Bolesławiecka Gwardia Palikota

Bolesławiecka Gwardia Palikota
fot. Gerard Augustyn Licealiści i gimnazjaliści głosujący w szkolnych wyborach oddali 66 proc. głosów na Ruch Poparcia. Szkoła Specjalna głosowała na Kaczyńskiego. Jaką Polskę wybierają młodzi i czy podoba się ona nam – dorosłym?
istotne.pl wybory, szkoła, palikot

W ramach programu Centrum Edukacji Obywatelskiej 30 września zorganizowano w Bolesławcu wybory szkolne. W tym roku wzięło w nich udział pięć szkół: I i II Liceum Ogólnokształcące, Gimnazjum Samorządowe nr 2, I Prywatne Gimnazjum oraz Szkoła Specjalna Przysposabiająca do Pracy.

W Bolesławcu poparcie dla Palikota był imponujące i o 30 proc. wyższe niż wynik ogólnopolski z ponad tysiąca szkół. II LO i GS nr 2 oddały na Ruch Poparcia 66 proc. głosów przy wysokiej, ponad 60-procentowej frekwencji. Platforma uzyskała 15 proc. głosów, PiS – 7 proc.

Palikot wygrał też w I LO – 43 proc. (przy niskiej frekwencji, tylko 27 proc.), PO – 16 proc., PiS – 16 proc. W I Gimnazjum Prywatnym dwoma punktami wygrała Platforma (40 proc.), Ruch Poparcia Palikota otrzymał 38 proc. głosów, PiS jedynie 9 proc. Gimnazjaliści mieli wysoką frekwencję – 68 proc.

Zupełnie inaczej głosowali uczniowie Szkoły Specjalnej Przysposabiającej do Pracy (frekwencja 52 proc.). Tutaj zwyciężyło PiS – 33 proc., na drugim miejscu była Polska Jest Najważniejsza z 25 proc. głosów. Palikot otrzymał jedynie 14 proc. głosów, a Platforma – 8 proc.

Polska laicka, bez gimnazjów i z legalną marihuaną

Jakiej Polski chce młodzież? Takiej, w której się dobrze i tanio żyje. Zdecydowanie laickiej. Młodzież popiera oddzielenie Kościoła od państwa i powrót lekcji religii do sal katechetycznych przy kościołach. Te postulaty wyrażają bez owijania w bawełnę. Liczą, że Ruch Poparcia Palikota tym właśnie się zajmie i dają mu zielone światło.

Młodzież postuluje też, by zlikwidowano gimnazja. – Chcemy zmiany minister edukacji i likwidacji gimnazjów – mówi Radek, a koledzy go popierają i nie mają o nauce w gimnazjach najlepszego zdania.

– Gimnazja nie są potrzebne, tam nikt się nie uczy – mówi Karolina. – To po prostu był głupi pomysł, by je otwierać, należy powrócić do systemu ośmiu klas szkoły podstawowej.

Pojawia się również temat legalizacji miękkich narkotyków. Młodzież się jej nie obawia, tak jak dorośli. – Dorośli niewiele o narkotykach wiedzą, dlatego się ich boją – mówi Adriana.

Uczniowie mówią o korzyściach z podatków i akcyz nakładanych na sprzedawców marihuany. – Państwo zarabia na alkoholu, może zarabiać na marihuanie – mówi Radek. – To może się opłacić i wyjść państwu na zdrowie.

Młodzież mówi w jasny sposób, że politycy ich zawodzą, nie dotrzymując obietnic wyborczych. Lawirują przy podejmowaniu niepopularnych decyzji. I najczęściej unikają trudnych decyzji.

Młodzi ludzie są przebojowi i nie uważają się za ofiary demokracji. Nie mają też złudzeń, że politycy zrobią coś dla nich bezinteresownie. Nauczyciel organizujący wybory w II LO uważa ten wybór za swego rodzaju młodzieńczy bunt. – To taki okres w życiu człowieka, kiedy się buntuje, neguje świat dorosłych, szuka radykalnych rozwiązań – mówi Mieczysław Szwed. – To w dużym stopniu może tłumaczyć wynik tych wyborów.

