Apel do radnych

Apel do radnych
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

W imieniu naszych Czytelników i Towarzystwa MiłośnikówBolesławca prosimy o wsparcie finansowe naszego miesięcznika "Głos Bolesławca". Chcemy stać się gazetą lokalną i samorządową, na równych prawach z Telewizją Lokalną Bolesławiec. Przeszliśmy trudny dwuletni okres tworzenia naszej gazety dzięki aktywności i pracy społecznej wielu mieszkańców naszego miasta, dzięki hojności sponsorów rozumiejących i doceniających wartość słowa. Zapał i oddanie Redaktora Naczelnego – Franciszka Uścińskiego oraz Zarządu TMB pozwoliło na skupienie wokół spraw naszego miasta najbardziej aktywnych mieszkańców naszego grodu. Bezinteresownie do "Głosu Bolesławca" pisali Panie i Panowie: Franciszek Uściński, Włodzimierz Kowalski, Barbara Berduła, Jana Trawniczek, Zdzisław Mirecki, Beata Waszkiewicz, Krzysztof Olczak, Stanisław Graczyk, Paweł Śliwko, Zygmunt Brusiło, Longin Łukawski, Jan Żuralski, Krzysztof Gruszecki, Krzysztof Bąk, Lucyna Napiórkowska-Fijałkowska, Janina Pietrzak, Andrzej Ostrowski, Maria Tomczyk, Edmund Maliński, Danuta Maślicka, Jan Kos, Dariusz Kwaśniewski, Jerzy Janowicz i wielu innych, których nie wymieniłem, a którym serdecznie dziękujemy. W tej grupie znalazły się także uczennice: Małgorzta Wesołowska, Agnieszka Dzikowska, Margaritta Roman, Ewa Lipińska, Violetta Sądaj i inne. Stronę graficzną redagowali społecznie: Jan Bancewicz, Mieczysław Żołądź, Stanisław Graczyk i Jan Domaradzki. Reprodukcje dostarczał Zygmunt Jędrasiak i Zdzisław Mirecki, a fotografie Stanisław Graczyk...
Lista mieszkańców Bolesławca zaangażowanych w tworzenie gazety lokalnej jest bardzo długa. Szkoda marnować tak dużego potencjału intelektualnego i twórczego, tak różnego w swoim obliczu, a więc reprezentatywnego dla środowiska lokalnego i co najistotniejsze otwartego dla innych.
"Głos Bolesławca" może stać się poprzez wymianę myśli ogólnym forum do dyskusji między Samorządem a jego wyborcami, bardziej dostępnym niż telewizja lokalna czy nawet telefon.
post scriptum
liczymy na wyrozumiałość Nowego Samorządu i jego Komisji, oby świeczka zdmuchnięta na torcie z okazji drugich urodzin naszej gazety nie była ostatnia...