Osiem noworodków z Bolesławca zakażonych gronkowcem

Dyskusja dla wiadomości: Osiem noworodków z Bolesławca zakażonych gronkowcem.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    a jednak :P"Bakteria przedostała się z zewnątrz. Mógł ją przynieść ktoś z personelu, osoby odwiedzające pacjentki lub któraś z rodzących kobiet. I faktycznie okazało się, że jedna z rodzących była nosicielką. "[...]Pan Piotr oskarżał bez dowodów szpital z góry zakładając,że cyt"Dzieci które zostały zarazone nie lezały na jednej sali wiec raczej że to zostało przyniesione z zewnatrz jest małoprawdopodobne".Jak sie okazuje,jednak to fakt.Równie dobrze można by teraz było domniemywac,czy aby wirusa nie przyniosła Pana żona.Nie ma na to dowodów,ale przecież jest jedną z rodzących w tym okresie,wiec również podlega podejrzenią...I tak sobie teraz możemy insynuowac i domniemywac...bo my zawsze szukamy winnych.Może jednak nauczmy się,by zanim coś powiemy,najpierw upewnijmy się,że mamy racjePozdrawiam serdecznie i zdrowia wszystkim maluchom życze

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam. Ja rodziłam w Bolesławcu dwójke dzieci i pierwsze 6 lat temu i powiem wam że wtedy obsługa i podejśćie do rodzącej było bardzo dobre bez zarzutów, interesowali się nawet najmniejszym drobiazgiem. A dla porównania mam poród 10 m-cy temu był to porostu koszmar co byś nipowiedziała i czego byś niechciała to końjczyło się ochszanem. Dosyć że dziwczyny rodziły po 12-13 godzin bez opieki bo wszystkie sobie siedziały w swojej kanciapie i gadały lub obgadywały to jeszcze do tego było tak że leżałam na sali gdzie nas było 4 i tylko ja rodziłam na tej sali drugi raz a reszta dziewcząt miała to pierwsze dziecko i jak wiadomo to po porodzie czeba im pomuc wyjaśnić jak przykłada sie dziecko do piersi jak sie je karmi jak kompie i tp. a położne i pielengniarki tylko chodziły i krzyczały"jaką ty chcesz być matką skoro nawet instyktownie niepotrawisz trzymać dziecko", bardzo mnie to uraziło bo te dziewczyny niemiały naprawde zielonego pojęcia o tym i miały pełne prawo do tego aby im to pokazać, takich przykładów było mnustwo które sie wydarzyły w ciągu tych 5 dni co leżałam. Dziewczyny dosłownie płakały z powodu traktowania i podejścia do pacjętek. Więc wnisek z tego taki że teraz jak bym miała rodzić to za rzadne pieniądze nie rodziła bym w szpitalu w Bolesławcu.I powtarzam to wszystkim mojim znajomym żeby najpierw przeanalizowali i popytali zanim wybiora miejsce do narodzin swojego dziecka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak się dzieje, gdy ludzkie życie i zdrowie jest towarem, a czasem nawet środkiem szantazu. Walka o lepsze wynagrodzenia (szczegolnie brzmi to w odniesieniu do grupy lekarzy, dla których "pacjent:" jest śmieciem tyle wartym, ile moze zapłacić, a posiadane wille, luksusowe pojazdy i inne dobra to jeszcze nie ten standard, jakiego pragną), najokrutniejsze szafowanie ludzkimi dramatami - to dzisiaj znaczna część prawdy o "białej służbie". Sa oczywiście wspaniałe pielęgniarki i wspaniali lekarzem ale sytuacja zaczyna się zdecydowanie pogarszać, dzisiaj rodzimych "doktorów Mengele" i sióstr smierci wydaje sie przybywać. Pieniadze to nie wszystko, gdzie są sumienia tych ludzi, ich normalna, nie polityczna, ludzka solidarność z cierpiącymi, liczacymi na ich pomoc ? Hańba, hańba i jeszcze raz hańba !

