Kogo lub co promuje Gliniada?

Dyskusja dla wiadomości: Kogo lub co promuje Gliniada?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gliniada to jeden z najbardziej rewelacyjnych pomysłów na promocję miasta i dziwię się bardzo że miasto ma watpliwości czy należy pomóc w organizacji. Byłam zachwycona gdy podczas pierwszej gliniady ludzie byli i zszokowani ale i usmiechnieci. Tylko starsze osoby mówiły ze powariowali. To wariactwo jednak przyciaga, nadto poprzez glinoludy mozna przedstawić wszystko i ceramikę ale i historię i problemy ludzkie i zwykłe życie. Czeste pytanie prowadzacego rozmowę skąd wiadomo, że glinoludy promują Bolesławiec. Można odpwiedzieć pytaniem a skąd wiadomo, że okreslony zespół np. ludowy pochodzi z np. Gromadki - bo jest to napisane albo powiedziane. Skad wiadomo że w Opolu jest festiwal piosenki - bo promocja tego festiwalu jest w mediach. Jeżeli gliniada będzie miala taką promocję to również będzie wiadomo że np. festiwal ceramiki z udziałem glinoludów jest w Bolesławcu. Poza tym który z wcześniej organizowanych dni ceramiki czy koncertów został zauważony w mediach tak jak gliniada. Osobiście uwazam ze pomysł jest poprostu świetny i wskazuje na miasto Bolesławiec ktore jest oryginalne. Niewątpiliwie pomysl ten wymaga dopracowania ale do tego niezbedni sa np. reżyserzy, aktorzy a nie sama inicjatywa. Byłoby ogromną głupota gdyby miasto nie wykorzystało tego pomysłu. Myślę jednak ze urzędnicy też to rozumieją i skoro już finansowo wspomogli - o czym wspominał. B. Nowak - to wspomogą dalej i to w większym zakresie. Pomysł gliniady sam się broni nie trzeba go bronic o czym świadcza wszystkie komentarze ludzi którz to pierwszy raz zobaczyli w mediach czy na zdjeciach. Pierwszymsłowem jest zazwyczaj musze przyjechac to zobaczyć, a o korzysciach takiego przyjazdu nie trzeba mówic bowiem jest to korzystne dla wszystkich mieszkańców. PESTKA.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gliniada jest czymś wyjatkowym dla tego miasta, jest niezbędna i szczerze, już sobie nie wyobrażam ŚC bez tych dziwnych stworów pałętających się po ulicach. Gliniada robi karierę i bardzo dobrze. Gdzieś tam na świecie jest dzień co się pomidorami rzucają, gdzie indziej byki po ulicach latają, albo robią bomby z coli i mentosa itd.. U nas może byc gliniada. Może być i to nawet bardzo dobrze być. Powodzenia od chimery.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bogdannie, Ty lepiej zrezygnuj z tej małej polityki, która tylko wysysa i deprawuje(taka stała się jej natura)na rzecz genialnych pomysłów, które dzięki poświęceniu i zapałowi udaje Ci się realizować dla dobra nas wszystkich. Ludzie myślący jednak oceniają za czyny, a nie gładkie słówka, które nie mają pokrycia. Twoje czyny są wielkie i ważne nie tylko dla Ciebie. Chylę czoła! Bronku i massi, może by tak coś konkretnego zrobić? Np. Trochę się pouczyć, lub popracować nad czymś konkretnym?

