pierwszy!a tak wogóle to świetny pomysł wg mnie
Izba Pamięci ma powstać w MDK
Dyskusja dla wiadomości: Izba Pamięci ma powstać w MDK.
-
-
I na co to komu? Pamietać o tych czasach chcą tylko starsi ludzie , młodzież ma to gdzieś. Kto będzie przychodził oglądać brudną,stęchłą piwnice.Zamordowanym i katowanym nie pomoże.Kto chce pamiętać będzie pamiętać ,nic na siłę ani na pokaz.
-
Proponuje pogonic dziatwe na zielona trawke i caly budynek przeznaczyc na muzeum meczenstwa (jeszcze nie wiem jakiego?) Nie widze rozwoju intelektualnego mego dziecka nad piwnica z przedmiotami z wykopalisk........ Pani dyrektor MDK prosi o pieniadze i to jakie - niech prosi o pieniadze dla biednych dzieci z miasta - to bedzie bardziej zrozumiale...
-
Rozwalić muzeum w Óświęcimiu, Gross- Rosen, Brzezince i innych miejscach, zaorać las w Katyniu, wywalić z podziemi na Alei Szucha w Warszawie pamiatkowe napisy i inne dowody pamięci (przecież to Ministerstwo Oświaty, jak sie może rozwijać intelektualnie polska oświata gdy w piwnicach są "dziwaczne" pamiątki tragedii ludzi), rozpędzić Muzea Stalagów i Oflagów, a starych ludzi, którzy osmielają się coś pamiętać - pogonić. Niech nie psują dobrego samopoczucia młodym, rozwijajacym sie intelektualnie dzieciom - to takie nieestetyczne ! Po co kolejnym pokoleniom świadomość, czym jest wojna, totalitaryzm, cierpienie niewinnych...
-
Mnie też, KK, zszokowały powyższe posty. Brak świadomości historycznej, potrzeby korzeni, szacunku dla ofiar, brak jakiejkolwiek potrzeby spojrzenia na siebie poprzez pryzmat przeszłości. Brak potrzeby refleksji, dlaczego tak, a nie inaczej myślimy, działamy.Pociesza tylko to, że wypowiedzi na internetowych forach, to zupełnie inna bajka i przestrzeń, którą nie wszyscy odwiedzają. Ale nie zmienia to faktu, że te wypowiedzi to ciekawe, choć straszne, zjawisko socjologiczne.
-
ten podpis super pasuje do ciebi NIKT. po prostu nie jesteś patriotą jesteś właśnie nikim. bez sumienia, bez harakteru, bez torzsamości, bez rozumu. GRATULACJE.DOSŁOWNIE NIKT ZERO
-
Nie napisałem aby zapomnieć o przeszłości.Wręcz przeciwnie,ale jestem zdania, że odgrzybiona piwnica ze zdjęciami niewielu ludzi zainteresuje zwłaszcza młodych,to w nich powinien celować ten przekaz historyczny.Każdy może się uważać za patriotę, ale to nie słowa(posty) a czyny o tym świadczą (sumienna,rozumna Sylwio- charakter "ch",tożsamość "ż"-czyż język nie jest elementem tożsamości narodowej?).Rozumiem "oburzonych",że np byli 1 sierpnia pod kotwicą między kombatantami a harcerzami.Polacy to naród, który jak żaden inny jest zapatrzony w przeszłość z nabożną świętością niestety z utratą widzenia w przyszłość i brakiem starań o nasz wizerunek na zewnątrz ( np tylko Polacy wiedzą,że ENIGMA jest sukcesem polskich kryptologów). Polak na zachodzie utożsamiany jest z pijakiem,ksenofobem i analfabetą. Anglicy myślą,że mieszkamy w ziemiankach i jeżdzimy furmankami(wiem bo mieszkałem w W.B.).P.S. I: Chciałbym zobaczyć waszą zadumę,refleksje nad przeszłością i historią, kiedy nad głową tańczą,śpiewają,hałasują beztrosko dzieci. A może dzieci powinny wynieść się gdzieś indziej?P.S 2: Nie można porównywać cierpień ludzi, czy to jednego czy tysięcy, niemniej zestawienie Oświęcimia i skromnie udokumentowanej piwnicy jest niesmaczne.
-
Do nikta - cierpienia każdej niewinnej ofiary są takie same, czy ktoś umiera wśród tysięcy, czy tylko wśród kilku innych mordowanych. A co do wizerunku Polaków za granicami - tak, jak ich dzisiaj wychowujemy, miedzy innymi nie dbając o pamięć o najlepszych często córkach i synach Narodu - takie mamy tego skutki. Sukcesy naszych kryptologów i matematyków z czasu odkrywania tajemnic Enigmy nie przeszkadzają w dbaniu o pamięć pokoleń dzisiaj, a co ma do izby fakt, że za granica nasi rodacy potrafią zachowywać się jak stado bezrozumnych istot - nie rozumiem. A śmiech i zabawy dzieci z pewnością nie zakłócą funkcjonowania by Pamięci, po co na siłę wyszukiwać argumentów "przeciw" ?
