Trudna sztuka rządzenia: decydowania, odpowiedzialności i kompromisu. Jak pracuje zarząd miasta?

Trudna sztuka rządzenia: decydowania, odpowiedzialności i kompromisu. Jak pracuje zarząd miasta?
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Trwa trudny proces budowy demokracji samorządowej w grodzie nad Bobrem. Decyzje zapadają wprawdzie w zaciszu prezydenckiego gabinetu, ale radni i władze wykonawcze pracują przy otwartej kurtynie. I tak być powinno, tak być musi. Naszemu elektoratowi chcemy przybliżyć i unaocznić mechanizm działania władzy lokalnej niejako od środka, z pierwszej ręki – w oparciu o rejestr faktów, z oszczędnym komentarzem uzupełniającym.
Garść uwag wstępnych. Zarząd m. Bolesławiec składa się z 7 osób, przy czym niejako "z urzędu" w jego skład wchodzi Prezydent Miasta Józef Król jako Przewodniczący i dwóch jego zastępców (panowie Jan JASIUKIEWICZ i Władysław ZUZIAK, którzy są pracownikami etatowymi o ściśle określonym zakresie kompetencji). Wszystkich wybiera i zatwierdza Rada Miejska na swoim pierwszym posiedzeniu. Decyzją Rady Miejskiej – w tajnym głosowaniu – wybrano 4 radnych jako społecznych (nieetatowych) członków Zarządu Miasta w osobach: Stanisław ANDRUSIECZKO (emeryt), Edward BURNIAK (emeryt), Andrzej CZARCIŃSKI (ZTHE Unitra-Serwis) i Paweł ŚLIWKO (emeryt). Wbrew pozorom – status emeryta ma swoje dobre strony: pozwala na czasową dyspozycyjność, niezależność w wyrażaniu opinii wyborców, aktywne wykorzystanie doświadczenia zawodowego i życiowego itp. W posiedzeniach biorą udział – bez prawa głosu decydującego – Sekretarz Miasta – Bronisław GRYGIEL, Skarbnik – Gabriela KUJĄ WIŃSKA i Przewodniczący RM – Władysław LANDSBERC.
Zarząd spotyka się w zasadzie co tydzień, przy czym są to narady długotrwałe, mające obfity porządek dzienny i podejmujące wyczerpujące rozstrzygnięcia. Nie da się biernie przysłuchiwać racjom prowadzącego, nie ma podziału na aktywnych i statystów, a wieńczący dzieło podpis pod dokumentem uchwały lub postanowienia (ustaleń) stanowi akord zbiorowego wysiłku i consensusu.
Konkretny przykład – przebieg ósmego w kolejności posiedzenia Zarządu Miasta w dniu 10 października b.r.
Zastępca Naczelnika Wydziału Gospodarki Gruntami p. Jolanta Kręgiel zreferowała projekt przeznaczenia gruntów niezabudowanych do oddania w użytkowanie wieczyste – w formie bezprzetargowej – przy ul. Lubańskiej i Konradowskiej. Wywiązało to dyskusję i wymianę poglądów, której końcowym efektem stal się projekt uchwały do zatwierdzenia przez Radę Miejską na najbliższej sesji. Ta sama referentka przedstawiła projekt obwieszczenia Zarządu Miasta w sprawie wykazu lokali mieszkalnych przeznaczonych na wniosek zainteresowanych do sprzedaży na rzecz obecnych najemców bądź osób bliskich stale z nimi zamieszkujących. Język sformłułowań nieco dziwny, sens społeczny idei oczywisty, stąd zgoda zebranych na rozwiązanie problemu po myśli mieszkańców.
Dyrekcja Miejskiej Biblioteki Publicznej zgłosiła wniosek o zmianę przeznaczenia kwoty budżetowej na zakup kserokopiarki zamiast komputeryzacji zbiorów. Mimo zaskoczenia obecnych, bo od komputeryzacji współcześnie nie ma ucieczki – uznano prawo gospodarza do realizacji własnych koncepcji programowych. Uznano też zasadność zwiększenia zakresu rzeczowego remontu dróg w roku b., stąd będzie wykonana nowa nawierzchnia ul. 10 Marca i położona dekoracyjna kostka na chodniku przy ul. A. Asnyka. Uroda miasta i wygoda przechodniów znacznie na tym zyskają.
Finansowy worek nie ma dna: zarządca komisaryczny Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Montażowego Górnictwa i Energetyki w Bolesławcu złożył wniosek o odroczenie terminu spłaty podatku od nieruchomości za r. 1994 i rozłożenie spłaty zaległości podatku na okres 2 lat. Miasto potrzebuje pieniędzy, więc najprościej kazać zapłacić niebagatelny dług -1 miliard 360 mln. zł. Ale to oznacza upadek fabryki i bezrobocie dla około 200 osób. Przeważa społeczny, ludzki punkt widzenia: miasto poczeka, jeśli zwłoka oznacza szansę na uratowanie zakładu. Nikt nie chce spełnić roli egzekutora-kata, dobić gwóźdź do trumny. Czas pokaże, kto miał rację.
