Nie chciała z nim być, więc próbował ją zabić siekierą. Został skazany na 25 lat więzienia

Nie chciała z nim być, więc próbował ją zabić siekierą. Został skazany na 25 lat więzienia
fot. freeimages.com (gradient) Wyrok 25 lat więzienia usłyszał 17 listopada br. Tomasz P., oskarżony o usiłowanie zabójstwa swojej byłej partnerki.
istotne.pl prokuratura, sąd, zabójstwo, siekiera

P. dopiero po 20 latach będzie mógł skorzystać z warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary, a potem przez 15 lat nie będzie mógł się z nią kontaktować. Sąd zasądził także na rzecz pokrzywdzonej 50 tys. zł nawiązki i nakazał oskarżonemu pokryć koszty procesu oraz koszty zastępstwa procesowego pełnomocnika pokrzywdzonej.

Akt oskarżenia przeciwko 35-letniemu obecnie Tomaszowi P. z Bytomia, który 3 grudnia 2012 r. usiłował zabić swoją 32-letnią byłą partnerkę, w sierpniu 2012 r. skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa w Legnicy.

W toku śledztwa ustalono, że Tomasz P. związany był z pokrzywdzoną od 2009 r. W związku często dochodziło do konfliktów na tle osobistym. Od lipca 2011 r. para zamieszkała w Legnicy. We wrześniu tego samego roku Tomasza P. tymczasowo aresztowano w związku ze śledztwem prowadzonym przez katowicką prokuraturę, dotyczącym szeregu oszustw, jakich dopuścił się Tomasz P., prowadząc w Katowicach działalność gospodarczą w zakresie zarządzania rynkami finansowymi i doradztwa ekonomicznego (za czyny te Tomasz P. jest już prawomocnie skazany).

Przebywając w aresztach śledczych, ww. pisał poza cenzurą liczne listy, w których groził pokrzywdzonej pozbawieniem życia. Dzwonił też do kobiety kilka razy w miesiącu, żądając, aby pozostała z nim w związku, i twierdząc, że ewentualne odejście spowoduje jej śmierć.

W czasie prowadzenia działalności maklerskiej Tomasz P., gdy miał już problemy finansowe, w styczniu 2010 r. kupił, nie dysponując pozwoleniem, a następnie posiadał broń palną w postaci dwóch pistoletów marki MAG 98 i Walther kal. 9 mm, a także amunicję do nich w postaci 18 sztuk naboi.

Ww., dążąc do wywołania w klientach respektu i strachu, wielokrotnie prezentował im posiadane pistolety. W tym samym czasie (w styczniu 2010 r.) Tomasz P. wszedł w posiadanie dwóch dowodów osobistych na nazwiska różnych osób opatrzonych swoim zdjęciem, jak również prawa jazdy kat. B. Tymi dokumentami chwalił się kilku klientom w swoim biurze, twierdząc, że na ich podstawie może kwaterować się na fałszywe dane, jak również, że dzięki nim nikt go nie znajdzie.

23 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowicach, po skierowaniu przeciwko Tomaszowi P. aktu oskarżenia o wielomilionowe oszustwa na szkodę ponad stu osób, uchylił mu areszt. Mężczyzna tego samego dnia pojechał do pokrzywdzonej do Legnicy. Tam przez wiele dni, nie dopuszczając sprzeciwu i stosując przemoc psychiczną w postaci szantażu i zastraszania, starał się ją przekonać, aby nadal byli razem.

Ww. groził kobiecie samobójstwem, a także pozbawieniem jej życia. Przykładał jej nóż do brzucha i szyi. Kobieta sparaliżowana strachem nie powiadamiała organów ścigania.

26 listopada 2012 r. oskarżony wywiózł pokrzywdzoną w okolice zamku Grodziec, gdzie zabrał ze sobą plecak ze sznurem i siekierą. Tam wymógł na kobiecie obietnicę ponownego bycia razem. Po powrocie do domu pokrzywdzona ukryła się przed oskarżonym. Ten jednak dzwonił do niej, grożąc śmiercią.