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do obiektywnego! Po pierwsze nauczmy sie czytac ze zrozumieniem tego juz uczą w szkole podstawowej z mojego tekstu nigdzie nie padło słowo "oskarzam" od oskarżen sa sady ja jedynie mogę przypuszczac. Jakos do tej pory nikt z dyrekcji szpitala badz kierownictwa nie spotkał sie z rodzicami chorych dzieci z powodu zaistniałej sytuacji.Ciekawe skad masz takie informacje" "Bakteria przedostała się z zewnątrz. Mógł ją przynieść ktoś z personelu, osoby odwiedzające pacjentki lub któraś z rodzących kobiet. I faktycznie okazało się, że jedna z rodzących była nosicielką. " moge podejżewac z tego tekstu że jesteś jednym z pracowników spzitala. Zawsze trzeba obijac piłeczke w drugą strone. Szkoda tylko że nikt nie potrafi sie przyznac do błedu i powiedzieć zwykłe przepraszam,trudno stało sie. Ale cóż kazdy broni swego. Ps. Co do stanu zdrowia mojej zony i podejzen do jej osoby poprostu daruj sobie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pana PiotraJeśli miałbym być złośliwy to mógłbym Panu wytknąć,że ortografi też uczono w podstawówce(poprawnie piszemy"podejrzenia").Ale załóżmy,że tego nie zrobiłem:) A teraz do sedna....cyt:" Dzieci które zostały zarazone nie lezały na jednej sali wiec raczej że to zostało przyniesione z zewnatrz jest małoprawdopodobne, po drugie sa to dzieci urodzone w okresie 03-09 maj2008. u wszystkich dzieci wystapiły objawy w tym samym miejscu na twarzy w okolicy ust. Dzieci na noworodkach sa dokarmiane mlekiem z butelki może tam trzeba szukać przyczyny. wystarczy zresztą przejsc sie po szpitalnych salach toaletach korytarzach, opdadajace tynki wilgoć grzyb jeden wielki syf. I na przyszłośc zanim napiszesz coś na temat na który nie masz zielonego pojecia polecam zaczerpnąc jakiejś wiarygodnej informacji." Jak dla mnie to oczywiste obwinianie warunków szpitala.Wszak używa Pan słowa "może","wiec raczej",ale czuje się w Pana pisaniu nakierowanie społeczeństwa na ten tor myślenia.Ja rozumiem Pana wzburzenie w tej sprawie,co mogłoby być powodem żle sformułowanych swych myśli w tejże sprawie,co spowodowało,że odebrałem to jak atak na tę placówkę.Muszę tu zaznaczyć,że myli się Pan;nie jestem pracownikiem Służby Zdrowia,ani w żaden sposób z nią związany.Jestem jedynie człowiekiem,który zanim wyda osąd,musi mieć poparte to dowodami.I nie oceniam zbyt pochopnie sytuacji.Pana żona wspomniana była w kontekscie Pana insynuacji dotyczących sterylizacji butelek dla niemowląta.Jak Pan pomyśli to Pan będzie wiedział co miałem na myśli.I absolutnie nie chciałem nikogo swą wypowiedzią urazić!!! Na zakończenie gratuluje syna i zarówno jemu jak i żonie życze dużo zdrowia.A Panu więcej opanowania w życiu,bo przy wychowaniu potomstwa bardzo się ono przydaje:)Pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W przeciągu ostatnich 5 tygodni odwiedzałam na bolesławieckiej porodówce 2 moje znajome.warunki ok, mamy zadowolone, pielęgniarki przemiłe, szczególnie zaś pani Żuk-miss sympatia

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do obiektywnego dziekuje za życzenia staram sie jak cholera byc opanowany, opanowany to moje drugie imię;). Na nic dewagacje i spory kazdy ma swoje racje a zycie toczy sie dalej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    LUDZIE JAKA OPIEKA MOJA SIOSTRA TAM LEŻAŁA CAŁE 24H I MATKA ZABRAŁA JĄ DO LEGNICY BO SYF I ZERO OPIEKI A I JESZCZE DYCHE ZA TO COS CO FOTEL PRZPOMINA

