Nie zaglądałam na ten wątek, Agnieszko. Przeczytałam ten artykuł, jeśli chcesz wiedzieć, zanim tu jeszcze pojawiły się jakiekolwiek posty. Nie czuję się w obowiązku czytać wszystkiego, bo nie mam na to czasu! Nie czuję się w obowiązku włączać do każdej dyskusji... tym bardziej, że tu już o dyskusji w ogóle nie ma mowy. Poza tym, Agnieszko, Twój głos jest równie ważny. Oczywiście o ile sama nie używałabyś takiego słaownictwa, jak gdzie indziej, byłoby to nieco bardziej uprawnione. Ale przecież nie twierdzę, że nie możesz przejrzeć na oczy:)Poza tym, Agnieszko, pisąłaś do mnie kiedyś, o ile mi wiadomo, z Australii i co z tamtą dyskusją?
Wojciech Kasprzyk jest we władzach dolnośląskiego SMD
Dyskusja dla wiadomości: Wojciech Kasprzyk jest we władzach dolnośląskiego SMD.
-
-
o boże panie ą, ę wiecie co dziewczyny jesteście troche zabawne , nie dlatego że udajecie inteligętki ale dlatego że jedna od drugiej chce być mądrzejsza.;] heh "bardzo jestem rad z tego moje drogie współmówczyni, że wypowiedziałyście swoje opinie na forum publicznym poniewaz to przedstawia wasze jakże skromne progi, ba powiem więcej. Stałyście się ideą wśród ludzi którzy mają do powiedzenia jedno słowo a za pomocą monologu pierdułkowatego mówią tych słów znacznie więcej."Jestem pod wrażeniem
-
sama jestes bydlo czerwona idiotko!
-
zwróccie tylko uwagę, jak wielu szukuje się już do roli przydupasów, jeżeli facio zrobi karierę ( niech zrobi). żałosne - nie zapomnij o kumplach i kumpelach, jakaś posadka, jakiś fotelik. ot kariera dla niektórych się szykuje, prawdziwy totolotek, na kogo wypadnie, kogo wskaże koleś... to polskie bagienko. biedacy.życzenia i wiele karier po znajomości z okazji świąt wielkanocnych... mimo wszystko składam.
-
witajcie! To proste. Wiekszosc ludzi boi sie czegokolwiek zrobic ze swoim zyciem.Jak ktos sie wychyl , probueje ksztaltowac swoja otoczenie , trezba mu dowalic.dlaczego on ma miec lepiej jak mi jest gorzej. zalosne.Zastanowcie sie nad swoim zyciem. czy to jest ich problem , ze jakos sobie radza w zyciu ?odnajduja sie w otaczajacym ich swiecie ? zalosne
-
janko sam jestes dziwny , wiekszosc ludzi bierze sie do ciezkiej roboty jak chce cos zmienic i nie wykrzykuje hasel proletariatu, ten typek to jakis nygus, bo nikt poza jego kolesiami o nim nic ciekawego nie moze powiedziec , nastepny pan nikt na stoleczku
-
do ciezkij roboty?chyba takiej jak twoja-łopata i kopanie rowów..niezle tu sa niektórzy przyjebani,zamiast zrobic cos samemu to walicie takie smuty ze szkoda gadac.Celowo napisałem takim jezykiem bo innego moglibyscie nie zrozumiec.Adam ciezka praca to nie tylko fizyczna..jak sie domyslam-twoja.
-
tak dzon. szczególnie ciężka praca jest np. w sejmie, od bubla do bubla, od gniota do gniota, tylko zapasione ryje widać od ciężkiej roboty. równie ciężko jest w zarządach i radach nadzorczych spółek, gdzie kolesie ciężko i często się odwołują za jeszcze cięższy szmal. ten podpierający się dłonią gość nic innego nie będzie robił, tylko przetartą drogą swoich mentorów ( tuski, rokity, szmajdzińskie, kwaśniewskie, kaczyńskie...) będzie zbawiał Polskę za gróby szmal do własnej kieszeni i nic ponadto. stworzono państwo gadulstwa i mędrkowania z którego nic dobrego dla narodu nie wynikło.jestesmy po prostu chorzy na brak właściwej organizacji państwa ( poza pewnymi grupami jak politycy- cwaniacy, prawnicy- sędziowie prowadzący proste sprawy przez dziesięciolecia , lekarze - często biorcy szmalu poza systemem prawnym, syndycy, dziennikarze...). tam jest szmal, wpływy, układy. oczywiście po 17 latach burdelu potrzeba świerzej krwi aby ją wyszkolić i właściwie pokierować. to dotyczy całego bagna politycznego i innych bagien decydenckich w tym kraju. nawet profesorowie uczelni powołani z funkcji do ksztalcenia narodu niejednokrotnie występują w roli do której nie są powołni.oni wszyscy bardzo cięzko pracują w ...telewizji, gdzie z potem na czołach, śliną lub niejednokrotnie z pianą na ustach wzbogacają budżet państwa.i tak to trwa 17 już lat.jest poważne zagrożenie, że do budowy naszej A4 zabraknie żwiru, bo skurw.. sprzedali całą okolicę niemcom. wystarczy pojeździć , wszędzie dziury i wyrobiska. z tego naszego piachu zbudowali w byłej nrd autostrady.ten młody gość już udaje nadętego, przejętego jakąś myślą zbawiciela już nie okolicy... on patrzy jak stary wyjadacz, pozer, polityk. dobry uczeń mentorów.