3 grudnia 2012 r. pokrzywdzona pojechała do pracy. Około godz. 8:00 Tomasz P. zadzwonił do niej i pytał o wspólną przyszłość. Po kilku minutach przyszedł do biura. Pod pretekstem przekazania kluczy wyprosił kobietę do sekretariatu. Po krótkiej rozmowie wyciągnął z plecaka siekierę i zadał nią pokrzywdzonej kilka ciosów w głowę i ręce, którymi się osłaniała. Zauważyły to pracownice wychodzące z windy. Zdezorientowany napastnik zadał kobiecie ostatni cios, wbijając siekierę w głowę, po czym uciekł.

Pokrzywdzona trafiła do szpitala, gdzie podjęto skuteczne działania lecznicze ratujące jej życie.

Tomasza P. zatrzymano 4 grudnia 2012 r. w okolicach miejscowości Blachownia koło Częstochowy. Nie stawiał oporu. Został tymczasowo aresztowany.

Kobieta doznała obrażeń w postaci w postaci m.in. rany rąbanej głowy ze złamaniem kości mózgoczaszki i uszkodzeniem mózgowia oraz ran rąbanych przedramienia lewego oraz obu rąk z uszkodzeniem kości, mięśni i ścięgien. Obrażenia spowodowały u pokrzywdzonej ciężką chorobę nieuleczalną i długotrwałą oraz chorobę realnie zagrażającą życiu.

Tomasz P., przesłuchany w charakterze podejrzanego, przyznał się jedynie do posiadania fałszywych dokumentów. W zakresie usiłowania zabójstwa nie przyznał się do winy. Stwierdził, że nie pamięta okoliczności zdarzenia. Zaprzeczył też, jakoby kiedykolwiek posiadał broń palną. Odnośnie gróźb karalnych nie złożył żadnych wyjaśnień.

Przed sądem podtrzymał swoje wyjaśnienia. W związku z wątpliwościami co do stanu zdrowia psychicznego Tomasza P. poddano go obserwacji psychiatrycznej. Lekarze stwierdzili, że ww. był poczytalny. Wskazali jednak, że oskarżony ma osobowość psychopatyczną, albowiem występuje u niego skłonność do oszukiwania, manipulacji, płytkość uczuć, powierzchowny urok, brak poczucia winy, brak empatii, instrumentalne traktowanie innych osób oraz reaktywność na domniemane lekceważenie, zniewagę czy zdradę. Nadto u Tomasza P. rozpoznano symulację zaburzeń psychicznych po zdarzeniu. Biegli wykluczyli w zakresie usiłowania zabójstwa działanie w afekcie oraz zaburzenia emocjonalne związane ze stresem czy też zaburzenia psychiczne związane z zastosowaniem leków psychotropowych, co w śledztwie ww. symulował.

Tomasz P. ma wyższe wykształcenie, jest inżynierem informatykiem. Przed popełnieniem zbrodni nie był karany sądownie. Za zbrodnię usiłowania zabójstwa oraz pozostałe czyny groziła mu kara od 8 do 15 lat, 25 lat lub nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Po przeprowadzeniu procesu przed Sądem Okręgowym w Legnicy 17 listopada 2015 r. zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd uznał Tomasza P. winnym wszystkich czynów, o jakie go oskarżono. Ww. usłyszał:

  • za usiłowanie zabójstwa – 25 lat pozbawienia wolności
  • za nielegalne posiadanie broni – 1 rok 6 miesięcy pozbawienia wolności
  • za przygotowanie do posłużenia się fałszywymi dokumentami – 6 miesięcy pozbawienia wolności
  • za groźby – 1 rok 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Sąd wymierzył mu karę łączną 25 lat pozbawienia wolności. Orzekł także, że oskarżony będzie mógł skorzystać z warunkowego przedterminowego zwolnienia nie wcześniej niż po odbyciu 20 lat kary i zakazał oskarżonemu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej przez 15 lat. Zasądził także na rzecz pokrzywdzonej 50 tys. zł nawiązki. Skazanego zobowiązano do pokrycia kosztów procesu, zapłaty prawie 4 tys. zł. kosztów zastępstwa procesowego pełnomocnika pokrzywdzonej oraz wymierzono opłatę w sprawie w wysokości 600 zł. Wyrok, co do zasady zgodny z wnioskami prokuratora, oceniono jako sprawiedliwy. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.

Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy/ii