  • Moje przemyślenia chciałbym zacząć od pocieszania organizatorów i pana redaktora. To nic, że gliniada nie jest tak często klikana jak Janusz Radek, bolesławianie znają już tą inicjatywę, najważniejsze, żeby była klikana na portalu TVN24 bo wtedy spełnią się nadzieje organizatorów. Podobała mi się szczerość wypowiedzi, łącząca entuzjazm zapaleńca z mądrą kalkulacją polityczn-marketingową. Gliniada nie trwa już 3 lata a dopiero 3 lata a powiększa się w tempie geometrycznym, jak utrzymacie się w tym trendzie to za 5 lat każdy w Polsce będzie znał to święto. Oczywiście potrzeba rozwoju, nowych pomysłów, innowacji, ale jestem spokojny, bo skoro tak dużo udało się osiągnąć to wystarczy tylko dopracować szczegóły. Proponuję i zwolennikom i sceptykom rozejrzeć się trochę i zobaczyć ile jest takich lokalnych inicjatyw, które odniosły ogromny sukces. Organizatorzy znajdą tam wiele inspiracji, sceptycy przekonają się o pozytywnych skutkach takich działań. Najbardziej polecam zapoznanie się ze świętem świstaka w Wiatron Will w Ontario, oby o gliniadzie też było tak głośno. Życzę Bogdanowi Nowakowi i pozostałym członkom Via Sudetica wiatru w żagle przy tym pływaniu pod prąd rzeki urzędników.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Musze odwolac to co pisalem o panu Gwizdale. Widze rowniez do swoich znajomych podchodzi obiektywnie i potrafi zadac trudne pytania a dzieki temu jest dobry program. Gratuluje niezaleznosci. Co do pana Nowaka sie nie pomylilem bo od dawna mowilem, ze gliniada dziala na jego korzysc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Duże tu pomieszanie różnych spraw. Dobry artysta i szołmen wcale nie musi być dobrym prezydentem. Podobnie prowadzenie małej firmy i średniego miasta to całkiem inne światy. Rzadko się takie rzeczy łączą. A zarządzanie miastem i własną w niej firmą chyba trochę się gryzie ze sobą. Sesje rady miasta dowodzą że nasz Papa raczej jest lepszym pieniaczem niż politykiem. Gliniada jest świetnym pomysłem i niezłą zabawą ale jej forma wyczerpała już chyba możliwości promocji miasta. Owszem zapełnią się hotele na święto ceramiki i tylko tyle, więcej się z tego nie wyciągnie. Kto uwierzy że codzienne wymazanie gliną ściągnie do nas tłumy turystów. Z dniami ceramiki jest tak że to one też promują gliniadę. Czy na pewno odwrotnie? Poza tym Bolesławiec jest bardzo znany z ceramiki ale innych atrakcji turystycznych nie mamy zbyt wiele. Żebyśmy nawet stawali na uszach to poza świętami tłumy się do nas nie zwalą. Jeśli koś zobaczy gliniadę w Bydgoszczy to i tak z tego powodu do Bolesławca nie przyjedzie. Przykład artysty który wypromował się sam za własne pieniądze i stworzył ciekawe centrum najlepiej dowodzi że urzędników i publiczne pieniądze nie powinno się angażować w takie działania. Zwłaszcza że padły przykłady bałaganu organizacyjnego choćby ze zniszczeniem banera. Owszem miasto może i powinno wspierać dobre inicjatywy promocyjne ale w ograniczonym zakresie. Odpowiedzialny musi być zawsze jeden a podane próby przerzucania odpowiedzialności najlepiej to potwierdzają.2009-06-10, 12:26Zapomniałem dodać wyrazy szacunku dla prowadzącego wywiad. Zawodowstwo!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po pierwsze - robic przez trzy lata cos co nie przynosi ci osobiście ŻADNYCH korzyści to nawet nie głupota... to czysty masochizm. A korzyści mogą być różne, od tych wymiernych, finansowych do, moim zdaniem dużo ważniejszych rzeczy, takich jak osobista satysfakcja z dobrze wykonanej pracy. Tyle, że nie dla każdego sama praca i dobre jej wykonywanie jest walutą. Ciesze się, że mamy w mieście ludzi takich jak Bogdan Nowak, którzy to nie dość, że sami wkładają swoją prace w promocje miasta, to jeszcze pomagają w wielu innych inicjatywach. Ze wspomnę tylko o WOSP-ie. Są na świecie miasta, które wypromowały się na bardzo odjechanych pomysłach. Jest miasteczko Bunol znane ze święta Tomatina czyli po prostu bitwy na pomidory, jest Pampeluna, do której ludzie przyjeżdżają tylko po to, by ulicami miasta uciekać przed stadem rozjuszonych byków. I co? I pomysły te się sprzedają, ludzie odwiedzają te miejsca, bo dzięki