Straż Pożarna prosi o zaniechanie poboru podatku od środków transportowych za minione półrocze (13,8 mln. zł.). Budzi to tzw. mieszane uczucia i dyskusję, zapada pozytywna decyzja, podobnie jak w przypadku rozłożenia na raty podatku od spadku p. B.B. w kwocie 7,2 mln. zł. Wydział Spraw Społecznych zaproponował przydział dodatkowych środków finansowych na pilne potrzeby remontowe szkół podstawowych z rezerwy budżetowej. I tak "Jedynka" zyska dodatkowo kwotę ponad 37 mln. zł, "Trójka" 9.3 mln. zł i jeszcze prawie 55 mln. zł na remont dachu nad salą gimnastyczną, "Czwórka" 22.8 mln. zł, "Szóstka" 10.8 mln. zł, "Dziewiątka" 41 mln zł, "10"- 17 mln zł na remont dachu nad salą gimnastyczną. Dokonano wyboru oferty p. Z. Wolańskicgo na remont płyty stadionu MOS, wyrażając zgodę na wydatek z budżetu miasta na ten cel w kwocie ok. 73 mln. zł do końca b.r, planując wstępnie w przyszłorocznym budżecie sumę 185 mln. zł na zakończenie remontu płyty wiosną. Tego samego dnia trzeba było jeszcze zająć się sprawami gospodarowania mieniem komunalnym.
I tak p. D.K. prosił o udostępnienie pomieszczeń w celu odbywania prób zespołu muzycznego. Sprawę przekazano do rozstrzygnięcia placówkom kultury -BOK i MDK. Pan W.M. zwrócił się o obniżenie czynszu za najem lokalu w piwnicy, w której brak c.o. Akceptowano zasadność wniosku, reszta należy do MZGM. Klub Muzyczny "Jazz i Rock" – "Arietta" s.c. uzyskał zgodę na przedłużenie zwolnienia z opłat czynszowych za remontowany lokal o dalszy miesiąc. Przedstawiono i zakceptowano projekty protokołów z negocjacji w sprawie ustalenia prawa użytkowania wieczystego gruntu przez GS "Samopomoc Chłopska" (ul. Kościuszki, II Armii WP, Dolne Młyny i Zabobrze). Odmówiono LOK-owi zwolnienia z opłat czynszowych w IV kwartale. Usługowa Spółdzielnia Inwalidów "Senior" i p. L.R. otrzymali zgodę o przedłużenie o 3 lata dzierżawy terenów pod pawilonami handlowymi. Zajmowano się też sprzedażą chryzantem przez PSS "Społem" przed dniem zmarłych (w obiekcie po b. zakładzie ceramicznym przy ul. Górne Młyny) i przed cmentarzem komunalnym, rozpatrywano zażalenie na zakaz sprzedaży alkoholu w policyjnym Kasynie "Paragraf (znów załatwiono negatywnie), Prezydent poinformował o pismach wysyłanych do Komisji Majątkowej w Warszawie w sprawie rewindykacji majątku kościelnego Parafii W.N.M.P., co przyjęto do tzw. akceptującej wiadomości (dziwoląg językowy !).
Dodajmy jeszcze informację o nowym "okienku telewizyjnym" TLB, o realizacji uchwal Rady Miejskiej, przebiegu szkolenia prezydentów miast w Zakopanem, spotkaniu władz grodu z przedstawicielami Telekomunikacji Polskiej S.A. i podpisaniu listu intencyjnego, co być może zapewni wszystkim zainteresowanym uzyskanie telefonu w ciągu najpóźniej 2 lat, trudnościach związanych z zakupem autobusów dla MZK z winy gminy wiejskiej, dalszych działaniach związanych z lokalizacją wysypiska śmieci w Trzebieniu, przygotowaniach ZEC do sezonu grzewczego (MZGM i Spółdzielnia Mieszkaniowa nic przewidują wzrostu opłat z tego tytułu do k. roku), remoncie mostu nad Bobrem (porozumiano się z WDK, że zamiast kar umownych-przygotują 2 zatoki autobusowe przy ul. Widok i Spółdzielczej), przygotowaniach do zbliżającej się 50 rocznicy przybycia pierwszych osadników polskich do Bolesławca (miasto czeka na propozycje uroczystych obchodów), o skutecznych zabiegach o dodatkowe pieniądze dla służby zdrowia, możliwości dalszej rozbudowy oczyszczalni ścieków i inne.
To obraz (niepełny, skrótowy, bezbarwny) jednego dnia pracy Zarządu Miasta. Nudne? Tak, to właśnie proza życia codziennego grodu nad Bobrem. Działanie organiczne, kompleksowe, od podstaw – wynikające z założeń pozytywistycznych i współczesnej prakseologii. Czy warto radnym zazdrościć mandatu, kredytu społecznego zaufania? Oceńcie to Państwo sami.