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten szpital to skrajne dziadostwo. Ja rodziłam w kwietniu i mało się nie przekręciłam. Zostawili mi w brzuchu kawał łożyska, które mi gniło przez 6 tygodni-niestety bez żadnych objawów. Wylądowałam w klinice we Wrocławiu. Mam szczęście, że dziecko nie zostało sierotą. Jezeli ktoś się jeszcze zastanawia, czy tu rodzić, to odpowiedź nasuwa się sama.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Ten szpital to skrajne dziadostwo"~Irka, ...............Byłem po wielokroć w tym przybytku nędzy i znieczulicy pielęgniarek i "tzw. lekarzy" i potwierdzam droga Irko ,że masz niestety rację . Kadra medyczna jest jednym wielkim nieporozumieniem .....Mówi sie ,że zarobki lekarzy przekraczają kilkanaście tysięcy złotych ( z dodatkami) , a jakość jest pod ZDECHŁYM AZORKIEM , co potwierdza krajowy rekord zachorowań noworodków - 8 sztuk na raz. Większość moich znajomych leczy sie w: Zgorzelcu - laryngologia ,okulistyka, Lwówku - onkologia , interna , chirurgia, Lubaniu- chirurgia, interna .............Ktoś napisał wcześniej,że należy SZPITAL BOLESŁAWIECKI - ZAORAĆ ?! Dlaczego nie ???

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    proponuje aby te opinie przeczytali ordynatorzy naszych oddzialow, bo moze jakies wnioski sie im nasuna/choc prawdopodobnie niewielkie/przeciez sa oni pepkami swiata!!!!!!!!!!!!!!! teraz tak mysle sobie, ze gdybym odkładał te pieniadze ze skladek zdrowotnych na konto prywatne to leczył bym sie gdzie bym tylko chciał i to bez laski. moze to banalne ale prawdziwe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To z pewnością nie jest jedyny szpital, w którym pojawił się gronkowiec. Takie sytuacje bardzo często zdarzają się w miejsach, gdzie przebywają większe skupiska osób. Nie wydaje mi się, by wine za to ponosiły położne czy lekarze. ,, Mówi się" - no właśnie. A i słyszy się co się chce.Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Nie oceniajmy jeśli bezpośrednio nie mieliśmy styczności.Nie oceniajmy.:)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    rodziłam trzy miesiące temu w naszym szpitalu. wszystko bylo ok. ale to co się dzieje na oddziale w czasie odwiedzin przechodzi ludzkie pojęcie. wszyscy wchodzą , bez wyjątku. przynoszą wirusy i bakterie z zewnątrz!!!!!!!!! nie chodzi o to co jest w wewnątrz na oddziale------- ludzie pomyślcie! gdyby było zakazane wchodzenie na oddzial połozniczy, brak odwiedzin,tak jak to bylo za czasów kiedy nasze mamy rodziły to by nie bylo tego problemu. a nie, przyjdzie jeden z drugim do maluszka i pozaraża resztę!!!!!!!!! chcesz odwiedzic dzieciątko przyjdź do domu a nie roznoś wirusy!!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obyśmy wszyscy zdrowi byli ( aż do samiuśkiej śmierci ) i zarazy w szpitalu NIE roznosili, to będzie wreszcie dobrze, i wilk będzie syty, i owca cała... i jak nie będziemy chorować, to mniej będzie kosztowało utrzymanie szpitali...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gośka święte słowa ! Znowu napiszę o Złotoryi, gdzie rodziły sie moje dzieci: wstęp do żony i dzieci miałem TYLKO JA ! Nie było pielgrzymek "Japończyków z aparatami fotograficznymi", nawet moja matka, która leżała wtedy na innym oddziale tego szpitala (nie zakaźnym!) nie miała prawa wejść na oddział noworodkowy. W ostatni dzień pobytu żony i córki na oddziale, tuż przed wyjściem do domu, gdy przyprowadziłem mojego starszego syna żeby poznał siostrę - niestety musiał poczekać na korytarzu, wtedy byłem bardzo oburzony, ale teraz zrozumiałem dlaczego tak robili... A z tego co tutaj czytam - "sodomia i gomoria" jak mawia Pani Frał...2008-05-23, 08:05Mocno ograniczyć odwiedziny na tak "delikatnych" oddziałach - i problem zniknie, nie tylko gronkowca - najprostsze rozwiązania są najlepsze, tylko trzeba je zauważać !2008-05-23, 08:08Piotr ! Pozdrowienia dla Ani i Maluszka, trzymam kciuki za nich !