"Czy pozwolicie kolędą wesołą wnieść do swego domu"

fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

Tak rozpoczynali swoje "wystę powanie" kolędowe członkowie ze społu ludowego ŚPIEWKA z Kru-szyna. To było w zeszłym roku. Szopkę śpiewaną opracował Józef Janusz i ten obrzęd kolędniczy bardzo podobał się ludziom. Zespól występował z nim w sali Ośrodka Kultury, w szkołach oraz w w Młodzieżowym Domu Kultury w Bolesławcu.
Kolędy śpiewa się w okolicach Bożego Narodzenia i trochę później. W pozostałych okresach roku zespół śpiewa i piosenka ludowe - niektóre nawet na głosy, jak "Po nocnej rosie" St. Moniuszki, czy "Na wójtowej roli". No i inne piosenki, przeważnie wesołe z tekstami własnymi Franciszka Smolenia i Józefa Janusza. Muzykę dorabia Romuald Kardzis - instruktor, aranżer i akompaniator w jednej osobie.
Proszę Romualda o parę informacji o zespole: jak długo istnieje, które z wydarzeń uważa za znaczące, jakie ma problemy itp.
- Zespół powstał ponad 10 lat temu, a prowadził go początkowo Filip Zielonka. Ja z zespołem pracuję od połowy 1983 roku. Kiedyś zespół liczył 28 osób razem z grupą baletową. Ważnym wydarzeniem dla zespołu był udział w Przeglądnie Zespołów Ludowych w Kielcach w 1985 roku. Wówczas to za widowisko "Dolnośląski Obrzęd Dożynkowy" zespół Kruszyn znalazł się w gronie 6 wyróżnionych zespołów. W okresie minionych 10 lat zespół bardzo dużo występował na dożynkach, w czasie "Wiosny Bolesławieckiej", na turnieju gmin i przy wielu innych okazjach. Aktualnie zespół liczy 16 osób, w tym 5 mężczyzn. Zespół tylko śpiewa - grupa ba letowa nie istnieje, bo nie ma choreografa, a poza tym młode dziewczęta niezbyt chętnie chcą tańczyć ludowe tańce.
Zespół działa przy Gminnym Ośrodku Kultury, który w ostatnim okresie ma uszczuplone środki na opłatę np. autobusu dla zespołu, czy inne związane z funkcjonowaniem zespołu potrzeby. Martwi nas bezczynność, brak występów, brak zainteresowania na folklor. Przydałby się menażer, jakiś sponsor, jakaś promocja.
W zespole aktywnie działają Irena i Józef Bytnarowie oraz Stanisława Stopyra, która dba o stroje. Chciałbym przy okazji podziękować i tym ludziom, i wszystkim członkom za wytrwałość, ambicje i zdyscyplinowanie.