Przygoda w rodzinnym mieście

Przygoda w rodzinnym mieście
fot. Głos Bolesławca Wpis archiwalny – Głos Bolesławca.
istotne.pl bolesławiec

"Ze wzruszeniem i miłością patrzę na winietę "GB", a pamięć przywołuje listopadowe dni 1945 r., kiedy jako siedmioletni chłopiec: przyjechałem Z kieleckiej wsi do Bolesławca – pisze p. Edward Kowalczyk z Bogatyni. – W tym mieście rosłem, dojrzewałem i kształtowałem się razem z nim, aż po 22 latach zmuszony byłem wyjechać stąd do Bogatyni, gdzie zamieszkuję do dzisiaj. Jednak wciąż jestem zakochany w tym mieście i uważam się za bolesławieckiego patriotę, który pielęgnuje w swojej pamięci tysiące epizodów, sytuacji i przeżyć związanych z miastem. Do napisania tego listu skłoniła mnie lektura "GB", a szczególnie artykuł ks. Z. Leca o dziejach kościoła rzym.kat. w Bolesławcu. Przez kilka lat byłem ministrantem, a nawet pełniłem funkcję przew. koła ministrantów aż do jego rozwiązania i mam mnóstwo wspomnień z tego okresu. Niestety te wcześniejsze dzieje parafii WNMP były spisane w n-rach II/IV 1994, stąd prośba o przesłanie mi całego rocznika 1994 /.../
W artyk. dot. gminy żydowskiej autor (ZB) pisze a prawdopodobnym zniszczeniu synagogi przez hitlerowców, ale nie wspomina o fosach cmentarza żydowskiego. Pamiętam, że cmentarz znajdował się w dobrym stanie, ale chyba na początku lat 50-tych został kompletnie zniszczony i zlikwidowany. Czyja to była decyzja? A może pisano o tym we wcześniejszych numerach "Głosu"/
Pomimo niewielkiej odległości (77 km) nie mam zbyt wielu okazji do odwiedzeniu "mojego" miasta, ale ostatnio całe dwa dni (1-2 maju) przeżywałem znowu swoją młodość, przemierzając godzinami jakże drogie mi ulice, parki i zakątki. Przy okazji przesyłam rozwiązanie krzyżówki z nr 5 "Głosie" kupionego podczas niezapomnianej przygody w rodzinnym mieście /.../Życzę Redakcji szczęścia osobistego i sukcesów w propagowaniu dziejów oraz uroków naszego pięknego miasta.
Z poważaniem
Edward Kowalczyk,
ul. 1 Maja 16,
Bogatynia
Od Redakcji:
Dziękujemy za życzenia, od wzajemniamy serdecznośći. Wysyłamy na adres domowy egzemplarze "Głosu".
O dawnych i współczesnych cmentarzach pisaliśmy w roku 1994.