-
Nie wiem, jak udaje Ci się "nikt" hierarchizować ludzkie cierpienie. I uznać autorytarnie, że to w Oświęcimiu było ważniejsze, od tego w zapleśniałej piwnicy w Bolesławcu. Nie tylko niesmaczne, ale i nieetyczne jest to co piszesz, ale ewidentnie nie zdajesz sobie z tego sprawy.Nie mieszkałam w W.B.ale od dwunastu lat podróżuję po Europie i nie spotkałam się z cudzoziemcami nastawionymi tak bardzo negatywnie do Polaków, jak Ty sam. Owszem, czasami myślą o nas stereotypowo, bo w Zachodniej Europie też żyją bardzo prymitywni ludzie, ale nie jesteśmy utożsamiani tylko z pijakami i ksenofobami. Może nie potrafiłeś przekonać swoja postawą Anglików do zmiany myślenia o Polakach, co mnie nie zaskakuje.
-
Przede wszystkim to nic nie wiadomo czy ktoś tam zginął,kto cierpiał, kto był (jeżeli) oprawcą.Pewne jest tylko,że było tam wiezienie Gestapo a potem UB i że na ścianach sa jakieś slady.Historycy z IPN zaraz zrobili z tego katownię gdzie "osadzano więźniów politycznych, członków antykomunistycznego ruchu oporu" - a kto to może potwierdzić.Dla mnie osobiście "historyk" z IPN to żaden autorytet z racji braku obiektywizmu na skutek politycznego zabarwienia.Gdyby rzeczywiście było to udokumentowane miejsce,wtedy oczywiwście nalezałoby go uszanowac,ale coś mi sie widzi,ze pani kierowniczka DK i parę innych osób przeginają.
-
Telewizja Azart-Sat pokazała film, gdzie wystapił mieszkaniec naszego miasta, starszy już pan Ursel, który chyba przez dwadzieścia minut opowiadał o swoim aresztowaniu i krótkim pobycie w piwnicach dzisiejszego MDK. Warto sie zapoznać z jego opowieścią, jak tam w tej piwnicy było, w jakich warunkach trzymano ludzi. Byl też publikowany list dziewczyny, trzymanej tam przez cały rok, w jak strasznych warunkach zyli ona i jej podobni aresztanci. Nie sądzę, żeby historycy IPN-u robili coś bez sprawdzenia w dokumentach, ktore sie zachowały w archiwach. A co najważniejsze, żyją jeszcze ludzie, chyba bedacy wtedy po obydu stronach krat, ktorzy wiedza jak było. I części z nich wcale nie jest to na rękę, że prawda wychodzi po latach na jaw. Co widać nawet w trakcie dyskusji internetowej.
-
Widzialem ten film z panem Urselem,który opowiadał,jak za kilka "nieprawomyslnych" słów wsadzili go do tego aresztu.Pewnie,że więzienia UB to były miejsca budzące grozę,ale wymienione relacje nie udowodniaja,ze to była akurat katownia i dlatego trzeba tam zrobic miejsce pamieci narodowej.Relacja tej niemieckiej dziewczyny jest subiektywnym przekazem i tak nie majacym sie nijak do tego co nasi przechodzili w niemieckich wiezieniach.Dzisiaj,przykladając współczesne normy żali sie ona ,ze polacy potraktowali ja brutalnie,zapomina skąd to sie wzięło ,na kim polacy sie wzorowali,ilu z nich żyło chęcią odwetu.Wracajac do tematu to powtórzę co napisałem wcześniej:gdyby rzeczywiście było to udokumentowane miejsce każni,wtedy oczywiwście nalezałoby go uszanowac....Natomiast sugerowanie,że części dyskutantom ..." jest to na rękę, że prawda wychodzi po latach na jaw"....to jakis debilizm z którym nawet nie warto polemizować.2008-01-21, 11:57Cytat w ostatnim zdaniu winien oczywiście brzmieć ::...."wcale nie jest to na rękę, że prawda wychodzi po latach na jaw."...
-
Po przeczytaniu w/w wypowiedzi: dlatego jeszcze raz zaproponuje pogonic bachorow na zielona trawke - zrobic muzeum "szczatek" (kazde miasto powinno miec takie muzeum) a przed budynkiem postawic pomnik np. patrona miasta czy innego swietego i bedzie fajnie. Pa!!!
-
Po przeczytaniu wypowiedzi Janusza należy zgodnie z jego bardzo intelektualnie poprawnym stanowiskiem wysmiać istnienie wszelkich tablic, Izb Pamieci i pomników oraz muzeów, przypominajacych mlodzieży i dzieciom, nowoczesnym, luzackim i dążącym do materialnej pomyślności, że nie tak dawno ludzie (również dzieci) w imie bycia CZLOWIEKIEM cierpieli, byli poddawani okrucieństwu innych. Dzisiaj wskazanie nowym pokoleniom, że tak było, jest smieszną głupotą i zawracaniem głowy. Tylko pogratulować Januszowi dobrego humoru i samopoczucia ....
-
Z jakiegoś powodu Janusz myli dwie istotne rzeczy, ślepe zapatrzenie w przeszłość i martyrologię narodową oraz życie tylko nimi, a pozytywny i scalający społeczność szacunek do przodków, a szczególnie do osób, którzy byli bohaterami i ofiarami swych czasów. Chodzi Januszu o oddanie czci, takie same, jakie oddajesz swym zmarłym przodkom, dbając o ich nagrobki. Możesz przyjść z dzieckiem na grób jego babci lub dziadka i opowiedzieć mu historię swego rodu. Internowani i przetrzymywani w więzieniu UB to nasi przodkowie w ogólnym sensie. I nie trzeba "bachorów" posyłać gdziekolwiek, mogą dalej w Domu Kultury korzystać z zajęć, tylko ze świadomością korzeni. To wszystko.
- 1
- 2