Łukasiewicza: „Traktują trawnik jak plac budowy”

Łukasiewicza: „Traktują trawnik jak plac budowy”
fot. Czytelnik O sprawie powiadomił nas Czytelnik.
istotne.pl remont, inwestycja, ul. łukasiewicza, beata ślęzak, sm bolesławianka

W mailu do redakcji bolesławianin napisał:

Przy ul. Łukasiewicza odbywa się remont tarasów. Robotnicy parkują samochody centralnie na trawnikach, a trawniki wykorzystują jak plac budowy. Trzeba zaznaczyć, że na tym chodniku obowiązuje zakaz ruchu zgodnie z postawionymi znakami. Informowana o sprawie Straż Miejska, próbując interweniować, zawsze uzyskuje informację, że samochody wjeżdżają za zgodą zarządcy, czyli Zarządu SM „Bolesławiaka”. Zarządu SM tłumaczy, że takie działania są wykonywane dlatego, że są „korzystne dla mieszkańców i są wykonywane dla ich dobra”.

I dodał: – Wg oceny mieszkańców, takie niszczenie trawników za zgodą pracowników Spółdzielni jest świadomym i celowym działaniem. Tylko po to, żeby doprowadzić do całkowitej jego dewastacji, a następnie za duże pieniądze przeprowadzić jego „rewitalizację”.

– Po pierwsze, przy ulicy Łukasiewicza nie ma zbyt wiele miejsca, a wykonawca musi dowieźć pracowników, materiały i urządzenia. Przecież nie nakażemy wykonawcy remontu parkować aut na Bielskiej – tłumaczy szefowa Spółdzielni Mieszkaniowej Bolesławianka Beata Ślęzak. – Po drugie, jeśli wykonawca ma obowiązek doprowadzić teren do stanu sprzed remontu, to Spółdzielnia za to nic nie płaci. Siłą rzeczy do jakichś zniszczeń na tych trawnikach musi dojść, ale po zakończonej robocie są one rekultywowane, i to na koszt wykonawcy remontu. Lokatorzy nie dopłacą za to ani złotówki.