ciężkiej pracy miasta te jak i ich święta określane są jako kultowe. Jeśli w ciegu kilku lat uda się wciąż utrzymywać przy życiu gliniade, to być może urośnie ona do podobnych rozmiarów. Bo dlaczego by nie? W czym ten pomysł jest gorszy od tamtych? Ale wymaga to zaangażowania mieszkańców. I chęci. Chęci, żeby przez szarość gliny zbudować coś niezwykle kolorowego. Gliniada promuje Bolesławiec... ale nie ten zawistny, zazdrosny, niegościnny i podejrzliwy. Promuje Bolesławiec radosny, wesoły i po prostu fajny. I niech tak będzie jeszcze długi czas, a może część marzeń o mieście wspólnymi siłami doprowadzimy do urzeczywistnienia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    2, 5 razy więcej wyświetleń o JR wyniknęło tylko i wyłącznie z tego, ze jego koncer wzbudził wiele kontrowersji :) natomiast gliniada przebiegła spokojnie, zatem i mniej wejść było ;)
    Może faktycznie trzeba gliniadę jakoś. Hm. Ewoluować, cos do niej dodać. Ale mam nadzieję, że nie znudzi się ludziom i że zawsze będą chętni do wysmarowania gliną :)
    Dobry wywiad tak poza tym ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Gliniada jest świetnym pomysłem i niezłą zabawą ale jej forma wyczerpała już chyba możliwości promocji miasta. ". Mówimy o 100 osobowej grupie, a jakby tak 200? 300? 500? 1000 glinoludów? Widzisz? Zapełnione hotele to też gotowanie, brudne naczynia po jedzeniu, puste lodówki w sklepach z napojami (% lub bez), benzyna na stacjach, itd. "Odpowiedzialny musi być zawsze jeden a podane próby przerzucania odpowiedzialności najlepiej to potwierdzają... " Aha, czyli jak wychodzi to jesteśmy wszyscy z tego dumni, a jak nie wychodzi to gnoimy VS albo pana Nowaka? Przykro mi, nie tędy droga. "Poza tym Bolesławiec jest bardzo znany z ceramiki ale innych atrakcji turystycznych nie mamy zbyt wiele. " no właśnie nie do końca, większość ludzi jakich poznałem z różnych miast (szczególnie dolnośląskich) kojarzyło BC jako miasto szpitala na tysiąclecia ;-) Aha i w jaki sposób Dni Ceramiki promują Gliniadę?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakaś dziwna sprzeczność pojawia się w wypowiedzi p. Nowaka. Raz twierdzi, że miasto pomaga, a raz mówi, że nie pomaga... To jak w koncu to jest? P. Nowak musi pamiętać, że promocja miasta to nie tylko gliniada, a Via Sudetica to nie jedyna organizacja, która może wpływać na promocje miasta. Równie skutecznie Bolesławiec promowany jest przez np. sportowców zrzeszonych w klubach, które otrzymują pieniądze z budżetu miasta. Jest również całe mnóstwo innych organizacji pozarządowych, które takie pieniądze otrzymują. Dziwne też, że w wywiadzie nie padło pytanie o wkład Starostwa w rozwój promocji również powiatu poprzez Gliniadę. Z tego co pamiętam istnieje stosowne porozumienie VS ze Starostwem... i co? Okazuje się, że głównym sponsorem gliniady jest jednak miasto... Podejrzewam, że koszt np. 3 autokarów do Berlina to nie taka mała kwota... więc dalej nie rozumiem sprzeczności, które artykuuje gość programu.2009-06-10, 12:57Niestety, krytyka pod adresem Powiatu nie padnie, bo tu niestety wkrada się ta wstrętna polityka gdzie niewypada kryrykować władz PO, pomimo, że tak naprawdę niewiele pomagają...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dali autokary na berlin, jakiś tam pieniązek na cos innego, jeszcze tu kawałeczek i tam niech cos maja a reszte na DODE wydamy, bo przyjadzie szara masa i w ten dzień się pobawi. A nie lepiej włozyć część tych tysięcy żlotych Dody w tych młodych ludzi, w tych co mają pasję aby to właśnie bolesławiec sie wzbogacał zarówno pod względem róznorodności osobowości, talentów, sztuki, kultury, dobrej zabawy i kultury tej dobrej zabawy jak i popularyzował samych bolesławian. O to chodzi, aby te pieniążki, które są, zostały tutaj i pomogły zbudować społeczeństwo wesołe i szczycące się tym co posiadamy. Wiem, że tak nie jest na własnej skórze... To wszystko każe nam liczyć tylko na siebie i myśleć tylko o sobie, a to nie o to chodzi. Czy miasto kiedykolwiek pomogło Chimerze czy infinity pain? Nigdy... i to jest smutne. W takim razie czy jest sens mówić w tvn, że jestem z bolesławca?

