Hinduski seks

Hinduski seks
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

"Już samu przyroda – wyjątkowo bujna – oraz klimat – łagodny, ciepły, tropikalny – stwarzają optymalne warunki dla uprawiania erotyki w Indiach, to rodzaj orientalnej modlitwy, w której ciało kobiety jest ołtarzem ofiarnym. Podstawową ideą hinduskich wierzeń od najdawniejszych czasów była i jest boskość seksu, jego istnienie to przejaw twórczej energii, która stworzyła świat i stymuluje jego dalszy rozwój. To przecież Indie są ojczyzną najwspanialszego traktatu o sztuce kochania "KAMASUTRY". To także dwa podstawowe symbole kultowe hinduizmu – linga i joni, które znajdują się w każdym domowym czy świątynnym ołtarzu. Na tych domowych miejscach kultu – ołtarzykach – składane są do dzisiaj ofiary z ryżu, kwiatów, zapalonych lamp oliwnych. Smarowane są masłem, mlekiem, malowane czerwoną farbą, pokrywane metalową folią.
Indie to kraj kontrastów: czci się tu nie tylko święte krowy, ule i pnie drzew, pojedyncze kolumny, u nawet kopce mrówek jako wyobrażeniu lingu. Atmosferą erotyki przepełnione są pałace bogaczy i w równym stopniu wiejskie, ubogie chaty..."
To fragment obszernego pamiętnika mieszkanki Bolesławca, która ćwierć wieku mieszkała w Bombaju jako żona hinduskiego inżynierii przemierzając wzdłuż i wszerz olbrzymi subkontynent. Już wkrótce pierwszy odcinek pasjonujących wspomnień.