Co ma Palikot, czego inni nie mają?

Wyniki ogólnopolskie z 1069 szkół (207 099 oddanych głosów) pokazują, że dla młodzieży liczą się trzy partie: Ruch Palikota (36 proc. głosów), PO (20,5 proc. głosów) i PiS (20,8 proc. głosów).

Bolesławieccy uczniowie jeszcze mocniej zaakcentowali swoje poparcie dla Ruchu. Palikot nie uwiódł ich ani swobodnym podejściem do miękkich narkotyków, ani legalizacją związków partnerskich.

Podczas spotkania z uczniami II Liceum Ogólnokształcącego młodzież swobodnie mówiła o swoich sympatiach i oczekiwaniach względem polityka. Kilka cech Janusza Palikota zdobyło ich zaufanie. – To polityk, który otwarcie przedstawia swoje poglądy, nie bojąc się, że narobi sobie wrogów – mówi Adrian z klasy humanistycznej.

Młodym wyborcom podoba się siła przebicia polityka i to, że jego partia składa się z ludzi nowych, nieznanych na politycznej scenie. Jako elektorat Palikota czują się pewnie i podmiotowo. Jeśli polityk nie będzie spełniał ich oczekiwań, nie zagłosują na niego więcej. A w trakcie kadencji zamierzają politykowi o sobie przypominać. Polityk, ich zdaniem, ma wiedzieć, kto i dlaczego go wybrał.

– Nie wszystko się nam w Palikocie podoba, ale nikt z nas nie szuka ani idealnego programu, ani polityka – mówi o swoim wyborze licealista. – Wiemy, że Palikot chce zrealizować swoją wizję, wcielić w życie własne poglądy. Nie wiem, czy będzie nas słuchał, ale byłoby to z jego strony rozsądne i mądre rozwiązanie, gdyby stanął po stronie swojego elektoratu – dodaje osiemnastolatek.

Szkoła Specjalna woli Kaczyńskiego

Uczniowie Szkoły Specjalnej wybrali równie radykalnego, ale konserwatywnego polityka. Jarosław Kaczyński budujący swoją postać na roli opiekuna pokrzywdzonych i pewnego rodzaju mściciela ich krzywd, otrzymał tutaj wysoki wynik – 33 proc. głosów (25 proc. przypadło PJN).

Nie ma co ukrywać, że borykająca się z ogromnymi lokalowymi problemami Szkoła Specjalna, pod nadzorem Starostwa Powiatowego, może się czuć jak niechciany i wykluczony obywatel. Członek społeczności potrzebujący wyjątkowego wsparcia i opieki, któremu się jej odmawia i traktuje bez należnej troski. Starostwo Powiatowe postrzegane jest jako ostoja Platformy. Nie dziwi więc marny wynik tej partii w szkole (8 proc.) i wygrana partii Jarosława Kaczyńskiego.

Wyniki wyborów szkolnych i rozmowy z uczniami pokazują, że młodzi interesują się polityką. Świetnie czują się w demokracji i są aktywnymi wyborcami. Mają własne zdanie i pomysł na Polskę oraz swoich wybranych kandydatów – reprezentujących ich poglądy.

Polska wybierana przez nastolatków różni się od tej wybranej przez ich rodziców. Wybór młodzieży jest przemyślany. Możliwe, że wygrana Palikota pokazuje też głęboką przemianę mentalną Polaków i młodego pokolenia, jaka zaszła od 1989 r. Ciekawe, jak wybory parlamentarne przełożą się na wybory lokalne, kiedy Ruch Poparcia Palikota wystawi w Bolesławcu swego kandydata na prezydenta.

(informacja: Grażyna Hanaf)