chyba trochę przesadziłam. Latem się łatwiej przesadza. Szczególnie kwiatki w ogródku:-)
-
Kasia pastwi się nad marchewką wystawianą w galeriach próbując zaszczepić ją w kapuścianych głąbach :-)Radziecka nauka miała większe osiągnięcia :-)
-
No to macie coś na rozruszanie od rana, aby potem nie było że wójek Julek niedobry:-)http://daguu.wrzuta.pl/audio/10HOG155Pn/mariusz_lubomski_-_spacerologia
-
Julian, wszystko Ci wybaczę, ale nie wujka ....:) Weż, satyr, słownik i trzymaj koło kompa :)2008-07-18, 08:43A ode mnie na rozruszanie powrót do lata : http://pozytywny.wrzuta.pl/filmo4tiVDYh3/swietliki_i_linda_-_filandia. Iga, wcale mnie nie zirytowałaś :)
-
I puryscie językowemu trafiają się wpadki.:-) Emocje, emocje!!! Nasz Julian się zdenerwował. Podwinął ogon i się zastanawia... jak mogło do tego dojsć.Po prpstu nie ma ideałów. Wszyscy popełniamy błędy. Franza bardziej tolerował jak Kasię.Ale chłopaki! Jak was tu nie będzie, to forum straci na atrakcyjnosci. Co tam ''wójek''. Dla mnie zawsze będziesz Stary Satyr z kędzierzawą, potarganą głową i głosem Toma Wellsa...Świntuszącym...jwk stu diabłow.Kasia! Ty się też nie martw. Pewnie wygrasz w tym Beerpongu. A jak wygrasz, to logiczne, że wypijesz najwięcej. Więc nie ma się co obrażać.Chciałam Ci tylko uświadomić, czym taka wygrana może się skończyć.No to cześć.
-
Iga, zemsta jest rozkoszą bogów... Jak napisałam swój pierwszy post, to Julian przyczepił się końcówki w "bereciku" ciotki Rozalii. Rachunki mamy zatem wyrównane....:) Pozdro, satyrku, spacerologia to boski kawałek.
-
Lolka! Wygrałyśmy kilka potyczek, bitew, ale czy wojnę? Ja osobiscie wolę mieć do cznienia z ludżmi radosnymi i wesołymi. Lubię się bawić. Pisząc na forum, nie znamy ludzi. Nigdy nie wiadomo, czy nichcąco nie ukąsimy w piętę Achillesa i tym samym nie sprawimy komuś bólu. Zabawa owszem. Ale tych przepychanek czasami jest za dużo!...Ja po wygranej mam zawsze kaca, że komuś sprawiłam przykrość...Te wygrane wcale mnie nie cieszą.:-(''Są takie miejsca na Ziemi gdzie każdy dzień jest wiekiwm. Trzeba tam tylko trafić.'' Marek Hłasko.Wynoszę się więc z łąki. Jadę szukać takiego mijsca...Jak znajdę to Cię poinformuję...:-) Buziaczki.2008-07-19, 10:30Za zjedzone litery - przepraszam.