-
przecież nic o nim nie wiesz..wrzucasz go do jednego worka z innymi.Chyba lepiej robić to co on niz kopac rowy albo nie robic nic i krytykowac innych a to czy ma charakteri nie da sie sprzedac to czas pokaże.Każda partia w Polsce jest" do dupy",on jest przynajmniej z tej która jest najmniej
-
jasne pracuje fizycznie i to po studiach ze znajomoscia angielskiego, bylem juz urzedasem i wiem cos o typkach karierowiczach, nigdy nie smarowalem i nie zamierzam lizac czyjegos tylka nawet tuskowego. ten mlodzian to bufon jakich wielu, zabierajac mu telefon , gajer i auto zobaczylbys smutnego, bojacego sie zycia szczeniaka. dzis to pan dobrze sie zapowiadajacy przejol sie rola biedak :)
-
ee to gratuluje.Jakiś dyplom ci sie należy.Mimo wszystko troche rozumiem twoja niechec do polityków i wszystkich osobników z nią zwiazanych.Sam jestem nastawiony do nich sceptycznie.To ludzie wsród których cięzko znaleść kogoś uczciwego i dbającego o inne interesy niż własne.Dlaczego on miałby być inny?Tylko że skoro udzielasz sie na tym forum to pewnie znasz go nie tylko z tego zdjęcia.Byłeś urzedasem,pewnie ci nie wyszło i teraz jedziesz po nim..Tak najprościej.Poza tym w twym poście wyczuwalna jest nutka zazdrości..Tak jak wszyscy ludzie przed telewizorami-mistrzowie krytyki,tylko czemu nie siedzą na miejscu polityków?bo nie wiedzą jak sie tam dostać i są za leniwi.P.S a jak jest po angielsku łopata?
-
Wojtek... bądź co bądź gratulowac powinnam...ale wiesz, co... prawdę powiedziawszy zajmij sie lepiej dzieckiem i anką... one powinny byc twoim priorytetem... Nie żebym miala coś przeciwko twojemu upolitycznieniu...ale są sprawy wazne i te wazniejsze... Pozdrawiam.
-
nie znam kasprzyka osobiscie, mam tylko wyrobione zdanie na temat takich karierowiczow, spotkalem juz ich troche dzialaja wedlug pewnego schematu-co do ciezkiej pracy to uwazam ze jesli moge zrobic cos wiecej to robie a nie gadam
-
Ciezka praca rzadko rowna sie dobre pieniadze.Lepiej uzywac mozgu niz miesni pozdrawiam
-
Jasiek za granica fizyczna praca jest bardzo dobrze oplacana, do tego jesli jestes fachowcem to po 2 latach pracy stac cie na dom w polsce - ja wybralem zagranice bo nie usmiecha mi sie robic w polsce za 1500 zloty i splacac cale zycie kredyt mieszkaniowy to nie dla mnie. W kraju skonczylem studia i jezyk probowalem z wlasnym biznesem ale kalkulacja nadal oscylowala w okolicach zera. Moja perspektywa bylo szarakowanie,dzis aby miec duza forse trzeba funkcjonowac w swiecie korupcji ,chamstwa ukladow itp - a takie zachowania sa mi obce, wniosek taki ze chyba nie pasuje do dzisiejszej polskiej rzeczywistosci:).Wlasnie dlatego pisze ze jak chcesz cos zmienic w swoim otoczeniu to najlepiej zaczac od siebie.Ja wybralem tak ale mnostwo ludzi woli narzekac lub z choroby lewych raczek szukaja szansy w kombinatorstwie.