Śmiertelne potrącenie na ul. Modłowej

Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelne potrącenie na ul. Modłowej.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżdżę sporo i generalnie po Wrocławiu więc nie jest mi obce prowadzenia auta. Rozumiem wszystko o czym piszesz, ale to nie zmienia faktu, że kierowca jest najbardziej odpowiedzialny za to co zrobi z żelastwem które prowadzi. Ja zawsze biorę poprawkę na innych kierowców i gdy siadam za kółko traktuję innych jakby chcieli mnie zabić. To była rada mojego ojca i jest skuteczna. Myśl za innych kierowców. Myśl za pieszych! To podstawa prowadzenia auta, wyobraźnia i myślenie. Tym sposobem nigdy nikogo nie potrąciłem a miałem trudnych sytuacji sporo. Myśleć i patrzeć. Tak samo jak Ty myślę, że piesi to wariaci niekiedy ale ja uważam, że to po mojej stronie jest odpowiedzialność by ich nie zabić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Popieram bolesławianinke, faceci to raptusy i narwańce, piesi maja pierszeństwo. Ale zachowac powinni wszyscy, tylko ze drzeć morde to tylko faceci umieja na drodze!2009-03-25, 20:48Zachować ostrożność-sorki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żal tyłek ściska jak sie czyta wypowiedzi osób niemających pojęcia o przepisach ruchu drogowego. Drugie co sie kłania- fizyka. Rower moze i z 10 metrów przy prędkości 15km/h zatrzymasz, ale nie samochód tonowy jadący 40. A pieszy ma pierwszeństwo, owszem- ale jeśli juz znajduje sie na pasach. Wiecie co by sie dzialo gdyby bylo odwrotnie? Zauwaze samochod ktory zwolnil przy pasach, wskocze mu na maske jak bedzie przez nie przejeżdżał i mam kase na X-Boxa... Tyle w temacie pierwszenstwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kbk aleś ty mądry!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak widzę, niektórzy kierowcy nie mają pojęcia o przepisach i pewnie nie wiedzą po co są pasy. O kulturze nie wspomnę, Podczas kiedy ja przepuszczam pieszych na pasach, inni pędzą ile mogą i to są sytuacje nagminne. Nie baczą na to kto na pasach, kobieta czy dziecko. Kierowca wszystkiego nie jest w stanie zobaczyć i przewidzieć, ale nie zwalnia go to z niczego. Prawo do jazdy obliguje... Trochę rozsądku "panowie kierowcy".