Brak słów! Bandyci ukradli części agregatów ze szpitala. Mogło dojść do tragedii

Brak słów! Bandyci ukradli części agregatów ze szpitala. Mogło dojść do tragedii
fot. Czytelnik Sprawcom może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności. Gdyby w tym czasie ktoś był operowany i byłaby przerwa w dostawie prądu, rzecz mogłaby się skończyć tragicznie.

Do bezczelnej i skrajnie idiotycznej kradzieży doszło w nocy z 15 na 16 grudnia na terenie bolesławieckiego szpitala powiatowego. Nieznani sprawcy, wyważywszy drzwi, włamali się do pomieszczenia z agregatami prądotwórczymi. Rozbebeszyli urządzenia i zabrali te ich elementy, które łatwo będzie sprzedać w punktach skupu metali kolorowych.

To, że doszło do przestępstwa, odkrył portier w czasie niedzielnego obchodu. Powiadomiono policję.

Najbardziej przerażający jest fakt, że wspomniane agregaty zasilały m.in. blok operacyjny, intensywną terapię i porodówkę. Strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby ktoś w tym czasie był operowany i byłaby przerwa w dostawie prądu.

Przedstawiciele bolesławieckiego ZOZ-u potwierdzają: kradzież, której dokonali aroganccy i nieodpowiedzialni włamywacze, stanowiła realne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów placówki.

Teraz szpital będzie musiał kupić agregat, co ma kosztować około 40 tys. zł. Na razie – dzięki samorządowcom z Powiatu Bolesławieckiego i Urzędu Miasta Bolesławiec – o bezpieczeństwo pacjentów ZOZ-u dba agregat pożyczony od Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Bolesławcu.

Dyrektor szpitala Adam Zdaniuk dziękuje prezesowi MZGK Władysławowi Bakalarzowi.

Sprawcom debilnej kradzieży może grozić do 10 lat odsiadki.