Dzieciaki z gminy Warta Bolesławiecka kibicowały Orłom Nawałki

Dzieciaki z gminy Warta Bolesławiecka kibicowały Orłom Nawałki
fot. Dariusz Pachnik 23-osobowa grupa uczniów z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Iwinach pojechała do Wrocławia, aby kibicować Biało-Czerwonym.
istotne.pl piłka nożna, zsp iwiny

Polska reprezentacja zakończyła sezon piłkarski 2016 meczem ze Słowenią. Dzięki akcji PZPN-u, dającej możliwość pozyskania nieodpłatnie biletów na ten mecz, 23-osobowa grupa uczniów z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Iwinach pojechała do Wrocławia, aby kibicować Biało-Czerwonym.

Dzieciaki z gminy Warta Bolesławiecka kibicowały Orłom NawałkiDzieciaki z gminy Warta Bolesławiecka kibicowały Orłom Nawałkifot. Dariusz Pachnik
Dzieciaki z gminy Warta Bolesławiecka kibicowały Orłom NawałkiDzieciaki z gminy Warta Bolesławiecka kibicowały Orłom Nawałkifot. Dariusz Pachnik

– Razem z naszą grupą pojechali uczniowie zaprzyjaźnionego Gimnazjum nr 1 z Chojnowa. Dla większości była to pierwsza wizyta na tak dużym obiekcie sportowym. Wspólnie ponad 40 naszych gardeł i ponad 40 tysięcy innych kibiców wspierało poczynania 11 panów biegających za piłką po zielonej murawie w biało-czerwonych strojach – mówi Waldemar Socha, kierownik wyjazdu. – Niestety, jak w tytule książki Adama Bahdaja – „Do przerwy 0:1”. W drugiej połowie udało się naszym odrobić straty po bramce Łukasza Teodorczyka. Mimo starań popartych kilkoma zmianami w składzie, których dokonał nasz selekcjoner, wynik nie uległ już zmianie. Szczególny aplauz wywołały wejścia na boisko Jakuba Błaszczykowskiego i Kamila Grosickiego. Remis, jak przystało na towarzyskie spotkanie, zadowalał obie strony, choć apetyty nas, kibiców, po „tłustym” 3:0 z Rumunią były większe.

Atmosfera stadionowa (było bardzo kulturalnie, w duchu sportowego dopingu) pozostawiła na pewno głęboki ślad w młodych kibicach z gminy Warta Bolesławiecka. Jeszcze bardziej rozbudziła marzenia niektórych o tym, że za parę lat to właśnie oni staną się podziwianymi i oklaskiwanymi gwiazdami polskiej piłki nożnej.