  • Od kilku lat w Kostrzynie nad Odrą odbywa się Przystanek Woodstock. Bodaj trzy lata temu władze miasta przeprowadziły referendum, na którym ok 80% mieszkańców powiedziało "tak" dla dalszego organizowania Woodstocku. Wydawałoby się to dziwne - 200tys. tłum, głośna muzyka etc. Dlaczego mieszkańcy się zgodzili? Otóż ta masa ludzi robi zakupy w sklepach, kioskach i marketach przez 3-4 dni i przez to 17tys. miasteczko zarabia w gruncie rzeczy na resztę roku.Sezon turystyczny w Świnoujściu trwa ok. 2-3 miesięcy, w tym czasie otwierają się setki małych biznesów (budki z jedzeniem, sprzedawcy pocztówek, przewodnicy etc.). Poza sezonem 40tys. miasto praktycznie zamiera (mam tam rodzinę, więc bywałem o różnych porach roku i widziałem), toteż przez sezon zarabia na resztę roku.W 40tys. mieście na Dolnym Śląsku od kilku lat odbywa się tzw. Gliniada, która co roku ściąga coraz więcej turystów, w tym zagranicznych. Analogii tłumaczyć chyba nie trzeba...Świnoujście jest miejscowością wypoczynkową od kilkudziesięciu lat, Kostrzyn dostał Woodstock "w prezencie". Gliniada ma trzy lata, a już w ogromnym stopniu przyczyniła się do promocji Bolesławca - Dni Miasta, Święto Ceramiki to imprezy jakich w kraju wiele, a glinoludy są tylko u nas. To, że turystów przyciągają rzeczy niecodzienne i wyjątkowe jest oczywiste, to że Gliniada jest niecodzienna i wyjątkowa także.Któryś z "przedpiszców" zapytał "dlaczego o Gliniadzie wypowiada się Nowak, a nie ktoś z zarządu Via". Więc rzeczony Nowak jest pomysłodawcą i głównym motorem napędowym imprezy organizowanej przez Via - która zajmuje się również innymi rzeczami, chociażby WOŚP.Wbrew temu co niektórzy sugerują, Via nie jest "Stowarzyszeniem Promocji Bogdana Nowaka", tylko "Stowarzyszeniem Inicjatyw Lokalnych", w którego skład wchodzą bardzo różne osoby, o bardzo różnych poglądach - muzyk reggae, menadżer restauracji, właściciel sklepu, informatyk, reżyser teatralna, przyszłe studentki PWST, pani kadrowa i wielu innych :) Cel tych wszystkich osób jest jeden - popchnąć i ożywić miasto, zrobić coś pozytywnego. I jak do tej pory się to udaje - o Bolesławcu się mówi, do tego są to opinie pozytywne.Nie pamiętam, żeby działania WPM przyniosły efekt w postaci artykułów w prasie ogólnopolskiej czy w zagranicznej (a o Gliniadzie pisał Reuters, agencje francuskie, niemieckie, inne, również spoza Europy), a 4-stronicowy artykuł w czasopiśmie Voyage (czyli stricte turystyczno-podróżniczym) jest o rząd wielkości skuteczniejszy od "marketingu szeptanego" i folderów dla turystów dostępnych dla tych, co do miasta już przyjechali.Na koniec zachęcam do uczestniczenia w Gliniadzie 2009 podczas Święta Ceramiki - zachęcam tych co już glinoludami są, tych co chcą ale się wstydzą, a przede wszystkim tych, co narzekają na wszystko dookoła :)Pozdrawiam, Radek Iwicki, Via Sudetica

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Starego Satyra widocznie jesteś ślepcem nie widząc uczynków mych. Nadal jesteś ślepcem widząc w panu Nowaku kogoś kto dokonał co kolwiek więcej poza tym co zrobił tylko dla siebie samego. Ślepcem jesteś z powodu tego że widzisz tylko własny koniec nosa i jak tu z zezowatym gadać gdy nic nie widzi. POzdrawiam.2009-06-10, 14:03Do rineo podaj parametry którymi chcesz zmierzyć realność tego pustosłowia, które przed nami wylewasz choć by było pisane i mówione w najznamienitrzych gazetach czy najlepszych salonach europy. POzdrawiam.

  • @Bronek: Nie do końca łapię o jakie parametry Ci chodzi. Jeśli myślisz o dowodach na to, że o Gliniadzie pisano - leżą w Paryskiej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do bronka. Powiedz coś o sobie.