Ok. 100 paczek trafi do polskich rodzin na Ukrainie

Ok. 100 paczek trafi do polskich rodzin na Ukrainie
fot. Gerard Augustyn Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich po raz kolejny zorganizowało akcję zbiórki darów, które zostaną przekazane Polakom mieszkającym na Kresach. W działania włączyli się uczniowie kilku bolesławieckich szkół oraz harcerze.

W czwartek 8 grudnia siedmioosobowa grupa pojedzie na Ukrainę z ok. setką paczek, które trafią do polskich rodzin na Kresach. Uczestnicy akcji zawitają do Zbaraża, Sieniawy i Maksymówki. (Ta ostatnia miejscowość pojawiła się na trasie wyjazdu nieprzypadkowo; właśnie tam urodzili się trzej członkowie bolesławieckiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich: Michał Tychoń, Ryszard DrobnickiTadeusz Żuk). – Dla polskich rodzin każdy taki prezent, każdy drobiazg z ojczyzny jest bardzo ważny – mówi portalowi istotne.pl Barbara Smoleńska, szefowa Towarzystwa. – Zwłaszcza dla starszych pań, które cieszą się, że Polska o nich nie zapomniała.

W zbiórkę darów włączyli się uczniowie kilku bolesławieckich placówek: Miejskiego Zespołu Szkół nr 1, Zespołu Szkół Handlowych i Usługowych (społeczność „Handlówki” po raz pierwszy wzięła udział w akcji i przygotowała bodaj najwięcej paczek), SP nr 2, SP nr 3 i Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. mjra Henryka Sucharskiego. Swój wkład w akcję mieli również bolesławieccy kibice Zagłębia Lubin. A także harcerze z Hufca ZHP im. Szarych Szeregów, którzy przygotowali ok. 40 paczek. – Uważamy, że nawet mały gest może sprawić komuś radość – mówi „ii” Agata Kubica, harcerka i uczennica „Elektronika”. – Nie włożyliśmy do paczek wyłącznie przedmiotów, jedzenia czy słodyczy, ale też cząstkę siebie; każdy z nas dał kawałek swojego serca.

Warto dodać, że wśród osób, które wybiorą się na Kresy, znajdzie się również st. bryg. Grzegorz Kocon, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Bolesławcu. Jest bowiem szansa na to, że bolesławieccy strażacy nawiążą współpracę ze swoimi ukraińskimi kolegami po fachu.